• Recenzje

    Historie, które intrygują i … świecą!!!

    „Straszne historie” to nie tylko doskonała lektura, to niezapomniana zabawa dla całej rodziny. Doskonale wiem, że każdy z Was po przeczytaniu tej książki, umieści ją na półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek. Jeśli podczas czytania uwielbiacie ten dreszczyk emocji podszyty poczuciem grozy i strachu, to czym prędzej sięgnijcie po „Straszne historie”. Kultowe opowiadania w nowej odsłonie, w nowej aranżacji trafiają do naszej wyobraźni z ogromną siłą. Z mocą, która nie pozwala oderwać się od lektury, zaś młodym czytelnikom pozwala odkryć światową literaturę. Czy czytaliście książkę, która pociąga intrygującymi historiami? Pewnie tak! Ale czy czytaliście książkę, która nie tylko intryguje, ale również świeci w ciemności? Brzmi niewiarygodne, ale proszę mi wierzyć,…

  • Wywiady

    WYWIAD Z MARKIEM MARCINOWSKIM

    Czyt-NIK: Co było Pana pierwotną motywacją, by zacząć pisać — bajki dla dzieci czy powieści dla dorosłych? Marek Marcinowski: Powieści dla dorosłych. Czyt-NIK: Seria dla dzieci: Podróże Julki i Krzysia — skąd pomysł na połączenie podróży, poznawania historii/przyrody i edukacji dla najmłodszych? Marek Marcinowski: Cel był taki, by książki poszerzały horyzonty dzieci i zachęcały do empirycznego poznawania świata. Czyt-NIK: Pana książka dla dorosłych „Wiele do stracenia. Cienie przeszłości”, to zupełnie inny typ literatury — kryminał / thriller / powieść akcji. Co było dla Pana wyzwaniem przy skoku w taką tematykę? Marek Marcinowski: Na pewno wyzwanie stanowiło głębokie zbadanie tematu i prześledzenie wielu afer finansowych. Czyt-NIK: Bohater „Wiele do stracenia” —…

  • Wywiady

    3 Szoty z Pawłem Skuteckim

    Dokumenty ogólnodostępne, wspomnienia, relacje świadków, kronika getta, gazety itp, nie zrobiły na mnie takiego wrażenia, jak nieliczne dokumenty pisane ręką Izaaka Cederbauma, a właściwie już wówczas: Ignacego Cedrowskiego. Składając do Urzędu Bezpieczeństwa ankietę osobową, opisał beznamiętnie całe swoje życie. A mimo tego pozornego dystansu, czytelnikiem wstrząsa suchy zapis, że podczas wojny stracił wszystkich, absolutnie wszystkich bliskich. Czyt-NIK: Podczas lektury książki „Izaak. Ofiara i kat” zadajemy sobie pytania o granice sprawiedliwości i zemsty. Jakie było dla Pana najtrudniejsze moralnie zagadnienie podczas pracy nad historią Izaaka Cederbauma?  Paweł Skutecki: Życie doktora Cederbauma było pełne moralnych mielizn i dylematów. Narracja pierwszoosobowa jest o tyle trudna, że zarówno autor, jak i czytelnik, muszą zmierzyć…

  • Recenzje

    Mistrzostwo największego formatu. Mistrzowski popis słowa i wyrazu

    „O (albo uniwersalny traktat o tym, dlaczego sprawy mają się tak, a nie inaczej)” to bez wątpienia powieść wyrywająca się wszelkim gatunkowym normom czy definicjom. Miki Liukkonen stworzył dzieło o wszystkim, co ważne, co istotne, co otacza nas samych, co sprawia, że nasze bytowanie nabiera egzystencjalnego sensu. Powieść fińskiego artysty jest esencją, wyciśniętą z „egzystencjalnej torebki” ludzkich losów. Jest owocem dającym możliwość (s)kosztowania życia z wszystkimi jego blaskami i cieniami. Mistrzostwo największego formatu. Mistrzowski popis słowa i wyrazu. Literackie tour de force ostatnich lat. I tu mógłbym zakończyć recenzję książki fińskiego pisarza, poety, muzyka, kompozytora. Miki Liukkonen popisał się wirtuozją godną mistrzów literackiego rzemiosła. Stworzył dzieło, którego przesłanie gra w…

  • Recenzje

    Morderstwa na ŚWIĘTA! ŚWIETNIE!

    To, co pragnę podkreślić to wyjątkowy klimat historii, która nie tylko otula świąteczną aurą, lecz również atmosfera kryminalnej zagadki nie pozwala nam oderwać się od lektury. Z drżącymi rękami trzymać będziecie tę książkę, aby jak najszybciej odkryć tajemnice zbrodni… nim zabłyśnie pierwsza gwiazdka. Czyt-NIK ma nadzieję, że Magdalena Wirska raz jeszcze rozbłyśnie pisarskim talentem tworzenia kryminalnej historii. Kto wie, może coś wykluje się na Wielkanoc. Pani Magdaleno, proszę pisać. Czekam(y). Teraz już wiem, że mordercy nie śpią nawet w święta. Nie zapadają w letarg, lecz gdy tylko nadarzy się okazja, napadają, zabijają. Po lekturze kryminału jakże świątecznego wiem, że morderstwo nie jedno ma imię i nie jest dokonywane tylko od…

