Wywiady

3 Szoty z Robertem Szafrańcem

…Siewierz to małe miasteczko z bogatą historią, w którym mieszkam. Uznałem, że będzie idealnym miejscem do którego zawędruje Patrycja. Większość opisanych w tej powieści lokalizacji istnieje i warto je zobaczyć. Do czego zachęcam!…

Czyt-NIK: Tytuł powieści „Znamię. Wszyscy jesteśmy marionetkami” sugeruje, że ktoś pociąga za sznurki ludzkich losów. Czy od początku wiedział Pan, kto w tej historii jest prawdziwym „lalkarzem”?

Robert Szafraniec: Tak. Już na samym początku założyłem jak to wszystko się skończy. Jednak wraz z Patrycją i Mikołajem siadając do pisania odkrywałem poszczególne elementy tej zawiłej układanki. Wszystko jednak sprowadza się do jednego bohatera! Mrocznego i ukrywającego się w cieniu wydarzeń. Tu jednak musze się zatrzymać, by nie zdradzić nic więcej.

Czyt-NIK: W książce „Znamię. Wszyscy jesteśmy marionetkami” pojawia się bardzo wyrazista koncepcja mordercy, który prowadzi cyniczną grę z policją. Co było dla Pana najważniejsze podczas tworzenia tej postaci?

Robert Szafraniec: Tak jak przy poprzedniej części morderca ma cel. Chce nam coś przekazać, chce kogoś za coś ukarać. Pragnie on również rozgłosu, zainteresowania sobą i tym co robi. Całe to show jest na pokaz, ale i ma to uzmysłowić społeczeństwu problem związany ze znęcaniem się rodziców nad własnymi dziećmi. Mój „Czarny charakter” jest jak sędzia i kat w jednym.

Czyt-NIK: Akcja części wydarzeń rozgrywa się w Siewierzu. Dlaczego właśnie to miejsce stało się tłem dla tak mrocznej historii?

Robert Szafraniec: Siewierz to małe miasteczko z bogatą historią, w którym mieszkam. Uznałem, że będzie idealnym miejscem do którego zawędruje Patrycja. Większość opisanych w tej powieści lokalizacji istnieje i warto je zobaczyć. Do czego zachęcam! Zapewniam też, że Patrycja i Mikołaj jeszcze do nas powrócą i Siewierz stanie się kolejny raz areną wydarzeń.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…