O tej książce nie będę szeptał. Będę głośno mówił! Korzystnie pisał!
Mój zachwyt wobec pomysłowości M.M. Perr nie maleje, a wręcz przeciwnie, z każdą przeczytaną książką nabiera na sile. Aż ciekaw jestem, jaki poziom osiągnie po przeczytaniu czwartej części z podkomisarzem Robertem Lwem w roli głównej („Wicierz”). Jestem pełen podziwu względem kreatywności autorki w budowaniu kryminalnej intrygi, w budowaniu napięcia oraz tworzeniu postaci psychologicznych.
M.M. Perr zachwyca mnie z każdą książką, po którą sięgnę. Oczywiście mam na myśli książkę jej autorstwa. I przyznam szczerze, że bardzo „zdrowo” zazdroszczę autorce pomysłowości, kreatywności w łączeniu wyrazów, które układają się w tak zachwycające historie. Chciałbym chociaż w procencie umieć pisać taaakie recenzje, jakie kryminały tworzy M.M. Perr. Jednak postaram się w tej recenzji oddać wartość trzeciej części serii z podkomisarzem Robertem Lwem.
Otwierając „Szepty z lasu”, odkryjemy zbrodnię, która wstrząśnie nami do szpiku kości. W lesie w pobliżu miejscowości Buków natkniemy się na wiszące ciało dziewiętnastoletniej Jagody. Sposób pozostawienia zwłok oraz obrażenia na ciele wskazują, że śledztwo należy pokierować w stronę poszukiwania mordercy. Nie ma tu mowy o samobójstwie. Co gorsze matka ofiary nie wyraża chęci współpracy z organami ścigania. Czyżby uwikłana była w tę zbrodnię? Zatem do akcji wkracza podkomisarz Robert Lew oraz aspirantka Sonia Czech. Znając ich upór w policyjnej pracy, możemy być pewni, że nie spoczną, dopóki nie odkryją wszystkich elementów tej kryminalnej układanki. A proszę mi wierzyć, że M.M. Perr skrzętnie poukrywała je na kartach tegoż kryminału.
„Szepty z lasu” to kryminał, który zapiera dech w piersi. Zwłaszcza że w Bukowie jesteśmy świadkami kolejnych zbrodni, które nie pozwolą zasnąć mieszkańcom oraz Wam drodzy czytelnicy, którzy sięgniecie po ten tytuł. Jeśli to już zrobiliście, to wiecie, co mam na myśli. Jeśli zaś nie zrobiliście tego, to koniecznie uczyńcie to już dziś. Jestem przekonany, że po lekturze tej książki uświadomicie sobie jaką wartość wniesie ona do Waszej domowej biblioteczki, zdobiąc półki NIK – Najlepszych Interesujących Książek.
Mój zachwyt wobec pomysłowości M.M. Perr nie maleje, a wręcz przeciwnie, z każdą przeczytaną książką nabiera na sile. Aż ciekaw jestem, jaki poziom osiągnie po przeczytaniu czwartej części z podkomisarzem Robertem Lwem w roli głównej („Wicierz”). Jestem pełen podziwu względem kreatywności autorki w budowaniu kryminalnej intrygi, w budowaniu napięcia oraz tworzeniu postaci psychologicznych. Bez wątpienia to mocne punkty tej kryminalnej serii, która zasługuje na adaptację filmową. O tak!!!
Teraz gdy jestem po lekturze tej książki, mogę napisać, że nie będę o niej szeptał. Będę głośno mówił! Korzystnie pisał, ponieważ ważne jest to, aby każdy miłośnik kryminałów z górnej półki wiedział o jej istnieniu. Niech każdy delektuje się tą historią i weźmie udział w dochodzeniu, które w pełni zaabsorbuje Waszą uwagę. Zatem bierzcie, czytajcie i podarujcie swym czytelniczym emocjom nieziemskie doznania.
Książka „Szepty z lasu” ukazała się nakładem Wydawnictwa Prozami
