Nelio Biedermann stworzył sagę rodzinną, ale nie taką, którą czyta się jak kronikę kolejnych wydarzeń. „Lázár” ma w sobie gotycki chłód i atmosferę nieustannego napięcia. Każdy sekret wydaje się tu mieć swoją wagę. Każde spojrzenie może coś zdradzić. Każda decyzja odbija się echem przez kolejne pokolenia. A jednocześnie autor świetnie osadza losy bohaterów w wielkiej historii XX wieku.
Z ciekawości sięga się po wiele książek. Czasem wystarczy opis na okładce, czasem przyciąga sam tytuł. Bywają jednak historie, które od pierwszych stron otwierają przed czytelnikiem drzwi do świata tak gęstego od tajemnic i emocji, że trudno się od niego oderwać. Tak właśnie było u mnie z „Lázárem” Nelio Biedermanna
Ta powieść nie zaprasza do świata Lázárów. Ona wciąga do niego od razu – bez ostrzeżenia, bez taryfy ulgowej. I robi to z siłą, która zostaje w głowie na długo po zamknięciu książki.
Punktem wyjścia jest koniec XIX wieku. Na skraju mrocznego lasu stoi zamek należący do rodziny Lázárów. Sam las wydaje się niemal osobnym bohaterem – dzikim, niepokojącym, pełnym czegoś niewypowiedzianego. To właśnie tam rodzi się Lajos von Lázár – dziecko inne niż wszystkie. Bladoniebieskie oczy, przezroczysta skóra i obecność, która od początku budzi w domownikach skrajne emocje: lęk, wstyd, fascynację. I już od pierwszych rozdziałów wiadomo, że w tej historii nic nie będzie zwyczajne.
Nelio Biedermann stworzył sagę rodzinną, ale nie taką, którą czyta się jak kronikę kolejnych wydarzeń. „Lázár” ma w sobie gotycki chłód i atmosferę nieustannego napięcia. Każdy sekret wydaje się tu mieć swoją wagę. Każde spojrzenie może coś zdradzić. Każda decyzja odbija się echem przez kolejne pokolenia. A jednocześnie autor świetnie osadza losy bohaterów w wielkiej historii XX wieku. Upadek monarchii Habsburgów, wojny światowe, Holokaust, rewolucja na Węgrzech – wszystko to przewija się przez życie rodziny Lázárów i wpływa na ich wybory.
Największą siłą tej książki jest to, że historia nie przytłacza bohaterów. Ona z nimi współistnieje. Bo w centrum nadal pozostają ludzie. Ludzie, którzy kochają i ranią. Marzą i tracą. Zdradzają, milczą, próbują przetrwać i ukrywają rzeczy, których nigdy nie chcieliby wypowiedzieć na głos.
To właśnie ten ludzki wymiar najmocniej mnie poruszył. Biedermann potrafi pisać o wielkich emocjach bez przesady i bez melodramatu. Dzięki temu czytelnik naprawdę czuje ciężar decyzji bohaterów i ich wewnętrzne pęknięcia.
Ogromne wrażenie robi również styl autora. Naprawdę trudno uwierzyć, że tę powieść napisał tak młody twórca. W „Lázárze” czuć rozmachem wielkiej literatury rodzinnej, ale jednocześnie język pozostaje żywy i pełen obrazów. Są sceny, które widzi się przed oczami: zimne mury zamku, gęstniejący mrok lasu, spojrzenia pełne niedopowiedzeń, chwile ciszy bardziej wymowne niż długie rozmowy.
Ta książka ma rytm. Potrafi przyspieszyć i trzymać w napięciu, a chwilę później zatrzymać czytelnika w jednym zdaniu, które aż prosi się o chwilę refleksji. Bardzo podobało mi się też to, że „Lázár” nie daje prostych odpowiedzi. Zostawia miejsce na interpretację. Pozwala poczuć niepokój. Czasem każe się zatrzymać i zastanowić, czy bardziej przerażają wydarzenia historyczne, czy to, co dzieje się w samych bohaterach.
A ten mrok? On tu działa perfekcyjnie. Nie jest przesadzony. Nie próbuje na siłę straszyć. Jest jak cień stale obecny obok bohaterów. Czasem ledwie wyczuwalny, czasem gęsty i przytłaczający. I właśnie dzięki temu klimat tej powieści jest tak mocny.
Czytałem „Lázára” z ogromnym zaangażowaniem. Z jednej strony chciałem poznawać dalsze losy rodziny. Z drugiej – szkoda mi było kończyć, bo świat wykreowany przez autora naprawdę wciąga.
To jedna z tych książek, które mają w sobie coś więcej niż fabułę. Mają atmosferę. Charakter. Własny puls. I właśnie dlatego „Lázár” zdecydowanie zasługuje na miano NIK – Najlepszej Interesującej Książki.
To powieść, która wnosi do czyt-NIKowej biblioteczki coś wyjątkowego: tajemnicę, emocje, historyczny rozmach i opowieść, od której naprawdę trudno się oderwać. Jeśli lubicie rodzinne sagi z duszą, książki z gotyckim klimatem i historie, które potrafią pochłonąć jak mroczny las z kart tej powieści – sięgnijcie po „Lázára”. A kiedy już wejdziecie do tego świata… nie zdziwcie się, jeśli zostanie z Wami na długo.
Książka pt. „Lázár” ukazała się nakładem Wydawnictwa Marginesy

