Recenzje

W spektrum codzienności – o życiu bez maski i w zgodzie ze sobą

Dla mnie osobiście to lektura wyjątkowa. I mówię to nie tylko jako czytelnik, ale też jako ktoś, kto widzi jej ogromną wartość w codziennym życiu – zarówno prywatnym, jak i zawodowym. Bardzo cenię tę książkę właśnie z tych dwóch perspektyw. W domu – pomaga lepiej rozumieć emocje, zachowania i potrzeby. W pracy – daje konkretne wskazówki, jak budować bardziej świadome, empatyczne relacje.

Czasem trafia się lektura, która wciąga od pierwszych stron, ale nie kończy się wraz z ostatnią kropką. Zostaje w głowie, wraca w myślach i niespodziewanie zaczyna towarzyszyć w codzienności. „Zdejmując maskę. Jak zrozumieć kamuflowanie cech autystycznych i łagodzić jego skutki” autorstwa Hannah Belcher zdecydowanie należy do takich właśnie doświadczeń czytelniczych. To nie jest lektura „na raz i do odłożenia”. To tytuł, do którego się wraca – czasem po fragment, czasem po odpowiedź, a czasem po zwykłe zrozumienie siebie lub drugiego człowieka.

Już na starcie autorka zadaje pytanie, które trafia prosto w punkt: ile kosztuje nas „bycie w porządku” dla innych? I nagle okazuje się, że to pytanie nie dotyczy wyłącznie osób w spektrum autyzmu. Dotyczy nas wszystkich – tych, którzy codziennie zakładają maski, by dopasować się do świata. I właśnie w tym tkwi siła tej książki – jest bardzo konkretna, a jednocześnie uniwersalna.

Hannah Belcher pisze jak ktoś, kto naprawdę rozumie temat – nie tylko z poziomu badań, ale też doświadczenia i autentycznej empatii. To czuć w każdym rozdziale. Nawet kiedy pojawiają się konkretne pojęcia jak maskowanie, kompensacja czy asymilacja, są one podane w sposób przystępny, ludzki i – co najważniejsze – praktyczny. To nie jest książka, która mówi: „tak jest i koniec”. To książka, która tłumaczy: „tak może być – sprawdź, czy to o Tobie”.

Ogromnym atutem jest sposób, w jaki autorka pokazuje mechanizm kamuflowania cech autystycznych. Nie jako coś „złego”, co trzeba natychmiast wyeliminować, ale jako strategię przetrwania. Coś, co miało sens. Coś, co pomagało. A jednocześnie coś, co – stosowane zbyt długo – zaczyna kosztować: energię, zdrowie psychiczne, poczucie własnej tożsamości. I tutaj zaczyna się najważniejsza część tej książki – świadomość. Bo zanim coś zmienisz, musisz to zobaczyć.

Hannah Belcher daje do ręki konkretne narzędzia – choćby kwestionariusz CAT-Q, który pozwala przyjrzeć się własnym schematom. Ale to nie jest test „dla testu”. To raczej lustro, w którym możesz się przejrzeć i powiedzieć: „okej, to już rozumiem”. Do tego dochodzą ćwiczenia oparte na terapii poznawczo-behawioralnej, dialektyczno-behawioralnej i uważności. I co ważne – one nie są oderwane od życia. Nie brzmią jak instrukcja obsługi robota. To raczej delikatne wskazówki, które można wdrażać małymi krokami. Bez presji. Bez poczucia, że trzeba się „naprawić”. Bo ta książka nie jest o naprawianiu. Jest o rozumieniu.

Dla mnie osobiście to lektura wyjątkowa. I mówię to nie tylko jako czytelnik, ale też jako ktoś, kto widzi jej ogromną wartość w codziennym życiu – zarówno prywatnym, jak i zawodowym. Bardzo cenię tę książkę właśnie z tych dwóch perspektyw. W domu – pomaga lepiej rozumieć emocje, zachowania i potrzeby. W pracy – daje konkretne wskazówki, jak budować bardziej świadome, empatyczne relacje.

„Zdejmując maskę. Jak zrozumieć kamuflowanie cech autystycznych i łagodzić jego skutki” to jeden z tych tytułów, które nie kończą się na ostatniej stronie. One zostają. Pracują w tle. Wpływają na decyzje, sposób myślenia, reakcje. I nie będę owijał w bawełnę – ta książka zdobywa moje czytelnicze uznanie. W pełni i bez żadnych „ale”. Co więcej – bez najmniejszych wątpliwości trafia na moją półkę NIK – Najlepszych Interesujących Książek. I to nie jako chwilowa nowość, ale jako pozycja, która ma tam swoje stałe, zasłużone miejsce.

Książka pt. „Zdejmując maskę. Jak zrozumieć kamuflowanie cech autystycznych i łagodzić jego skutki” ukazała się nakładem Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…