• Recenzje

    DEKALOG PAULINY OLCZYK

    POZNAJCIE DEKALOG PAULINY OLCZYK 1. Pisanie książki jest dla mnie… radością i spełnieniem marzeń. Daje mi to ogromna frajdę i poczucie, że robię coś naprawdę swojego. 2. Słowa mają dla mnie wartość…, ponieważ potrafią poruszyć człowieka bardziej niż cokolwiek innego. 3. Najważniejszą zasadą, którą kieruję się w życiu… jest szczerość – nawet jeśli bywa bolesna. 4. Życie jest dla mnie… nieustanną drogą pełną emocji i spotkań z ludźmi, którzy zostawiają w nim ślad. 5. Wolność twórcza oznacza dla mnie… możliwość pisania, tak jak czuję, bez udawania i dopasowywania się na siłę do cudzych oczekiwań. 6. Sukces literacki to… nie sama popularność – choć ma znaczenie, lecz moment, w którym czytelnik…

  • Recenzje

    Znaki życia, które zostają pod skórą

    Widać tu literacką świadomość, pomysł na opowieść i – co najważniejsze – szacunek do czytelnika. To książka, która nie próbuje przypodobać się wszystkim, ale właśnie dzięki temu trafia bardzo celnie. Z pełnym przekonaniem mogę napisać, że to bardzo ciekawy debiut zasługujący na docenienie. I tak, z nieskrywaną chęcią sięgnę po drugi tom oraz kolejne książki Wioletty Milewskiej, bo ten literacki głos zdecydowanie warto śledzić. Czasem trafia się lektura, po którą sięga się zupełnie bez presji i wielkich zapowiedzi, ot tak – z ciekawości albo z potrzeby chwili. A potem, gdzieś między kolejnymi rozdziałami, pojawia się to ciche zaskoczenie: coś zaczyna rezonować, emocje wchodzą głębiej, a historia przestaje być tylko opowieścią…

  • Recenzje

    Kiedy mgła wdziera się do głowy

    Największą siłą „Błędnych łąk” jest atmosfera. Gęsta jak mgła na polanie otoczonej kamiennymi wałami. Autor nie straszy tanimi chwytami. On buduje napięcie powoli, konsekwentnie, z wyczuciem. Każde niedopowiedzenie działa mocniej niż najbardziej krwawy opis. Każda cisza mówi więcej niż krzyk. I nawet teraz, gdy kreślę tę recenzję, moje emocje pulsują na wspomnienie tej czytelniczej przygody, do której zaprosił mnie autor. Bo to nie jest książka, którą się tylko czyta. To książka, którą się przeżywa. Bywają historie, które po prostu umilają wieczór. Takie, które pozwalają na chwilę oderwać się od codzienności, ale gdy zamykamy okładkę, zostają za nami jak mijany krajobraz za oknem pociągu. Są też opowieści mocniejsze – wciągające, intensywne,…

  • Recenzje

    Wakacje, które pachną magią i zostają na zawsze

    „Obóz harcersko-magiczny na Wydrze. Duch na bunkrach” to książka napisana z sercem, ale i z warsztatową świadomością. Taka, którą można polecić młodszym czytelnikom bez obaw, że dostaną coś banalnego. I taka, którą dorośli mogą czytać bez poczucia, że to lektura „nie dla nich”. Dlatego bez wahania przyznaję jej miejsce na półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek. Bo to właśnie takie historie budują w nas czytelników na lata. Takie, które zaczynają się na mazurskiej polanie, a kończą… gdzieś głęboko w naszej pamięci. Są takie historie, które kończą się wraz z ostatnią stroną. Zamykasz książkę, odkładasz ją na półkę i po kilku dniach zostaje po niej tylko mgliste wspomnienie. A są też…

  • Recenzje

    Miłość ma cztery łapy i na imię Kora

    „Kora i inne zwierzęta” to także książka o wolności. O życiu po swojemu. O buntowniczym duchu, który nie znosi klatek – ani tych metaforycznych, ani tych dosłownych. Zwierzęta w tej opowieści nie są ozdobą. Są partnerami w dialogu ze światem. I może właśnie dlatego ta książka tak mocno wybrzmiewa dziś, w czasach, gdy coraz częściej zapominamy, że nie jesteśmy na tej planecie sami. Czytając tę książkę, miałem wrażenie, że obcuję z czymś bardzo autentycznym. Bez pozy. Bez kalkulacji. To literacki zapis życia, w którym muzyka, natura i zwierzęta tworzą jeden organizm. Niektóre lektury przelatują przez palce jak piasek – czytasz, zamykasz okładkę i po kilku dniach zostaje po nich ledwie…

