• Wywiady

    3 Szoty z Jackiem W. Brzozowskim

    …Chciałem też pokazać, że pewne „domknięcia” historii potrafią przychodzić niespodziewanie: gdy latem 2023 roku w USA przed Kongresem padły oficjalnie słowa emerytowanych pilotów wojskowych o obserwacjach niezidentyfikowanych obiektów, a były oficer wywiadu oskarżał Pentagon o ukrywanie informacji. Potem, w listopadzie 2024 roku, kolejny świadek twierdził, że szczątki rozbitych pojazdów i ich pasażerów zbierane są od lat trzydziestych XX wieku. Nie przesądzam, czym to jest – ale pokazuję, że temat, który w 1959 roku w Gdyni mógł zostać „przykryty” strachem i kontrolą, dzisiaj wraca w zupełnie innym świetle… Czyt-NIK: Witold Jastrzębski, bohater książki  „Obręcz.Gdynia 1959” to były pilot RAF-u – czy jego postać jest inspirowana konkretnymi postaciami historycznymi, czy raczej powstała…

  • Wywiady

    3 Szoty z Renatą Wasilewską

    …postanowiłam nie osadzać miasteczka w żadnym konkretnym państwie i pozostawić swobodę w decydowaniu o tym czytelnikowi. I dlatego mniej istotne jest to, gdzie Clover leży mapie, czy znajduje się „na końcu świata”, czy „tuż obok, niedaleko”. Liczy się to, kto w nim żyje i jakie zachodzą relacje między mieszkańcami, bo jego klimat tworzą przede wszystkim ludzie… Czyt-NIK: Clover wydaje się miejscem „gdzieś na końcu świata”. Czy inspirowała się Pani realnym miasteczkiem, czy jest to przestrzeń całkowicie fikcyjna? Renata Wasilewska: Clover jest fikcyjnym miasteczkiem. Starałam się jednak rzetelnie oddać małomiasteczkową atmosferę, z jej wszystkimi wadami oraz zaletami. Kiedy opowiadałam znajomym o czym będzie moja kolejna książka, okazało się, że każda z…

  • Wywiady

    3 Szoty z Barbarą Fitowską

    …Tak, chciałam, żeby to był rollercoaster, żeby bohaterowie i czytelnicy krzyczeli ze strachu, który będzie drążył ich  myślenie, budząc ze snu. Bliskie jest mi stwierdzenie Kafki: „Książka musi być jak siekiera, która rozłupuje zamarznięte morze wewnątrz nas”… Czyt-NIK: Wewnętrzne rozterki bohaterów książki „Kobieta z fajką” są jednym z najmocniejszych jej punktów. Która z postaci była dla Pani największym wyzwaniem psychologicznym podczas pisania? Barbara Fitowska: Jasmina – kobieta nosząca w sobie mrok, bardzo inteligentna, ekscentryczna, tak jak chciałam, a jednocześnie kochająca i pełna namiętności, szarpana przez chorobę, będąca sama dla siebie wrogiem. Trudno było opisać jej wewnętrze życie na biegunach. Czyt-NIK: Relacja Maksymiliana i Jasminy przypomina zderzenie ognia z wodą. Czy od…

  • Recenzje

    Sekret, który przetrwał wojenną ciszę

    Pragnę podkreślić, że nie da się przejść obojętnie obok twórczości Anny Stuart. Piękno jej słowa, precyzja w budowaniu emocji i umiejętność rysowania historii, które zostają w sercu na zawsze, sprawiają, że „Strażniczka berlińskiego zoo” to książka, którą chcę polecać każdemu. To opowieść pełna czułości, odwagi i wzruszeń – historia, która zasługuje na NIK – Najlepszą Interesującą Książkę. Jeśli szukacie książki, która wciąga, porusza i zostawia ślad na całe życie – sięgnijcie po nią. Naprawdę warto. Już od pierwszych stron lektura powieści pt. „Strażniczka berlińskiego zoo”, sprawiła, że poczułem, iż trzymam w rękach coś wyjątkowego. To książka, która nie tylko wciąga w swój świat, ale wręcz wnika w serce czytelnika i…

  • Recenzje

    Geniusz w cieniu Zagłady

    Nie ukrywam, że „Wśród umarłych” w mojej ocenie jest dziełem jakże innym, odmiennym od tych, które napisał mistrz snucia futurystycznych wizji. Czytając tę książkę  odnosiłem wrażenie, że jest ona dla Stanisława Lema bardzo osobistym dziełem. Bez wątpienia „Wśród umarłych” to powieść o dojrzewaniu, samotności i moralnych dylematach, ale także o kruchości kultury i ludzkiego rozumu w obliczu Zagłady. I nie bez powodu wyraz Zagłada w tej recenzji piszę przez duże Z. Nie, aby ją gloryfikować, lecz aby uświadomić nam, że gdy zapuka do naszych drzwi, wyrwie z naszego życia wszelką nadzieję, pozostawiając na futrynie dziejów ludzkości pytanie – dlaczego do niej doprowadziliśmy? „Wśród umarłych” Stanisława Lema to kolejna powieść mistrza,…

