Bum, cyk, świst – w podróż z Przedziadkiem

Przedziadek, to dziadek wyjątkowy, któremu podróżowanie nie wypada z głowy. A jeśli w podróż to tylko z wnukami, więc liczyć musicie się z atrakcjami. Tutaj nuda Wam nie doskwiera, lecz przeciwnie energia do harców się rozpościera. Mnóstwo zabawy i wspomnień bez liku, zapewni Ci ta bajka, drogi czytelniku. „Hej, Przedziadku!” Paula McCartneya to wyjątkowe opowiadanie, które zabierze nas w podróż niezwykłą, zapewniającą bowiem wiele emocji, nieraz zapierających dech w piersiach. Przedziadek zawsze znajdzie lekarstwo na nudę. Z nim słowo to należy wymazać ze swojego pamiętnika. Zastąpić należy go zabawą, uśmiechem, radością i niezapomnianymi atrakcjami. Przedziadek to tak naprawdę Edward Marshall. Mianem tym określiło go czworo wnucząt, których on z kolei nazywa Ancymonami. Jak przyznaje Paul McCartney, on również nazywany jest Przedziadkiem, przezwiskiem nadanym mu przez jednego z wnucząt. Natomiast inspiracją do napisania opowiadania była jego własna relacja z wnukami.

No, to muszę przyznać, że wnuczęta sir Paula McCartneya mają wiele powodów do radości. Bo jak nie cieszyć się na taką podróż, jaką odbyliśmy z bohaterami tego opowiadania. Dzięki magicznej busoli wraz z przedziadkiem oraz Lucy, Tomem, Emem i Bobem przenosimy się w świat przepełniony niesamowitymi przygodami. Na własnej skórze odczujemy siłę morskich fal, płynąc, choć tak naprawdę latając na grzbietach latających ryb. Będziemy mieli okazję znaleźć się na pustyni, by odbyć galop wzdłuż jej doliny. Lecz to nie koniec atrakcji, gdyż odbędziemy podróż w góry, by odpocząć na szczycie wzgórza w promieniach popołudniowego słońca. Czy jednak będzie im dane w ciszy i spokoju delektować się górskim klimatem? Co takiego jeszcze wydarzy się podczas ich podróży? Warto obrać kurs na tę bajkę i przeżyć podróż swojego życia. Wystarczy tylko wprawić „busoli igłę w ruch – czas wyruszać w podróż znów”. „Hej, Przedziadku!” jest gwarancją wspaniałej zabawy dla całej rodziny, a ilustracje Kathryn Durst zapewnią nam wyjątkową widokówkę upamiętniającą te cudowne chwile. Za egzemplarz opowiadania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Tekturka https://wydawnictwo-tekturka.pl/

Dodaj komentarz