Recenzje

Igrając z losem! Igrając z wróżbą

Annie Szumacher pragnę złożyć podziękowania, płynące prosto z mego czytelniczego serca, które miało przyjemność obcować z literaturą urban fantasy w doskonałym wydaniu. To zaś sprawiło, że nie mogłem oderwać się z narastającej chęci sięgnięcia po drugą część CYKLU MARII DEE pt. „W cieniu aniołów”. Teraz wszystko poszło w cień, w zapomnienie, gdyż z uwielbieniem odkrywać będę kolejną historię stworzoną przez autorkę nominowaną do nagrody im. Janusza A. Zajdla w kategorii powieści.

Dla wielu czas to pieniądz. Dla prawdziwych czytelniczych moli, czas, to cenne chwile spędzone na lekturze NIK. Jeśli Wasz czas jest cenny i pragniecie umiejętnie gospodarować nim, aby móc oddać się wciągającej lekturze, to Czyt-NIK ma dla Was fenomenalną propozycję. „W pożyczonym czasie” to pierwsza część CYKLU MARII DEE, w której Anna Szumacher zabiera nas do odkrywania historii 21-letniej studentki prawa. Dziś po lekturze tej książki, mogę stwierdzić, że Czyt-NIK jako poszukiwacz – Najlepszych Interesujących Książek, nie miał prawa pominąć tegoż tytułu. Tytułu, wobec którego każdy wytrawny czytelnik nie może przejść obojętnie. Zatem czym prędzej przejdźcie do lektury tejże powieści.

A wszystko rozpoczyna się w dniu dwudziestych pierwszych urodzin Marii, kiedy to otrzymuje od swych przyjaciółek kartę prezentową do „najlepszej wróżki w mieście”. Owszem Maria korzysta z przepowiedni. I to nie jeden raz. Ba, traktuje je jako pomost w rozwiązywaniu życiowych problemów. Jednak pewnego dnia wróżba przepowiada jej śmierć! Jak się okazuje Marii udaje się oszukać przeznaczenie. Choć nie do końca, bowiem wszystkie moce świata przysięgły się przeciw niej. Jaki finał będzie miało igranie z losem? Jakie konsekwencje spotkają Marię igrającą z wróżbą? Przekonajcie się sami i sięgnijcie po pierwszą część CYKLU MARII DEE.

Zwłaszcza że w tej historii pojawi się Kindred, z którym Maria podpisze pakt. W co wplątał ją tajemniczy starszy mężczyzna? Dlaczego musi dołączyć do jego tajnej grupy? Czy Maria do końca przystawać będzie na zadania grupy? A może jednak dokona sabotażu, aby wydostać się z diabelskiego kręgu? Pytania mnożą się w zatrważającym tempie. A to za sprawą nitek fabuły, które Anna Szumacher wprowadza z prędkością błyskawicy, z doskonałą precyzją.

Co ważne lektura tej książki jest nie tylko niezapomnianą czytelniczą przygodą. Jest lekcją życia, nauką, z której każdy z nas może czerpać, aby w swym życiu podjąć chwilę refleksji, zastanowienia się, zanim postawi się kolejny krok w podejmowaniu decyzji. Słuszną zatem decyzją będzie ta o sięgnięciu po tę powieści, ponieważ „W pożyczonym czasie” to historia, którą warto poznać. Warto znaleźć dla niej czas. Czyt-NIK znalazł i jest niezmiernie rad, że miał tę przyjemność towarzyszyć Marii Dee w rozplątywaniu jej życiowych problemów.

Natomiast Annie Szumacher pragnę złożyć podziękowania, płynące prosto z mego czytelniczego serca, które miało przyjemność obcować z literaturą urban fantasy w doskonałym wydaniu. To zaś sprawiło, że nie mogłem oderwać się z narastającej chęci sięgnięcia po drugą część CYKLU MARII DEE pt. „W cieniu aniołów”. Teraz wszystko poszło w cień, w zapomnienie, gdyż z uwielbieniem odkrywać będę kolejną historię stworzoną przez autorkę nominowaną do nagrody im. Janusza A. Zajdla w kategorii powieści.

Książka „W pożyczonym czasie” ukazała się nakładem Wydawnictwa IX

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…