3 Szoty z Grzegorzem Juszczakiem
…Uwielbiam poznawać nowe światy, wizje przyszłości i niesamowite historie, których jedynym ograniczeniem jest nasza wyobraźnia. Przez całe życie czegoś mi brakowało, jak się okazało tym czymś było pisanie…
Czyt-NIK: „Karcer” to zaproszenie do lektury, która jest doskonałą propozycją dla czytelnika wymagającego, ambitnego. Czytelnika, który poznając historię, dokonuje analizy tego wszystkiego, czego doświadczył podczas czytania. Proszę zdradzić, jakich emocji doświadczył Pan podczas tworzenia historii zawartej na kartach Pana debiutanckiej powieści?
Grzegorz Juszczak: Pisząc „Karcer” początkowo nie zdawałem sobie sprawy, co mnie czeka i z czym się mierzę. Jednak kiedy wsiąkłem w tę historię, nie mogłem się od niej oderwać. Każdą wolną chwilę spędzałem przed klawiaturą. Czasami kiedy leżałem już wieczorem w łóżku i wpadałem na jakiś nowy pomysł czy rozwiązanie, miałem ochotę zerwać się i pobiec do laptopa. Tylko zdrowy rozsądek nakazywał mi pozostać na miejscu. Początkowa niepewność z czasem przerodziła się w satysfakcję i niesamowitą frajdę, która mi towarzyszyła do ostatniej strony.
Czyt-NIK: Warto podkreślić, że potrafi Pan zaintrygować czytelnika, rozpalić w nim niepohamowaną chęć brnięcia ku poznawanej historii. Historii, która z jednej strony przerażą, z drugiej zaś fascynuje nutą niepewności o losy bohaterów. Proszę zdradzić, co ukształtowało Pana zdolność do napisania NIK – Najlepszej Interesującej Książki?
Grzegorz Juszczak: Od wielu lat jestem miłośnikiem książek i filmów z szeroko rozumianego gatunku Sci:fi. Uwielbiam poznawać nowe światy, wizje przyszłości i niesamowite historie, których jedynym ograniczeniem jest nasza wyobraźnia. Przez całe życie czegoś mi brakowało, jak się okazało tym czymś było pisanie. Otwierając dokument tekstowy moja wyobraźnia przechodzi na inny tryb pracy. Dzięki temu mam nadzieję, że udało mi się parę razy zaskoczyć czytelnika.
Czyt-NIK: Żywię prawdziwą nadzieję, że „Karcer” nie jest ostatnim wyrazem Pana twórczości. Czy w Pana głowie tworzy się kolejna historia, którą będziemy mogli poznać?
Grzegorz Juszczak: Moja głowa jest pełna różnorakich pomysłów. Obecnie pracuję na drugą częścią „Karceru”, jednak w planach jest także pewien thriller, dramat oraz coś dla miłośników space opery. A potem wrócę zapewne znowu do mojej ukochanej postapokalipsy.
