Paweł Wolski powraca
„Twarz bestii” jest jak jazda na rowerze. Jak zaczniesz czytać, nie będziesz chciał się zatrzymać. Dziennikarz śledczy Paweł Wolki jest bohaterem, z którym nie będziesz bał się rozwikłać tajemniczej zagadki. Takich dziennikarzy nam brakuje. Takich książek nam potrzeba. Bartłomiej Kowaliński zaprasza nas w Beskid Sądecki. A ja czekam na kolejną książkę autora.
Nie jest tajemnicą, że uwielbiam czytać kryminały. Szczególną atencją darzę te, w których kryminalną zagadkę rozwiązuje dziennikarz. Pewnie dlatego, że kiedyś sam chciałem być dziennikarzem.
Dlatego też najnowszą książkę Bartłomieja Kowalińskiego przeczytałem jednym tchem. Jednak głównym powodem tego, że „Twarz bestii” pochłonąłem w mgnieniu oka jest mocno skrojona, intrygująca fabuła. Kolejnym powodem jest bohater, którego Pan Bartłomiej stworzył. Paweł Wolski to postać wyrazista, realna, taka z krwi i kości. To dziennikarz śledczy, który nie ugnie się przed nikim i niczym. Nie boi się poszukiwać prawdy, która zagraża również mu samemu.
A wszystko rozpoczyna się od znalezienia w sądeckiej rzece zwłok dziewczyny. Przypadkowy turysta był świadkiem kłótni dziewczyny z jej chłopakiem. To stawia go na pierwszej linii podejrzanych. Jednak szybko okazuje się, że to nie on dokonał morderstwa. Wyniki badań DNA oczyszczają nastolatka z zarzutów. Kto zatem dokonał morderstwa? Dlaczego dziewczyna została zamordowana?
Na te pytania poszukiwać będziemy odpowiedzi. Jednak nie będziemy odosobnieni w rozwiązywaniu tej zagadki, ponieważ dziennikarz śledczy Paweł Wolski będzie naszym kompanem. Niezastąpionym i inteligentnym kompanem!
Otrzymuje on maila z prośbą o przyjrzenie się tej sprawie. Sęk w tym, że dziewczyna, która była nadawcą wiadomości nie żyje od prawie trzech miesięcy. Fakt ten jeszcze bardziej pogłębia nas w lekturze książki. Staramy się dowiedzieć co takiego wydarzyło się w Beskidzie Sądeckim. Chcemy zrobić wszystko, by poznać prawdziwą twarz bestii.
Muszę przyznać, że Bartłomiej Kowaliński przygotował dla nas zawiłą intrygę, która wciąga niczym nurt wezbranej rzeki. Każdy element tej układanki elektryzuje nasze emocje. A my staramy się poukładać je w jedną całość, by uzyskać finalny obraz.
„Twarz bestii” to druga książka Bartłomieja Kowalińskiego. To drugie spotkanie z dziennikarzem śledczym Pawłem Wolskim. Równie udane jak w przypadku pierwszego kryminału „W zmowie z mordercą”. Moja czytelnicza intuicja mówi mi, że kroi nam się ciekawa kryminalna seria z Wolskim, Pawłem Wolskim.
„Twarz bestii” jest jak jazda na rowerze. Jak zaczniesz czytać, nie będziesz chciał się zatrzymać. Dziennikarz śledczy Paweł Wolki jest bohaterem, z którym nie będziesz bał się rozwikłać tajemniczej zagadki. Takich dziennikarzy nam brakuje. Takich książek nam potrzeba. Bartłomiej Kowaliński zaprasza nas w Beskid Sądecki. A ja czekam na kolejną książkę autora.
Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Dreams.
