„Pensjonat na brzegu jeziora” to historia dla miłośników powieści obyczajowych oraz czytelników, którzy podczas lektury kochają podziwiać piękno przyrody wzbogacającej nasze wyobrażenia o historii głównych bohaterów. Tę książkę warto przeczytać, aby Anię i Kamila zaprosić do swoich czytelniczych serc. Zdecydowanie polecam.
Julia Furmaniak zaprasza nas do pensjonatu babci Teresy. Takiego zaproszenia nie można odrzucić. Warto je przyjąć, by rozkoszować się urokiem pięknych okoliczności przyrody. To miejsce wyjątkowe, magiczne, mające pewną niezwykłość, która przyciąga, dając ukojenie i spokój. Do takich miejsc chce się wracać. Takie miejsca chce się odwiedzać. Ja byłem w tym miejscu i z całego serca chce zaprosić Was do jego odwiedzenia.
Warto podkreślić, że powieść „Pensjonat na brzegu jeziora” to zdecydowanie coś więcej. To historia, która porywa nasze emocje i porusza nasze czytelnicze serca. To historia uświadamiająca nam, że los potrafi płatać figle. Często niesie wiele niespodzianek, o których nie śmielibyśmy myśleć.
Julia Furmaniak zaprasza nas do poznania historii Ani Brzęckiej, świeżo upieczonej maturzystki. Dziewczyna wraz z mamą oraz babcią prowadzi pensjonat „Na drugim brzegu jeziora”. Ania wkłada wiele serca w funkcjonowanie pensjonatu. Dlatego też, gdy w pobliżu powstaje hotel, stara się organizować rodzinne uroczystości, aby ich dom wczasowy nie przegrał z nowoczesnością nowego hotelu. Muszę przyznać, że z całego serca kibicowałem młodej dziewczynie, aby jej starania zakończyły się sukcesem. Nie tylko ze względu na urok tego miejsca, ale również na fakt, iż wychowały się w nim cztery pokolenia kobiet. To ważne, aby dbać o takie miejsca, by nie pozwolić nowoczesności zniszczyć tradycji.
Czytając tę powieść byłem poruszony zaangażowaniem Ani w utrzymanie pensjonatu. Również historia dziewczyny poruszyła moje najczulsze struny. Poznanie Kamila zmieniło jej życie o sto osiemdziesiąt stopni. Chłopak po rozstaniu z dziewczyną przyjechał na ślub swojej kuzynki. Tutaj na ławeczce nad jeziorem po raz pierwszy ujrzał Anię. Czy między Anią i Kamilem zapłonie płomień? Czy ich serca znajdą jedną, wspólną drogę do miłości?
Pewne jest to, że ich życiowe drogi połączą się ponownie. Jednak do kolejnego spotkania dojdzie po czterech latach. Czy podczas rozłąki zmienili się tak bardzo, aby dać porwać się namiętności? Czy życiowy los rzuci ich na wspólną drogę? Czy magia pierwszego wspólnego wieczoru sprzed czterech lat jest na tyle silne, aby ponownie połączyła ich serca? Warto znaleźć odpowiedzi na te pytania i sięgnąć po najnowszą książkę Julii Furmaniak.
„Pensjonat na brzegu jeziora” to historia dla miłośników powieści obyczajowych oraz czytelników, którzy podczas lektury kochają podziwiać piękno przyrody wzbogacającej nasze wyobrażenia o historii głównych bohaterów. Tę książkę warto przeczytać, aby Anię i Kamila zaprosić do swoich czytelniczych serc. Zdecydowanie polecam.
Powieść „Pensjonat na brzegu jeziora” ukazała się nakładem Wydawnictwa Filia.
