Wywiady

3 Szoty z Piterem O’Bragą

…Zaciekawiło mnie co było tak interesującego we wraku będącym mogiłą wojenną i zacząłem szukać na ten temat informacji. Rosjanie wiele razy eksplorowali wrak w poszukiwaniu Bursztynowej Komnaty, jednak nic nie znaleźli. Pomyślałem, że mogłaby być z tego całkiem interesująca historia…

Czyt-NIK: Skąd wzięła się u Pana fascynacja katastrofą MS Wilhelm Gustloff i dlaczego właśnie tę tragedię uczynił Pan osią fabularną książki „Tangram nazistów”?

Piter O’Braga: W 2019 roku francuski okręt MS Pegase faktycznie zacumował na polskich wodach terytorialnych, a nurkowie z jego pokładu zeszli do wraku Gustloffa. Nurkowanie do wraku odbyło się to bez zgody polskich władz i maly kryzys dyplomatyczny wisiał w powietrzu, jednak został „przykryty” przez znalezienie ciała zaginionego nurka, który miał nurkować we wraku Terry (również wraku z czasów II wojny światowej. Zaciekawiło mnie co było tak interesującego we wraku będącym mogiłą wojenną i zacząłem szukać na ten temat informacji. Rosjanie wiele razy eksplorowali wrak w poszukiwaniu Bursztynowej Komnaty, jednak nic nie znaleźli. Pomyślałem, że mogłaby być z tego całkiem interesująca historia.

Czyt-NIK: „Tangram nazistów” łączy fakty historyczne z fikcją literacką. Jak wyglądał Pana proces researchu i gdzie przebiegała granica między historią a literacką wyobraźnią?

Piter O’Braga: Od dziecka interesowałem się historią II wojny światowej, szpiegostwem orazrozwojem techniki. Przeczytałem na ten temat wiele książek oraz oglądnąłem masę programów dokumentalnych z Sensacjami II Wieku Pana Wołoszańskiego na czele (i jeszcze wiele przeczytam i oglądnę 😊 ), więc jakieś podstawy miałem. Następnie zacząłem pisać i wplatać różne wątki. Granica między historią a literacką wyobraźnią bywała bardzo cienka, gdyż znamy pewne fakty z historii, ale nie mamy pełnych relacji na temat wypowiedzi czy motywów jakimi kierowali się politycy, szpiedzy itp. W historii ciekawe jest, że jest bardzo często niejednoznaczna, ponieważ dla jednych bohater to dla innych to antybohater, dla jednych zwycięstwo dla innych klęska. Ten sam fakt pokazywany jest przez różne osoby pod różnymi punktami widzenia świadomie lub nieświadomie. Pisząc niejednokrotnie musiałem wracać do różnych źródeł, tak aby maksymalnie urealnić wydarzenia, chcąc w ten sposób zainteresować potencjalnego czytelnika.

Czyt-NIK: Pułkownik Władysław Orłowski to postać bardzo wiarygodna i „żywa”. Czy inspirował się Pan realnymi postaciami ze świata wywiadu, czy jest on w pełni fikcyjny?

Piter O’Braga: Postać pułkownika Władysława Orłowskiego jest swego rodzaju hołdem dla emerytowanego pułkownika Agencji Wywiadu Włodzimierza Sokołowskiego, który bardziej znany jest pod swoim literackim pseudonimem Vincent V. Seversky. Udało mi się poznać Pana Włodzimierza podczas spotkań autorskich, gdzie promował swoje książki. Niektóre fakty z życia Severskiego, do których dotarłem gromadząc materiały do książki, wykorzystałem tworząc postać Orłowskiego, byłego oficera wywiadu, który przywrócony do służby musi zmierzyć się z trudnym zadaniem. 

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…