  • Recenzje

    Miłość silniejsza niż system – jedno lato, które zmienia wszystko

    „Lato w pionierskiej chuście” to książka, która zostawia ślad. W sercu. W głowie. W sumieniu. To przejmująca opowieść o pamięci, o stracie, o nadziei. I o tym, że miłość – choć czasem ukryta, przestraszona, szeptana po cichu – ma w sobie siłę większą, niż mogłoby się wydawać. Dlatego bez wahania odkładam tę powieść na moją czyt-NIKową półkę NIK – Najlepszych Interesujących Książek. Bo to historia, którą warto przyjąć jak zaproszenie. Zaproszenie do empatii. Do refleksji. Do odwagi spojrzenia w oczy tematowi, o którym wciąż zbyt często milczymy. Nie każda powieść krzyczy od pierwszej strony, że będzie „tą ważną”. Nie każda epatuje dramatem, nie każda próbuje na siłę wstrząsnąć czytelnikiem. Czasem…

  • Recenzje

    Gra, w której stawką jest życie

    Wojciech Kulawski genialnie splata wątki polityczne, kryminalne i obyczajowe. Nie ma tu miejsca na przypadek. Każda scena ma znaczenie. Każdy dialog coś buduje. Każde niedopowiedzenie jest jak tykająca bomba. Autor nie prowadzi czytelnika za rękę. On go wciąga w środek wydarzeń i każe samemu szukać odpowiedzi. A kiedy już wydaje się, że wiemy, kto rozdaje karty – następuje zwrot, który przewraca stolik. Bywają historie, które nie czekają cierpliwie na swoją kolej na półce. One wchodzą do życia czytelnika bez pukania, rozgaszczają się w fotelu i od pierwszej strony przejmują kontrolę nad wieczorem. Nie interesuje ich, czy masz napięty grafik, czy planowałeś „tylko jeden rozdział”. Wciągają w swój świat z bezczelną…

  • Recenzje

    Mgła, która mówi. Wsłuchaj(cie) się w nią

    Dla mnie „Obserwatorium” zdobywa miejsce na półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek. To jedna z tych powieści, które poleca się z błyskiem w oku i słowami: „Musisz to przeczytać!”. Bo to nie jest tylko dobra historia. To doświadczenie. Są takie książki, które wciągają powoli, jak gęsta mgła sunąca po karkonoskim szlaku. I są takie, które od pierwszej strony łapią za gardło i nie puszczają aż do finału. „Obserwatorium” Jarosława Szczyżowskiego zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. To moje pierwsze spotkanie z twórczością autora – i już teraz wiem, że na pewno nie ostatnie. Bo lektura takich książek to prawdziwa czytelnicza uczta. Punktem wyjścia jest miejsce samo w sobie ikoniczne –…

  • Recenzje

    Magia pamięci, która nie chce zniknąć

    Nie bez powodu „Magik” został uhonorowany Literacką Nagrodą Unii Europejskiej. Wiem, że ta książka broni się sama. Bez porównań. Bez etykiet. To powieść, która zostawia ślad – w myślach, w emocjach, w pamięci czytelnika. Dla mnie „Magik” bardzo szybko znalazł swoje należne miejsce na półce NIK – Najlepszej Interesującej Książki. To właśnie ten typ literatury, który przypomina, dlaczego kochamy czytać. Bo dobra książka nie tylko opowiada historię. Dobra książka coś w nas porusza. Bywają opowieści, które nie pukają do drzwi czytelnika – one wchodzą bez zapowiedzi, rozsiadają się w myślach i zostają. Najpierw nieśmiało, niemal niezauważalnie, a potem coraz mocniej przejmują kontrolę nad rytmem czytania. W pewnym momencie orientujesz się,…

  • Recenzje

    Odzyskana Sylvia. Prawda, która bolała zbyt mocno

    Bez wątpienia „Kochając Sylvię Plath” to książka, która wzbudziła we mnie ogromne zainteresowanie i emocjonalne zaangażowanie. Czytałem wolno, odkładałem ją, wracałem, podkreślałem fragmenty. Czułem, że obcuję z czymś ważnym – nie tylko dla fanów Plath, ale dla wszystkich, którzy chcą zrozumieć, jak powstają literackie mity i kto na nich zyskuje. To także książka o pamięci. Po niektóre tytuły sięga się z wewnętrznym niepokojem. Już przed otwarciem pierwszej strony wiadomo, że to nie będzie bezpieczna, i tylko „ładna” lektura na jeden wieczór. To książki, które wchodzą głęboko, naruszają spokój, uruchamiają emocje, których nie da się zamknąć wraz z ostatnim zdaniem. Zostają pod powiekami, wracają w myślach, domagają się ciszy i uwagi…

jeszcze chwilka…