  • Recenzje

    W pułapce mroku, czyli koszmar, z którego nie chcesz się obudzić

    … A Thomas Arnold? Tu muszę się zatrzymać na chwilę, bo mój zachwyt nad jego kreatywnością jest ogromny. To nie jest pisarz, który idzie na skróty. On buduje napięcie jak architekt mrocznych snów. Bawi się symboliką, psychologią zła. Zdecydowanie lektury „Ciemnej dolinie” sprawia, że trudno złapać oddech. Może to klimat – lepki, duszny, pełen niedopowiedzeń. Może konstrukcja fabuły, która przypomina labirynt bez mapy. A może świadomość, że autor dokładnie wie, dokąd zmierza, i prowadzi nas tam pewną ręką. „Ciemna dolina” Thomasa Arnolda to druga część cyklu z Jade Reflin w roli głównej pochłonęła mnie bez reszty. Otworzyłem ją „na chwilę”, a potem było już za późno: noc uciekła, herbata wystygła,…

  • Recenzje

    Randkowa prawda bez makijażu – Tinder Sabiny Czerwińskiej jako lustro współczesnych relacji

    „Tinder bez filtra – Historie prawdziwe” to niezwykle prawdziwa książka. Wzruszająca, rozśmieszająca, szczera i co ważne przepełniona empatycznym spojrzeniem autorki na tinderowe podboje miłosne. Jedni mogą odebrać ją jako przestrogę, inni jako dobrą zabawę, odskocznię od miłosnych niepowodzeń. Warto również podkreślić, że książka Sabiny Czerwińskiej działa jak swoiste lustro – nie tylko dla użytkowników Tindera, ale dla wszystkich, którzy próbują odnaleźć się w świecie relacji opartych na pośpiechu, skrótach myślowych i powierzchownych ocenach. Czy istnieje miłość od pierwszego kliknięcia? Czy miłość w sieci, jest na tyle mocna, aby osiedliła się w sercach na całe życie? „Tinder bez filtra – Historie prawdziwe” Sabiny Czerwińskiej to książka, która zadaje pytania i co…

  • Recenzje

    Trzy dni, które nie dają spać

    Pragnę podkreślić, że czytałem tę książkę z narastającym napięciem. To nie jest akcja pędząca na złamanie karku. To napięcie psychologiczne. Ciche. Lepkie. Takie, które siada na karku i trzyma w kleszczach permanentnego napięcia. Zdecydowanie największym punktem „Genu trzech” są pytania o granice nauki. O odpowiedzialność jednostki. Jarosław Karbowski nie podaje gotowych rozwiązań. On prowokuje. Zmusza do myślenia. I robi to w sposób, który bardzo cenię jako czytelnik – bez akademickiego nadęcia, za to z ogromnym szacunkiem do inteligencji odbiorcy. „Gen trzech” Jarosława Karbowskiego to zdecydowanie książka, która czyta się sama. To również książka, która czyta każdego, kto po nią sięgnie, ona miesza w myślach, pozostawia po sobie niepokój, którego nie…

  • Recenzje

    Miłość silniejsza niż wojna

    Jeśli kochasz książki historyczne, ale takie, które mówią głosem emocji, a nie suchych faktów, to zdecydowanie „Akuszerka w Berlinie” jest dla Ciebie. Dla mnie to jedna z tych powieści, które zostają na długo. Które przypominają, po co w ogóle czytamy książki — żeby lepiej rozumieć świat i ludzi. Z całego serca przyznaję jej tytuł NIK – Najlepszej Interesującej Książki. Czytajcie. Przeżyjcie. I pozwólcie tej historii Was poruszyć. „Akuszerka w Berlinie” rozrywa serce i składa je na nowo. To bez wątpienia powieść, która już na zawsze zapada w czytelnicze serca. Historia, którą poznajemy porusza do cna, dotyka najczulszych strun naszych emocji. Druga książka Anny Stuart, którą przeczytałem, poruszyła mnie tak bardzo,…

  • Recenzje

    Miłość zesłana na koniec świata, która zostaje w sercu

    Bez wątpienia „Zesłana miłość” to książka, która zasługuje na miano NIK — Najlepszej Interesującej Książki. Za emocje. Za prawdę uczuć. Za historię opowiedzianą cicho, ale niezwykle mocno. Jeśli kochasz książki, które nie są tylko „do przeczytania”, ale do przeżycia — ta historia jest dla Ciebie. Zdecydowanie polecam Waszej czytelniczej uwadze. Są takie książki, które biorę do ręki z ciekawości, a odkładam z nostalgią w sercu i myślą: „ja tego szybko nie zapomnę”. Dla mnie „Zesłana miłość” Katarzyny Maludy właśnie taka jest. To nie jest tylko powieść historyczna. To opowieść, która wzrusza i bardzo długo rezonuje w środku. Młoda Justyna i jej brat Marian — po powstaniu styczniowym wyrwani z własnego…

jeszcze chwilka…