-
3 Szoty z Krzysztofem Madalińskim
…Na samym początku pytam siebie, jakie struny chciałbym poruszyć w czytelniku. Do jakich refleksji go sprowokować i – co najważniejsze – z jakim uczuciem ma odkładać książkę. Fabuła rodzi się w trakcie pisania i nieustannie ewoluuje… Czyt-NIK: Skąd wziął się pomysł na Mroczny Depozyt– od konkretnego obrazu, historii, czy raczej od pytania, które długo nie dawało spokoju? Krzysztof Madaliński: Chyba najbardziej z tęsknoty. Za Sopotem, jaki noszę w pamięci z lat młodości – pełnym życia, energii i tajemnic, które nigdy do końca nie zostały wyjaśnione. Do tego dochodzi moja wieloletnia fascynacja historią II wojny światowej, a szczególnie jej ostatnią, dramatyczną fazą. Oczywiście prymat przyznaję wydarzeniom dotyczącym bezpośrednio Trójmiasta i dawnego…
-
Gdy kropla wody staje się cenniejsza od wolności
Ogromne uznanie należy się również autorowi za kreatywność. Stworzenie intrygującej historii w dystopijnym świecie to jedno, ale sprawienie, by czytelnik przez kilkaset stron nie stracił zainteresowania, to już zupełnie inna sztuka. Koziołek doskonale wie, jak rozgrzać czytelnicze emocje do czerwoności. W jego opowieści nie brakuje dramatycznych wyborów, niebezpieczeństw, politycznych manipulacji i ludzkich tragedii. Wszystko to tworzy mieszankę, od której trudno się oderwać. Krzysztof Koziołek po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać powieści, które nie tylko dostarczają emocji, ale również zostają z czytelnikiem na długo po odłożeniu książki na półkę. „A potem już tylko nic” to moje czwarte spotkanie z twórczością autora i mogę śmiało powiedzieć, że była to prawdziwa czytelnicza…
-
Rebeliantka, która wyprzedziła swoją epokę
„Skłodowska-Curie. Rebeliantka” zdecydowanie zasługuje na miano NIK — Najlepszej Interesującej Książki, zasilając czyt-NIKową biblioteczkę tytułem naprawdę wyjątkowym. To biografia napisana z sercem i wyczuciem. Mądra, poruszająca i wciągająca. Taka, po której zostaje w głowie nie tylko nazwisko znane z podręczników, ale przede wszystkim człowiek — odważny, niepokorny i niezwykle prawdziwy. Niełatwo pisać o kimś tak wielkim jak Maria Skłodowska-Curie, żeby nie popaść w patos. Jeszcze trudniej zrobić to tak, by zamiast pomnika pokazać człowieka z krwi i kości — z uporem, pasją, zmęczeniem, bólem i sercem, które biło mocniej nie tylko dla nauki. Angelika Kuźniak w książce „Skłodowska-Curie. Rebeliantka” zrobiła coś wyjątkowego. Zdjęła Marię z piedestału, nie odbierając jej wielkości.…
-
Wilczy instynkt, ludzka odwaga i historia, której nie da się zapomnieć
Marek Boszko Rudnicki świetnie radzi sobie również z budowaniem scen akcji. Starcia, pościgi i momenty zagrożenia zostały opisane dynamicznie i obrazowo. Czytelnik niemal słyszy świst kul, czuje zapach prochu i doświadcza napięcia towarzyszącego bohaterom. Jednocześnie nie są to sceny stworzone wyłącznie dla efektu. Każda z nich ma swoje znaczenie i wpływa na rozwój fabuły. Jak wiele trzeba przeżyć, by z chłopca stać się człowiekiem, którego imię budzi strach wśród wrogów i nadzieję w sercach uciśnionych? Marek Boszko Rudnicki zabiera czytelnika w podróż przez świat ogarnięty wojną, okrucieństwem i bezprawiem, ale jednocześnie pokazuje, że nawet w najmroczniejszych czasach mogą narodzić się odwaga, przyjaźń i niezłomność. „Vakho. Wilcze szczenię” to opowieść, która…
-
„Vakho. Czerwone wrota” – misja niemożliwa, odwaga bez granic i historia, która nie pozwala o sobie zapomnieć
Na szczególne uznanie zasługuje kreatywność autora w tworzeniu historii. Choć fundamentem powieści są wydarzenia historyczne, Marek Boszko Rudnicki potrafił tchnąć w nie nowe życie. Stworzył opowieść, która nie zamyka się wraz z ostatnią stroną. To jedna z tych historii, które już na zawsze pozostają w czytelniczych sercach i umysłach. Jeszcze długo po zakończeniu lektury wracałem myślami do bohaterów, ich wyborów i poświęceń. To właśnie znak rozpoznawczy naprawdę dobrej literatury. Są takie chwile podczas lektury, gdy czytelnik przestaje być jedynie obserwatorem wydarzeń. Zamiast śledzić losy bohaterów z bezpiecznej perspektywy fotela, zaczyna maszerować razem z nimi przez niebezpieczne tereny, odczuwa narastające napięcie i z zapartym tchem oczekuje kolejnego ruchu przeciwnika. Właśnie takie…
