
...Mogę zdradzić, że Maciejowski miał swój pierwowzór: poharatanego po wojnie bolszewickiej oficera, który wyjechał na Kresy sądząc, że i tak nic go już nie czeka. Do tego dochodzi złośliwe, często ironiczne poczucie humoru, które ma po mnie – i zdrowy rozsądek, jaki zostanie bezlitośnie wystawiony na próbę w krainie, gdzie zabobony i strach przed demonami wysysa się właściwie z mlekiem matki...
Czytaj wpis →
„Waldkauz” nie jest powieścią, którą chciałem po prostu szybko przeczytać i odłożyć na półkę. To książka, którą chciałem odkrywać. A odkrywanie tej historii jest literacką podróżą, która na długo pozostaje w czytelniczej psychice. Szczepan Twardoch potrafi bowiem zostawić w głowie obrazy. Nie tylko wydarzenia, nie tylko bohaterów, ale przede wszystkim atmosferę. Mrok. Niepokój. Zapach wojny. Śląsk stojący na historycznym rozdrożu. Człowieka próbującego odnaleźć się w świecie, który przestał być bezpieczny. I gdzieś obok tego wszystkiego – puszczyka, który staje się głosem czegoś, czego nie potrafimy do końca nazwać.
Czytaj wpis →
...Prawdziwym wyzwaniem było opisanie „rodzinnego świata” naszej bohaterki. Rzeczywistości, która jest dosłownie niemożliwa do wyobrażenia przez człowieka...
Czytaj wpis →
...Budując relację Jarogniewa i Emilii, zależało mi przede wszystkim na jej autentyczności. Nie chciałam tworzyć wyidealizowanej historii miłosnej, oderwanej od realiów wojennej rzeczywistości. Ich uczucie rozwija się w cieniu dramatycznych wydarzeń, w atmosferze niepewności i zagrożenia. Muszą mierzyć się nie tylko z własnymi emocjami, ale także z okolicznościami, na które nie mają wpływu. Wojna odbiera ludziom możliwość swobodnego decydowania o własnym życiu, a przecież nie odbiera im potrzeby kochania i bycia kochanym...
Czytaj wpis →
...przebieg wielu scen w tej powieści ewoluował już w trakcie ich tworzenia i uzupełniania, pewne zdarzenia zmieniały swój początkowy, zamierzony charakter, jednak nie zmieniało to ogólnego kierunku, w którym podążała historia bohatera, z pewnym wyjątkiem. To opinie moich Czytelników sprawiły, że w dalszej części bohater nie angażował się w małą politykę, co początkowo było moim zamiarem, a powieść skoncentrowała się na jego relacjach i dokonanych życiowych wyborach...
Czytaj wpis →
...Pytanie o naszą ludzką naturę jest dużo bardziej złożone. Czy człowiekiem czyni nas to z czego jesteśmy zbudowani? Czy jednak to jak działają nasze mózgi? A może, idąc zupełnie inną ścieżką, to religijne pojęcie „duszy” sprawia, że możemy o sobie powiedzieć, że „jestem człowiekiem”. Nie znam odpowiedzi na to pytanie i pewnie nikt do końca nie zna. Moim celem w samej książce było postawienie takiego pytania, aby każdy mógł sobie sam na nie odpowiedzieć...
Czytaj wpis →
„Księżniczka Alhambry” ma w sobie wszystko, czego miłośnik wciągającej historii może oczekiwać od naprawdę dobrej powieści: intrygującą historię, silne postacie, świetnie budowane napięcie i świat, w którym można zanurzyć się bez reszty. To książka, która daje przyjemność z czytania i sprawia, że po zamknięciu ostatniej strony jeszcze przez dłuższą chwilę pozostaje w głowie.
Czytaj wpis →
...od początku chciałam, żeby to nie była książka, którą po prostu przeczytamy i odłożymy na półkę. Chciałam, żeby czytelnik naprawdę wziął go do ręki i zrobił coś dla siebie. Żeby na chwilę się zatrzymał, pomyślał o swoim życiu, o tym, co czuje, co ma i czego być może wcześniej nie zauważał...
Czytaj wpis →
„Prawda o świcie” pochłonęła mnie bez reszty, bo przypomniała mi, dlaczego zacząłem czytać Hemingwaya lat temu kilkanaście. To proza, która ma zapach prochu, smalcu, czerwonego wina i gorącego afrykańskiego wiatru. Nie uczy nas teorii literatury. Uczy nas czegoś o wiele ważniejszego: jak patrzeć na świat szeroko otwartymi oczami, dopóki starcza nam sił i tchu. Dlatego z wielką przyjemnością i pełnym przekonaniem doceniam tę pozycję w jedyny słuszny sposób. Zamykam tę recenzję werdyktem, który na moim blogu ma szczególne znaczenie: „Prawda o świcie” trafia na półkę NIK – Najlepszych Interesujących Książek.
Czytaj wpis →
Czytając drugi tom „Świata Zaginionego”, miałem poczucie obcowania z czymś więcej niż książką o przeszłości. To trochę album wspomnień, trochę przewodnik, trochę encyklopedia, a przede wszystkim niezwykle ciekawa literacka podróż do świata, którego już nie ma. Świata, który dla jednych będzie wspomnieniem, dla innych lekcją historii, a dla jeszcze innych – odkrywaniem zupełnie nieznanej rzeczywistości.
Czytaj wpis →