Wywiady

3 Szoty z Jolantą Pachowską-Kurzewską

…ten napój dominuje w moich wyborach, Mimo że pijam też kawę bo lubię jej zapach, wodę gdy jest upał, soki bo też dobre to jednak dzień bez wielu herbat nie jest pełen i zawsze nawet wracając z herbatki w kawiarni ze znajomymi jeszcze w domu parzę swoją herbatę…

Czyt-NIK: Co zainspirowało Panią do napisania książki o codziennych, zwykłych chwilach życia?

Jolanta Pachowska-Kurzewska: Bardzo lubię pić herbatę i pojawiła się obserwacja ile to ciekawych spotkań właśnie przy herbacie zdarzyło się w moim życiu . Opowiadam czasem znajomym niektóre sytuacje i pomyślałam że może lepiej je spisać póki dobrze pamiętam a nie opowiadać wkoło pytając czy już to słyszeli ode mnie.

Czyt-NIK: Dlaczego akurat herbata stała się symbolem książki „Spotkania przy herbacie”?

Jolanta Pachowska-Kurzewska: Bo właśnie ten napój dominuje w moich wyborach, Mimo że pijam też kawę bo lubię jej zapach, wodę gdy jest upał, soki bo też dobre to jednak dzień bez wielu herbat nie jest pełen i zawsze nawet wracając z herbatki w kawiarni ze znajomymi jeszcze w domu parzę swoją herbatę jakby było mi mało.

Czyt-NIK: Czy każda anegdota zawarta w książce „Spotkania przy herbacie” wydarzyła się naprawdę, czy czasem pozwalała Pani sobie na literacką interpretację?

Jolanta Pachowska-Kurzewska: Tu nie ma żadnych wymyślonych faktów. To są autentyczne sytuacje, Było ich o wiele więcej ale gdy siadłam do pisania, co było dość szybkie i bez wymyślania to te zawarte w książce przypominały mi się jako pierwsze. Być może zapiszę więcej historii bo naprawdę życie pisze niewiarygodne scenariusze , a moje chwile zatrzymania czasu upajając się momentami które dają radość przebywania razem i smakowania herbaty i życia są dla mnie cenne i pozwalają nie spieszyć się w nieskończoność

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…