Do lasu, tylko z Harlanem Cobenem

Od zawsze uwielbiałem wycieczki do lasu. Kilkugodzinne spacery po lesie dawały natchnienie i pozwalały obcować bliżej z naturą. Od dziś wybierając się w takie wycieczki, będę częściej spoglądał się za siebie. Zapytacie dlaczego? Koniecznie przeczytajcie recenzję „W głębi lasu” czyli pierwszej książki Harlana Cobena po którą sięgnąłem. I przyznaje, że był to świetny wybór. Autor zabrał mnie w głąb mrocznej historii, która zapewniła doznania gotujące krew w żyłach. Misternie zaplanowana historia, spowodowała, że każdy jej element wywołał we mnie ciarki na całym ciele. Mroczna tajemnica makabrycznych zbrodni ściele się szeroko, tak by czytelnik nie poczuł znudzenia, lecz by towarzyszyła mu ciągła chęć rozwikłania tej zagadki. Harlan Coben umiejętnie prowadzi nas, powodując, że z każdą stroną uczucie ekscytacji nabiera na sile. Czyni to w sposób mistrzowski. Nie da się ukryć, iż tą książką zaskarbił sobie moją czytelniczą sympatię.

Co takiego sprawiło, że książka „W głębi lasu” wywołała we mnie takie emocje? Na pewno pomysł na fabułę oraz sposób przelania jej na papier. Na ponad czterystu dwudziestu stronach poznajemy historię Paula Copelanda, prokuratora, którego siostra Camille jest jedną z ofiar seryjnego mordercy. Pytanie, czy jest ofiarą, gdyż od dwudziestu lat od tragedii nie odnaleziono jej ciała. Dziewczyna wraz z trójką przyjaciół oddaliła się od młodzieżowego obozu. Dwójka z nich została brutalnie zamordowana. Ciała Camile i Gila Pereza nie odnaleziono. Jednak po latach Paul zabrany zostaje na sekcję zwłok, w których rozpoznaje zaginionego mężczyznę. Perez w kieszeniach spodni miał pierścionek zaginionej przyjaciółki oraz materiały, które łączą go z prokuratorem. Zatem sen z powiek Copelanda spędza pytanie, czy Camile żyje, czy jednak została zakopana  w głębi lasu? To pytanie również i Wam będzie kotłować się do ostatnich stron tej książki. Nie sposób wpaść na błyskawiczne rozwiązanie tej zawiłej historii. Harlan Coben mieszając szyki, zadbał o to, byśmy główkowali nad tym, co stało się tamtej nocy. W tej historii ważną rolę odegrała również Lucy, dziewczyna, która w noc tych wydarzeń była w lesie. Chcąc odciąć się od ciągłych wyrzutów sumienia, postanawia przeprowadzić się oraz zmienić swoje nazwisko. Jednak nie potrafi zapomnieć, tego czego była świadkiem. Postanawia skontaktować się z Copelandem. Zawiła intryga, mroczna atmosfera oraz towarzyszące nam uczucie tajemniczości, to znak rozpoznawczy tej książki. I tą właśnie książką Harlan Coben sprawił, że już niebawem sięgnę po jego najnowszy kryminał „O krok za daleko” który 15 stycznia nakładem Wydawnictwa Albatros trafi do księgarń.

Dodaj komentarz