Recenzje

Deal na wspomnienia! Wchodzisz w to?

Jennifer Egan w tej książce dotyka bardzo ważnego socjologicznego tematu związanego z ludzką ciekawością względem życia prywatnego innych ludzi. Często wścibiamy swój nos w życie drugiego człowieka, nie zwracając uwagi na własne problemy. „Domek z piernika” to nie tylko przestroga przed nadmiernym (pod)daniem się technologii. To również historia, która powinna dać nam do myślenia, na temat naszych relacji międzyludzkich, aby nie były one naznaczone naszą wścibską naturą.

„Domek z piernika” to książka, która budzi wiele emocji. To tytuł, który zapisać powinni nie tylko specjaliści od technologii komputerowej. Myślę, że książka Jennifer Egan jest dla każdego z nas. Ku przestrodze. Ku uwadze. Ku temu, aby z większą rozwagą korzystać z nowych technologii, tak aby to nie one zawładnęły nami, lecz to właśnie my potrafili je kontrolować. Bo, co jeśli wyrwą się one naszej kontroli? Co wówczas będzie? Co wydarzy się w naszej cywilizacji? Czy nie będzie już za późno na odwrót? Niech ta książka będzie dla nas zaproszeniem do dyskusji na temat nowych technologii, które my sami wprowadzamy do życia. Do życia, które nie powinno być im podporządkowane.

„Domek z piernika” to bardzo ciekawe, mądre i inteligentne spojrzenie na dobrodziejstwa płynące z wszelakich aplikacji. Dziś propozycje różnych aplikacji ułatwiających nam życie, mnożą się w ekspresowym tempie. Aż jestem gotów pomyśleć, że nie długo bez nich nie będziemy potrafili wyjść z domu. Dlatego też wejście w historię zapisaną na kartach książki „Domek z piernika” jest przestrogą przed nadmiernym (pod)daniem się aplikacjom.

To właśnie aplikacja jest głównym tematem najnowszej książki Jennifer Egan. Bohater tej historii, Bix, jest półbogiem technologii. Pewnego razu zamarzył sobie, aby odzyskać wspomnienia z jednego dnia z młodości. I nie poprzez fotografie czy pamiętniki, które dziś przechodzą do lamusa. W tym celu stworzył aplikację, która podbiła cały świat. Dzięki niej każdy miał nieograniczony dostęp do wspomnień innych ludzi. Na pierwszy rzut oka, może wydawać się to kuszącą propozycją, dla ciekawskich, wścibskich ludzi – czyli dla 99% naszej populacji.

Jednak jest tu pewien haczyk – aby mieć dostęp do wspomnień innych ludzi, należy uprzednio wgrać w aplikację swoje wspomnienia. Czy bylibyście gotowi na taki deal? To bardzo ważne pytanie, bo warto zastanowić się, po co miałbym poznawać wspomnienia innych? Czemu miałoby służyć uwypuklanie moich, własnych wspomnień drugiemu człowiekowi? Lecz w dzisiejszym świecie, gdy największą klikalność w sieci mają posty, wiadomości o ludzkich tragediach, wiem, że wielu z nas chętnie poszłoby na taki układ. Aby tylko zaspokoić swoją ciekawość.

Jennifer Egan w tej książce dotyka bardzo ważnego socjologicznego tematu związanego z ludzką ciekawością względem życia prywatnego innych ludzi. Często wścibiamy swój nos w życie drugiego człowieka, nie zwracając uwagi na własne problemy. „Domek z piernika” to nie tylko przestroga przed nadmiernym (pod)daniem się technologii. To również historia, która powinna dać nam do myślenia, na temat naszych relacji międzyludzkich, aby nie były one naznaczone naszą wścibską naturą.

„Domek z piernika” to doskonałe nawiązanie do bajki z Babą Jagą, która tak samo, jak aplikacja stworzona przez Bixa, kusiła, nęciła, zachęcała, aby ostatecznie usidlić w swych szponach, każdego, który dał uwieść się jej propozycji i zwieść na manowce. A Czyt-NIK nie będzie Was zwodził, lecz z czystym sercem zachęcać będzie do lektury najnowszej powieści Jennifer Egan. Tak ku przestrodze.

Książka „Domek z piernika” ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak Literanova

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…