Recenzje

Kto uciszył szantażystę?

„Popielate laleczki” to zaproszenie do śledztwa, które wymagać będzie od Was wytężenia swych detektywistycznych zmysłów. Lektura tej książki to doskonały sprawdzian przed podjęciem decyzji o wstąpieniu w szeregi policji. Wciągająca, nieprzewidywalna, intrygująca, zagadkowa… i mógłbym tak bez końca wymieniać pozytywne strony płynące z trzystu sześćdziesięciu ośmiu stron tegoż kryminału.

Jestem przekonany, że każdy miłośnik kryminałów doskonale zna twórczość Hanny Greń. Jeśli nie, to nie powinien nazywać się fanem tegoż gatunku. Bo przecież nie można przejść obojętnie wobec książek na kartach których kryminalna intryga zachęca nas do wzięcia udziału we wciągającym śledztwie. A historie, które serwuje nam pochodząca z Wisły autorka nie ulatują wraz z odłożeniem jej książek na półkę NIK – Najlepszych Interesujących Książek, lecz już na zawsze wplatają się we włókna naszej pamięci. Właśnie przeczytałem wszystkie części fenomenalnego cyklu W TRÓJKĄCIE BESKIDZKIM i przyznam szczerze, że jest on jednym z najlepszych, jakie odkryłem w swym czytelniczym życiu.

W piątej odsłonie wspomnianego cyklu poznajemy Beatę Szymanowską. Tula, bo tak nazywana jest przez najbliższych, odkrywa wiadomość przeznaczoną dla jej matki. Dzięki temu dowiaduje się, że jest szantażowana. Beata postanawia wziąć sprawy w swoje ręce, dlatego też postanawia spotkać się z prześladowcą swojej rodzicielki. Niestety okazuje się, że miejsce spotkania odkrywa przed Beatą zwłoki szantażysty. Kto targnął się na jego życie? Dlaczego? Czy Beata zostanie uwikłana w morderstwo, którego nie dokonała? Przekonajcie się sami i już dziś sięgnijcie po „Popielate laleczki”.

Przyznacie sami, że taka historia elektryzuje czytelnicze emocje. Sprawia, że nie sposób oderwać się od lektury, dopóki nie poznamy finałowej odsłony. A w tym pomoże nam aspirant Mirosław Ostaniec oraz komendant Konrad Procner. Zatem sięgając po ten kryminał, możecie mieć pewność, że czeka Was odkrywanie tajemnicy, którą Hanna Greń doskonale rozpisała na kartach tego kryminału. I co ważne napięcie podczas prowadzonego śledztwa nie ustępuje, lecz z każdą przekładaną stroną nabiera na sile. A siłą tego tytułu jest niezwykła kreatywność autorki w tworzeniu kryminalnej zagadki godnej mistrzów gatunku.

„Popielate laleczki” to zaproszenie do śledztwa, które wymagać będzie od Was wytężenia swych detektywistycznych zmysłów. Lektura tej książki to doskonały sprawdzian przed podjęciem decyzji o wstąpieniu w szeregi policji. Wciągająca, nieprzewidywalna, intrygująca, zagadkowa… i mógłbym tak bez końca wymieniać pozytywne strony płynące z trzystu sześćdziesięciu ośmiu stron tegoż kryminału.

Książka „Popielate laleczki” ukazała się nakładem Wydawnictwa Replika

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…