  • Recenzje

    Podróż śladami pandy wielkiej

    „Historia pandy wielkiej, czyli z bambusowego lasu na dyplomatyczne salony” to książka inna niż inne. To tytuł, który zaciekawia nie tylko tematem dotyczącym pandy, lecz również odkrywaniem historii wokół pand, co sprawia, że wpadamy w wir czytania. I niczym pandy zajadające się przepysznymi dla nich bambusami, karmimy się wiedzą, którą częstuje nas Piotr Parzymies, biolog, który swą pasją dzieli się z każdym, kto sięgnę po tę książkę. Książkę pełną bogactwa wiedzy o pandach, które znane są człowiekowi dopiero od osiemdziesięciu lat, a co ważne są symbolem międzynarodowej ochrony przyrody. Często scrollując internetowe social media trafiam na pandy. Wówczas zatrzymuję się, aby przyjrzeć się im z bliska. Podrygi tego uroczego zwierzęcia,…

  • Recenzje

    Szafir nie jest krystalicznie czysty

    Przemysław Kowalewski ponownie zachwycił, sprawił, że moje czytelnicze emocje sięgnęły zenitu. Jeśli chcecie poczuć się jak Czyt-NIK, to koniecznie wpiszcie tę książkę na listę „do przeczytania”. Jestem przekonany, że po jej lekturze Waszym zachwytom nie będzie końca. Przemysław Kowalewski to imię i nazwisko, które w polskim kryminale ma tę moc. Ma ogromne znaczenie dla polskiego kryminału, który dzięki szczecińskiemu pisarzowi zyskuje wiele. Autor zyskał uznanie czytelników, którzy sięgając po jego książki, wykazują się czytelniczym smakiem, gustem, doceniając tym samym kunszt tworzenia jakim może poszczycić się autor książki pt. „Kurort”. Kryminału, który dosadnie wnika w najdrobniejsze włókna mej czytelniczej natury, sprawiając, że tytuł ten wskoczył na półkę NIK – Najlepszych Interesujących…

  • Recenzje

    CZŁOWIEK Z MARSA, a LEM z POLSKI

    Stanisław Lem zachwyca wirtuozją wyobraźni, którą niczym maestro, mistrz wyrazu zapisuje w swych dziełach. Utworach, które nie gasną niczym spadająca gwiazda, lecz rozbłyskują pięknem historii, do poznawania których garną się czytelnicy. Czytelnicy, którzy tym samym rozpalają swą wyobraźnię. I to jest ogromną wartość twórczość Stanisława Lema. Nie z Marsa, lecz z Polski. „Solaris” to po lekturze tej książki zakochałem się w literaturze Stanisława Lema. Wizje (za)pisane przez mistrza, tak bardzo mnie zafascynowały, że zapragnąłem zgłębić swą czytelniczą pasję eksplorowania twórczość polskiego, ponadczasowego pisarza. „Człowiek z Marsa” to potwierdzenie słuszności nazywania Stanisława Lema wielkim autorem. To książka, która pokazuje jak ogromną i bogatą wyobraźnią, popisał się pisarz. Popisuje nadal, bo choć…

  • Recenzje

    Alyson Beytien sposoby na autyzm

    „Autyzm na co dzień” to książka, która wzbogaca moją biblioteczkę z półkami zawierającymi naukowe tytuły. I oczywiście zyskuje ona miano NIK – Najlepszej Interesującej Książki. Alyson Beytien na jej kartach dzieli się z nami praktycznymi, sprawdzonymi poradami, z których czerpać mogą rodzice, opiekunowie, terapeuci, nauczyciele. Jak wspierać rozwój dziecka stosując właściwą dietę? Jakie są proste i sprawdzone sposoby, by uspokoić dziecko? Jak odwrócić uwagę dziecka od sytuacji wywołujących napięcie? Na te i wiele innych pytań odpowiedzi zna Alyson Beytien i dzieli się nimi z nami na kartach swej książki pt. „Autyzm na co dzień”. Alyson Beytien jest matką trzech synów, u których zdiagnozowano różne zaburzenia ze spektrum autyzmu. Każdego dnia…

  • Recenzje

    Fenomen SERII NIEFORTUNNYCH ZDARZEŃ

    Zdecydowanie rodzeństwo Baudelaire jest rodzeństwem, z którym warto się zaprzyjaźnić. I choć pech nie opuszcza ich ani na krok, z każdą przekładaną stroną tych trzynastu książek pragniemy być z nimi cały czas. Niefortunne zdarzenia, w których razem uczestniczymy, pozostają w pamięci już na zawsze. Poczucie grozy hartuje naszego czytelniczego ducha, tak bardzo, że już nawet w dorosłym życiu będziemy pragnęli ponownie spotkać sie z Wioletką, Klausem i Słoneczkiem. Przecież ja, taki starszy gość miałem doskonały ubaw towarzysząc tej trójce w ich niefortunnych przygodach. Hmmm, że też będąc dzieckiem nie było mi dane czytanie książek Lemona Snicketa. Ważne, że dziś nadrobiłem tę zaległości. I bardzo dobrze. Ależ ja się cieszę. Ciesz…

jeszcze chwilka…