Recenzje

O przemijaniu. O nieistnieniu czasu

„Dziennik ostatni” to jakże refleksyjna podróż. Czytelnicza wędrówka, w której warto wziąć udział. Jestem przekonany, że każdy czytelnik pragnący odkrywać historię sztuki, znajdzie w tej książce, to wszystko, czego dotychczas szukał. Nie ukrywam, że dzięki tej lekturze zyskałem wiele, wiedzę, która otwiera moje poznawcze horyzonty. I za to Panu Rajmundowi Kalickiemu, jestem niezmiernie wdzięczny.

Do mych czytelniczych rąk trafiła książka Rajmunda Kalickiego. „Dziennik ostatni” to książka, która jest prawdziwą podróżą prowadzącą czytelnika ku odkrywaniu historii ludzi, artystów, którzy odcisnęli swe piętno w światowej kulturze i sztuce. Autor ilustruje historie pełne anegdot, plotek. A to wszystko utrzymane w klimacie, który w pełni oddaje ducha lat minionych, lat odległych, które dziś możemy poznawać, odkrywać. To bez wątpienia tytuł, który otwiera przed nami horyzonty, prowadzące nas do rozważań o przemijaniu. O nieistnieniu czasu. A czas spędzony na lekturze tej książki, będzie dla każdego czytelnika wyjątkowym spotkaniem z Dostojewskim, Miłoszem, Gombrowiczem, Stryjkowskim, Iwaszkiewiczem. Zatem przed czytelnikiem rysuje się ciekawa podróż do przeszłości.

Rajmund Kalicki zachwycił mnie swą wiedzą, którą dzieli się z nami na kartach tej książki. „Dziennik ostatni” to pierwsza książka autora, po którą sięgnąłem. I to pierwsze spotkanie było dla mnie wyjątkową lekturą poszerzającą moją wiedzę. Ale i nie tylko, ponieważ dzięki autorowi mogłem odkrywać, ale również zadawałem sobie pytania, które zachęcały mnie do analizowania tego wszystkiego, co wokół. To jakże jasne i wyraźne spojrzenie pisarza, dające czytelnikowi obraz dotykający naszej egzystencji.

Rajmund Kalicki prowadzi nas po historii sztuki, kultury. Ukazuje nam jej pełny obraz, zapraszając jednocześnie do rozmyślań o sztuce właśnie. Autor na kartach tej książki zadaje pytania, których odpowiedzi poszukiwać będziemy nie tylko podczas lektury, lecz również po jej zakończeniu, ponieważ jej treść skłania do refleksji. Pozostawia nas z chęcią dalszej eksploracji tematu, nad którym autor pochylił się w swej najnowszej książce. Książce bogatej, wartościowe, inteligentnej i wrażliwej na sztukę, kulturę. To jakże inna książka, różniąca się od tych, po które sięgam. Jednak przyznam szczerze, że jestem niezmiernie zadowolony, że na mej czytelniczej mapie trafiłem na ten tytuł. Jakże cenny, który wzbogaci moją półkę NIK – Najlepszych Interesujących Książek.

„Dziennik ostatni” to jakże refleksyjna podróż. Czytelnicza wędrówka, w której warto wziąć udział. Jestem przekonany, że każdy czytelnik pragnący odkrywać historię sztuki, znajdzie w tej książce, to wszystko, czego dotychczas szukał. Nie ukrywam, że dzięki tej lekturze zyskałem wiele, wiedzę, która otwiera moje poznawcze horyzonty. I za to Panu Rajmundowi Kalickiemu, jestem niezmiernie wdzięczny.

Książka „Dziennik Ostatni” ukazała się nakładem Wydawnictwa Melanż

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…