• Recenzje

    Bezpiecznie znaczy naprawdę – książka, która zmienia sposób myślenia o relacjach

    „Bezpiecznie” to książka, która nie głaszcze po głowie, tylko daje narzędzia do realnej zmiany. Nie obiecuje cudów, ale pokazuje drogę. I robi to w sposób, który naprawdę trafia. Dla mnie to jedna z tych pozycji, które zostają na dłużej. Do których się wraca. Do których się zagląda po czasie, żeby sprawdzić, czy nadal idzie się w dobrym kierunku. I nie mam wątpliwości – ta książka zdobywa moje czytelnicze uznanie i zdecydowanie zasługuje na miano NIK – Najlepszych Interesujących Książek. Czasami trafia się książka, która nie tylko coś tłumaczy, ale przede wszystkim porządkuje chaos w głowie. Taka, po której odkładasz ją na chwilę, patrzysz w przestrzeń i myślisz: „to ma sens”.…

  • Recenzje

    Między cieniem a prawdą – opowieść, która wciąga głębiej, niż się spodziewasz

    Zachwycił mnie kunszt tworzenia niepowtarzalnych historii. Widać, że autor ma własny pomysł na literaturę i nie boi się iść pod prąd. Inspiracje wielkimi nazwiskami są wyczuwalne, ale nie dominują – stanowią raczej punkt wyjścia do stworzenia czegoś własnego, oryginalnego. To książka, która zostaje w czytelniczej psychice. Nie znika po odłożeniu na półkę. Wraca w myślach, prowokuje do refleksji, zmusza do ponownego przemyślenia tego, co wydawało się oczywiste. I właśnie dlatego uważam ją za wyjątkową. Nie każda książka daje się zamknąć w prostym opisie. Są takie historie, które zaczynają się niewinnie, niemal klasycznie, by po chwili wymknąć się wszelkim schematom i poprowadzić czytelnika w miejsca, których się nie spodziewał. „Człowiek z…

  • Recenzje

    Zanim powstała królowa – Agatha Christie po drugiej stronie własnej historii

    „Agatha Christie. Narodziny królowej kryminału” zdobywa moje czytelnicze uznanie bez większych wahań. To opowieść, która przypomina, że nawet największe legendy zaczynają się od momentów zwątpienia, straty i chaosu. I że czasem trzeba się rozpaść, żeby móc stworzyć coś naprawdę trwałego. Dlatego z pełnym przekonaniem przyznaję tej książce miano NIK – Najlepszej Interesującej Książki. Bo to właśnie jedna z tych pozycji, które nie tylko opowiadają historię, ale też pozwalają ją poczuć. Ta książka nie potrzebuje literackich sztuczek, żeby zrobić wrażenie. Wystarczy jej bohaterka, którą większość czytelników zna bardzo dobrze. Susanne Lieder przenosi nas jednak o krok, a nawet kilka kroków wstecz, tam gdzie Agatha Christie nie jest jeszcze królową kryminału, tylko…

  • Recenzje

    Fantazja, która wymyka się spod kontroli

    Dla mnie to powieść zdecydowanie godna uwagi. Taka, o której chce się mówić. Taka, którą chce się polecać. I taka, która zostaje z czytelnikiem na długo. Dlatego też mogę śmiało powiedzieć, że „Więzień fantazji” zasługuje na miano NIK – Najlepszej Interesującej Książki. To tytuł, który bez wahania trafia do czyt-NIKowej biblioteczki jako coś więcej niż tylko kolejna przeczytana historia. To książka, która coś wnosi. Która zostawia ślad. Czasem wszystko zaczyna się od czegoś niemal niezauważalnego – jednego zdania rzuconego mimochodem, jednej myśli, która przemyka przez głowę i znika równie szybko, jak się pojawiła. W codziennym pędzie takie drobiazgi wydają się nie mieć znaczenia. Ot, słowa jak wiele innych. A jednak…

  • Recenzje

    „Spadek z duchami” – kiedy tajemnica wciąga, a wyobraźnia autorki nie zna granic

    „Spadek z duchami” to nie tylko opowieść o tajemnicy i przygodzie. To także historia o odwadze, przyjaźni i przekraczaniu własnych granic. Julka i Agata, choć popełniają błędy, pokazują, że warto iść za głosem intuicji i nie bać się ryzyka. Ich droga nie jest łatwa, ale właśnie dlatego tak bardzo angażuje. Nie każda historia kończy się wraz z ostatnią stroną. Niektóre opowieści żyją dalej – cicho, ale uparcie – w myślach czytelnika, powracając w najmniej spodziewanych chwilach. Potrafią wywołać uśmiech, niepokój, a czasem zwykłą ciekawość: „co by było, gdyby…?”. To właśnie one zostawiają po sobie ślad, którego nie da się łatwo zatrzeć. Nie są tylko chwilową rozrywką, ale doświadczeniem – czymś,…

