
...Historia opisana w tej książce pokazuje, co może się wydarzyć, kiedy interes państwa, nauki i przemysłu zaczyna być ważniejszy od pojedynczego człowieka. Nie twierdzę oczywiście, że dzisiejsza medycyna jest medycyną Trzeciej Rzeszy...
Czytaj wpis →
...Najtrudniej było mi się za to przeciwstawić Markowi. Reprezentuje on czysty, zwierzęcy pragmatyzm, z którym zetknąłem się, badając relacje ocalałych. Kiedy miasto umiera, a stawką jest kolejny dzień życia, to właśnie jego bezwzględna, odarta z moralności logika staje się najbardziej racjonalna...
Czytaj wpis →
...Klasycznie kryminały mają zawsze dobrego bohatera i złego, taka klasyczna walka dobra ze złem. Ja chciałem stworzyć coś innego, bardziej namacalnego. Każdy z nas ma swoje grzeszki, dlatego moi bohaterowie mają dużo za uszami, każdy z nich coś dźwiga. Tu pojawia się dylemat...
Czytaj wpis →
„Ukochana żona” jest książką, którą odkrywa się stopniowo. To nie jest historia, którą po prostu poznajemy. To historia, którą rozbieramy na części. Szukamy szczegółów. Analizujemy zachowania bohaterów. Zmieniamy swoje podejrzenia. Budujemy własne teorie, po czym nagle okazuje się, że być może wszystko trzeba poukładać od początku. I właśnie dlatego określenie „literacka podróż” pasuje tutaj idealnie. Bo ta podróż nie kończy się wraz z zamknięciem książki. Niektóre obrazy, pytania i emocje zostają w głowie na długo.
Czytaj wpis →
„Halo, Ziemia! Jesteście tam?” to fantastyczny powrót do czasów, gdy science fiction pisało się z prawdziwym rozmachem i wizją, ale bez rezygnacji z literackiej jakości. Brian Aldiss po raz kolejny udowadnia, że klasyka się nie starzeje – ona po prostu nabiera szlachetności. Z pełnym przekonaniem doceniam tę publikację i z wielką radością umieszczam ją na mojej prywatnej półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek. To miejsce zarezerwowane wyłącznie dla pozycji wyjątkowych, które zostają w pamięci na dłużej i do których wraca się z prawdziwym uśmiechem na twarzy. Aldiss zasłużył na ten wpis bez dwóch zdań!
Czytaj wpis →
„Księżniczka Alhambry” ma w sobie wszystko, czego miłośnik fantasy może oczekiwać od naprawdę dobrej powieści: intrygującą historię, silne postacie, świetnie budowane napięcie i świat, w którym można zanurzyć się bez reszty. To książka, która daje przyjemność z czytania i sprawia, że po zamknięciu ostatniej strony jeszcze przez dłuższą chwilę pozostaje w głowie.
Czytaj wpis →
„Szansa na sukces czy śmiechu warte” to książka obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć, skąd wzięła się dzisiejsza kultura korporacyjna w Polsce. JP Kalsky wykonał kawał świetnej roboty, serwując lekturę, od której naprawdę trudno się oderwać. To mocna, wyrazista i dająca do myślenia rzecz, która trafia w sam punkt. Zdecydowanie polecam – ta książka w pełni zasłużyła na swoje miejsce wśród Najlepszych Interesujących Książek!
Czytaj wpis →
Nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości. „Feniks bez popiołów” trafia prosto na moją półkę NIK – Najlepszych Interesujących Książek. To proza, która nie tylko wciąga od pierwszej strony, ale zostaje w człowieku na bardzo długo po zamknięciu okładki. Zmusza do zastanowienia się nad własnymi fundamentami i nad tym, co tak naprawdę stanowi o naszej sile, gdy odrzucimy wszystkie zewnętrzne atrybuty sukcesu. JP Kalsky stworzył dzieło niezwykle potrzebne w dzisiejszym, mocno nastawionym na natychmiastowy sukces i powierzchowność świecie.
Czytaj wpis →
„Chodziłem po słonecznej stronie ulicy” to książka, która ma w sobie coś z rodzinnego albumu, ulicznej opowieści, kroniki pewnego pokolenia i bardzo osobistego pamiętnika. Ale przede wszystkim ma człowieka. I chyba właśnie dlatego działa. Bo kiedy kończę lekturę, nie mam poczucia, że poznałem jedynie historię Roberta Ackermanna. Mam poczucie, że przez chwilę chodziłem razem z nim po tych ulicach. Patrzyłem na tych ludzi. Zaglądałem do świata, który dla mnie jest jednocześnie odległy i dziwnie znajomy. A takie książki lubię najbardziej. Książki, które nie kończą się wraz z ostatnim zdaniem.
Czytaj wpis →
MS Malicki zachwycił mnie kunsztem tworzenia niepowtarzalnych historii. W czasach, kiedy wiele fabuł zaczyna przypominać siebie nawzajem, „Dźwięk kamienia” ma w sobie coś świeżego. Autor nie boi się łączyć różnych elementów i budować świata, w którym rzeczywistość może mieć znacznie więcej warstw, niż początkowo zakładamy.
Czytaj wpis →