Recenzje

Lustro tysiąca historii. Niestety!!!

„Patolka” zadaje pytania. Czy dziecko dotknięte przemocą fizyczną i psychiczną ze strony rodziców jest w stanie kochać? Czy będzie potrafiło w dorosłym życiu stworzyć rodzinę wspierającą, rodzinę kochającą z dala od przemocy, z dala od alkoholu? Bez wątpienia ta książka jest zaproszeniem nie tylko do dyskusji o przemocy w rodzinie, lecz jest otwarciem oczu, aby słysząc krzyk za ścianą nie pogłaśniać audiobooków, lecz uciszyć krzyk bólu ofiary, dając najsurowszy wymiar kary oprawcy.

Karolina Wasilewska vel Arleta Socjalna z wykształcenia jest pracownikiem socjalnym. Pewnego dnia w poszukiwaniu NIK – Najlepszych Interesujących Książek trafiłem na „Patolkę”, książkę, która zwaliła mnie z nóg, otworzyła oczy na historię Pauliny. Historię, która jest lustrem tysiąca takich samych. Niestety!!! Lecz niezmiernie cenne jest to, że autorka pochyliła się nad tym tematem. Bardzo ważne jest to, aby trafił on do jak najszerszego grona czytelników, uświadamiając nam istotę problemu. Problemu, przed którym nie możemy uciekać. Problemu, którego nie możemy zamieść pod dywan. Musimy reagować! A Ty, Drogi Czytelniku koniecznie sięgnij po ten tytuł, poznaj historię, która wstrząśnie Tobą. I bardzo dobrze!!!

Niewyobrażalne! Niepojęte! Niewybaczalne! Niezrozumiałe! NIE! NIE! Nie potrafię pojąć, dlaczego rodzice są w stanie zgotować takie piekło swej córce! Dziecku! I nie przekonają mnie słowa, że często oprawca, w dzieciństwie był ofiarą! NIE!

TAK!!! Słowa podziękowania kieruję w stronę Karoliny Wasilewskiej vel. Arlety Socjalnej, która w swej twórczości nie przechodzi obojętnie wobec ludzi pokrzywdzonych, lecz ukazuje ich historie. W hołdzie kobietom, które zamiast rodzicielskiej miłości doznały nienawiści wylewającej się z „do cna zepsutych serc ich pato-rodziców”. Dziękuję za ukazanie historii trudnej, ale ważnej.

Czytelniku, sięgnij po tę książkę, ponieważ ważne jest to, aby ta historia poszła w świat, aby uświadomić Cię, że nie zawsze jest on landrynkowy, kolorowy. Pragnę nadmienić, że na każdej stronie tej książki czuć, że autorka oddała serce w ukazywaniu tej historii. Dodam więcej, tak sugestywny, prawdziwy styl pisarski, sprawił, że niejednokrotnie zastanawiałem się, czy historia ta jest autobiografią. Otóż nie.

Jeśli zapytacie mnie, czy lektura tej książki wyciska łzy? Otóż tak! Jeśli rozwiniecie pytanie, czy sprawia, że podczas czytania zaciskacie ręce ze złości? Odpowiem tak! Również tak, odpowiem, gdy zapytacie, czy często zatrzymywałem się podczas lektury, aby uświadomić sobie ogrom zła, którego doznała Paulina.

„Patolka” zadaje pytania. Czy dziecko dotknięte przemocą fizyczną i psychiczną ze strony rodziców jest w stanie kochać? Czy będzie potrafiło w dorosłym życiu stworzyć rodzinę wspierającą, rodzinę kochającą z dala od przemocy, z dala od alkoholu? Bez wątpienia ta książka jest zaproszeniem nie tylko do dyskusji o przemocy w rodzinie, lecz jest otwarciem oczu, aby słysząc krzyk za ścianą nie pogłaśniać audiobooków, lecz uciszyć krzyk bólu ofiary, dając najsurowszy wymiar kary oprawcy.

Książka „Patolka” dostępna jest na Ridero

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…