  • Recenzje

    Śladami konkwistadorów i przeznaczenia – historia, która nie pozwala o sobie zapomnieć

    Dla mnie to powieść zdecydowanie godna uwagi. Taka, do której chce się wracać myślami, analizować decyzje bohaterów, zastanawiać się nad ich wyborami. To książka, która daje coś więcej niż chwilową rozrywkę – daje doświadczenie. Dlatego bez wahania mogę powiedzieć, że „Zapomniany konkwistador” zasługuje na miano NIK – Najlepszej Interesującej Książki. To tytuł, który nie tylko wzbogaca czyt-NIKową biblioteczkę, ale też podnosi jej wartość. Bo są książki dobre, są bardzo dobre – i są takie, które zostają. Ta zdecydowanie należy do tej ostatniej kategorii. Nie każda lektura kończy się wraz z ostatnią stroną – niektóre historie zostają w głowie, wracają w najmniej spodziewanych momentach i z czasem zaczynają znaczyć więcej, niż…

  • Recenzje

    Tam, gdzie przeszłość wraca po swoje

    Muszę przyznać, że to moje kolejne spotkanie z twórczością Wojciecha Chmielarza i jedno z tych, które pozostanie w czytelniczej pamięci już na zawsze. Każda jego książka ma w sobie coś, co sprawia, że trudno przejść obok niej obojętnie, ale ta pozycja szczególnie mocno zapada w pamięć. Być może przez ten ciężar emocjonalny, być może przez sposób, w jaki autor miesza realizm z elementami niemal niepokojąco metafizycznymi, a może po prostu dlatego, że to historia, która nie daje się łatwo zamknąć w jednej interpretacji. Wojciech Chmielarz w książce „Tam, gdzie zmrok zapada szybciej” nie tylko zabiera czytelnika w podróż – on go po prostu wrzuca w środek historii, która od pierwszych…

  • Recenzje

    „Mumia. Jezioro krwi” – kiedy Egipt staje się polem bitwy między mrokiem a legendą

    „Mumia. Jezioro krwi” to książka, która nasyci apetyty miłośników fantasy, wszystkich czytelników złaknionych fantastycznych czytelniczych wrażeń. To świat, który nie tylko się ogląda, ale który się przeżywa – czasem z fascynacją, czasem z niepokojem, a czasem z czystym napięciem, które nie pozwala oderwać wzroku od kolejnych stron. „Mumia. Jezioro krwi” to moje drugie spotkanie z twórczością Pawła Leśniaka i już teraz mogę powiedzieć jedno: autor nie bawi się w literackie półśrodki. On od razu wrzuca czytelnika w środek świata, który nie tylko żyje, ale wręcz pulsuje napięciem, piaskiem i krwią. „Mumia. Jezioro krwi” to drugi tom historii, która nie zamierza zwalniać ani na moment, tylko konsekwentnie podkręca tempo i emocje.…

  • Recenzje

    „Kasandra w ruinach” – gdy ruiny miasta stają się ruinami duszy i pamięci

    Magda Knedler z dużą wrażliwością pokazuje także ciężar ideologii i jej niszczący wpływ na jednostkę. Nie robi tego jednak w sposób publicystyczny czy dydaktyczny. Zamiast tego pozwala, by to bohaterowie doświadczali skutków świata, w którym przyszło im żyć. Dzięki temu czytelnik sam dochodzi do refleksji, bez poczucia, że ktoś próbuje mu ją narzucić. To literatura, która ufa odbiorcy — i to jest jej ogromna zaleta. Niektóre powieści pochłania się w kilka wieczorów, przewracamy strony z ciekawością, ale i lekkim dystansem. Inne natomiast nie pozwalają na taki komfort – wchodzą pod skórę powoli, niemal niepostrzeżenie, aż w pewnym momencie orientujemy się, że nie jesteśmy już tylko czytelnikami, ale uczestnikami opowieści. „Kasandra…

  • Recenzje

    „Mumia. Morze piasku” – kiedy pustynia zaczyna oddychać grozą i magią

    Muszę też przyznać, że styl Pawła Leśniaka w tym tomie robi bardzo dobre wrażenie. Jest dynamiczny, obrazowy, ale nieprzegadany. Autor wie, kiedy przyspieszyć, a kiedy pozwolić czytelnikowi złapać oddech – choć tych momentów „oddechu” jest tu raczej niewiele. Narracja płynie jak rwący strumień, który co chwilę zmienia kierunek i zaskakuje nowym zakrętem fabularnym. To nie jest spokojna podróż przez piaski Egiptu. To raczej bieg przez pustynię, w której za każdym wydmowym grzbietem może czekać coś, co niekoniecznie chce cię pozdrowić. Paweł Leśniak w trzecim tomie swojej serii „Mumia” nie zwalnia ani na moment. Wręcz przeciwnie – mam wrażenie, że tym razem autor docisnął pedał gazu i wjechał w czytelnika jak…

jeszcze chwilka…