-
Bukiety, które pachną zagadką – Enola Holmes znów w grze
„Sprawa złowieszczych bukietów” to także książka, która ma w sobie coś uniwersalnego. Może wciągnąć zarówno młodszych czytelników, jak i tych, którzy od dawna mają za sobą pierwsze spotkania z Sherlockiem Holmesem w oryginalnych opowieściach Conan Doyle’a. Bo tu nie chodzi tylko o zagadkę. Chodzi o sposób jej opowiedzenia. I właśnie dlatego uważam, że to tom, który szczególnie dobrze pokazuje rozwój całej serii. Enola dojrzewa jako bohaterka, a wraz z nią dojrzewa też sposób prowadzenia narracji. To nie jest już tylko „przygoda dziewczyny-detektywa”. To pełnoprawna opowieść o samodzielności, intuicji i odwadze w świecie, który nie zawsze daje na to przyzwolenie. Nancy Springer w trzecim tomie serii o Enoli Holmes, czyli „Sprawa…
-
„Lalka” – powieść, która mimo upływu lat wciąż mówi o nas więcej, niż chcielibyśmy przyznać
Największą siłą „Lalki” jest jednak jej ponadczasowość. To książka o marzeniach, które czasem prowadzą do zguby. O miłości, która potrafi uskrzydlać, ale również niszczyć. O ambicjach, które pomagają osiągać sukces, lecz nie zawsze gwarantują szczęście. To także opowieść o samotności człowieka próbującego znaleźć swoje miejsce między światem ideałów a brutalną rzeczywistością. Nie każda lektura kończy się w chwili przeczytania ostatniego zdania. Niektóre historie zostają z czytelnikiem na długo, wracając w myślach podczas codziennych sytuacji i skłaniając do refleksji nad ludzkimi wyborami, marzeniami oraz ceną, jaką płaci się za ich realizację. Tak właśnie działa „Lalka” Bolesława Prusa – powieść, która mimo upływu lat nie traci swojej siły oddziaływania. To nie tylko…
-
O kawie, która smakuje nadzieją. O porankach, które przychodzą po najtrudniejszych nocach
Z wielkim zachwytem, radością i szczerym uznaniem wobec pisarskiego kunsztu Nataszy Sochy mogę napisać jedno: ta książka zdecydowanie zasługuje na miano NIK — Najlepszej Interesującej Książki. I z pełnym przekonaniem trafia na półkę czyt-NIKowej biblioteczki jako historia piękna, poruszająca i zostająca w sercu na długo. A kiedy zamkniecie ostatnią stronę… być może sami nabierzecie ochoty, by następnego poranka usiąść z kubkiem kawy i pomyśleć o tym, jak wiele w życiu potrafi zmienić czyjaś obecność. Od pierwszych stron niektóre książki chwytają za serce delikatnie, niemal niepostrzeżenie. Inne robią to zdecydowanie mocniej — bez uprzedzenia, bez pytania o gotowość, po prostu siadają obok czytelnika i zaczynają opowiadać o tym, co w życiu…
-
„Kamienica pszczół” – kiedy dom staje się ulem, a ludzkie historie brzęczą pod skórą
„Kamienica pszczół” zostaje w głowie na długo po zakończeniu lektury. Brzęczy cicho, jak ul, w którym coś wciąż się dzieje, nawet jeśli już nie patrzymy. I być może właśnie dlatego ta historia działa tak mocno – bo przypomina, że nawet najbardziej uporządkowana przestrzeń może skrywać chaos, a nawet w najbardziej kontrolowanym świecie zawsze znajdzie się miejsce na prawdę, która w końcu musi wybrzmieć. Powieści, które nie tylko się czyta, ale wchodzi się w nie jak do czyjegoś mieszkania bez pukania, mają w sobie coś z literackiej pułapki – w najlepszym możliwym sensie. Wystarczy kilka stron, by przekroczyć próg i nagle przestać być wyłącznie obserwatorem. Zamiast tego siada się przy kuchennym…
-
Gdy demokracja staje na krawędzi – „Ostatni zdrajca” rozgrzewa emocje do czerwoności
Trzecie spotkanie z twórczością autora okazało się dla mnie prawdziwą czytelniczą ucztą. To książka, w której powinni wziąć udział wszyscy czytelnicy spragnieni emocji, napięcia i historii, które zostają w głowie długo po odłożeniu ostatniej strony. Krzysztof Koziołek stworzył opowieść intrygującą, odważną i niezwykle angażującą. Taką, która rozgrzewa czytelnicze emocje do czerwoności i nie pozwala o sobie zapomnieć. Dlatego z pełnym przekonaniem i uznaniem dla pisarskiego kunsztu autora mogę stwierdzić, że „Ostatni zdrajca” zasługuje na miano NIK – Najlepszej Interesującej Książki. Niektóre książki dostarczają rozrywki. Inne skłaniają do refleksji. Są też takie, które wciągają czytelnika w wir wydarzeń tak mocno, że trudno odróżnić fikcję od rzeczywistości. „Ostatni zdrajca” Krzysztofa Koziołka należy…