Wchłonięci przez sztuczną inteligencję

Takiego kryminału jeszcze nie czytałem! Bernard Minier idzie z duchem czasu. Do rąk swych miłośników wręcza kryminał jutra, kryminał przyszłości. Sztuczna inteligencja coraz częściej zalewa nas w życiu realnym. „Na krawędzi otchłani” to książka, która podsyca strach przed tym co stworzył sam człowiek. Kryminał ten jest osobną historią, nie związaną z cyklem z komendantem Martinem Servazem w roli głównej. Tym razem wyruszamy do Hongkongu. Tutaj właśnie poznajemy młodą Moire, ekspertkę w dziedzinie nowych technologii. Francuzka dzięki wygranemu konkursowi podejmuje pracę w chińskiej firmie Ming. Kobieta pracuje nad prototypem wirtualnego opiekuna. Firma kryje wiele tajemnic, nie tylko związanych z ochroną dotyczącą produkcji prototypa o nazwie Deus. Dochodzi do morderstw wielu pracowników. Coraz częściej dochodzi do samobójstw oraz niewyjaśnionych wypadków. Co zatem kryje się pod produkcją sztucznej inteligencji? Co takiego skrywane jest za ścianami firmy? Czy Moire jest w niebezpieczeństwie? Ciągłe uczucie obserwowania powoduje, iż kobieta z każdym dniem boi się o swoje życie.

Muszę przyznać, że ten kryminał jest dalece odmienny od tych, do których przyzwyczaił nas Bernard Minier. Mamy tutaj do czynienia z mordercą, który nie jawi nam się jako osoba z krwi i kości. Jest kimś więcej, machiną, która pozbawiona wszelkich uczuć, budzi w nas jeszcze większy strach, wywołujący uczucie grozy przed nieznanym. Sami nie wiemy jak się przed nim uchronić, a co najgorsze nie mamy świadomości, do czego zdolny jest w swych zamiarach. Autor miał niespotykaną koncepcję na thriller, którą w pełni zrealizował. Bernard Minier stworzył w moim umyśle historię, która przeniosła moją wyobraźnię w inny wymiar, który nie sposób określić, zdefiniować. To, co wywołał w moich emocjach, można nazwać kryminałem z pogranicza science fiction, bo choć osadzony wśród ludzi, sprawia, że szukamy mordercy o nieludzkiej twarzy. Myślę, że takich kryminałów jest jak na lekarstwo, lecz zabieg, którego dokonał Autor może być medykamentem dla poszukiwaczy coraz to nowszych wrażeń w kryminale, thrillerze, sensacji. Miejmy nadzieję, że wielu autorów pójdzie tą drogą, gdyż śmiem twierdzić, iż jest ona właściwa, dając temu gatunkowi nową ścieżkę do rozwoju. Daje również światełko nadziei na to, że schematy kryminałów nie zaginą w ślepej uliczce, lecz rozwijąć będą się niczym sieć autostrad. Czego sobie i Wam życzę. Swoją drogą po przeczytaniu tej książki zadawać będziecie sobie pytanie, czy sztuczna inteligencja służy człowiekowi, czy może jednak jest odwrotnie? Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Rebis https://www.rebis.com.pl/   

Dodaj komentarz