Recenzje

Dzikie serca, których nie da się uciszyć

Nie ukrywam: jestem zachwycony twórczością Katarzyny Maludy. Jej styl opowiadania historii działa na mnie jak emocjonalny magnes – przyciąga, nie puszcza, zmusza do przeżywania wszystkiego razem z bohaterami. To pisanie sercem, bez fałszu, bez udawania. „Dzikie serca” to zdecydowanie powieść, która dodaje wartości czyt-NIKowej półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek. To powieść dla tych, którzy kochają historie z duszą, z historią w tle i z bohaterami, którzy są z krwi, kości i emocji. Jeśli szukasz książki, która Cię poruszy, wzruszy i zostawi z uczuciem, że właśnie przeżyłeś coś ważnego – to koniecznie zaproś tę powieść do swego czytelniczego serca.

Już dawno żadna historia nie wciągnęła mnie w swój świat tak intensywnie i tak naturalnie. „Dzikie serca” Katarzyny Maludy od pierwszych stron zaczynają mówić do czytelnika językiem emocji — cichym, ale niezwykle mocnym. Czytałem tę powieść z narastającym zachwytem, zatrzymując się czasem na chwilę, by poukładać w sobie to, co właśnie mnie poruszyło. Z każdą kolejną stroną coraz mocniej czułem, że obcuję z opowieścią, która nie tylko opowiada losy bohaterki, ale dotyka czegoś głęboko osobistego, dzikiego i jakże prawdziwego.

Dlatego też swym czytelniczym sercem czułem, że lektura tej książki będzie intensywną podróżą. Klara – bohaterka o krwi tatarskich rodów Awanowiczów i Kadyszewiczów – to postać, której nie sposób zapomnieć. Jej niezwykła „dzikość serca” pulsuje w każdej decyzji, w każdym buncie przeciwko schematom, w każdej próbie odnalezienia siebie w świecie, który chciałby ją ułożyć według cudzych zasad. A ona się nie daje.

Warto zaznaczyć, że Katarzyna Maludy z niezwykłą swobodą splata losy Klary z historią jej przodków. Opowieści o Börte, Czyngis-chanie, tatarskich najazdach, o Podlasiu, Bohonikach i Kruszynianach nie są sztuczną lekcją historii – one żyją, oddychają razem z bohaterką. I razem z nami – czytelnikami, zasiadającymi do lektury drugiej części cyklu „Cień od wschodu” Dziś, gdy kreślę tę recenzję, nie mogę pominąć mojego zachwytu nad twórczościà autorki.

Jeśli zapytacie, za co cenię Katarzynę Maludy, to bez chwili wahania odpowiem, że za umiejętność poruszania najczulszych strun moich emocji. Na kartach powieści „Dzikie serca” znalazłem miłość i nienawiść. Znalazłem zdradę i szlachetność. Są tu też marzenia, które gasną, i takie, które rodzą się z popiołów rozczarowań. Klara marzyła o aktorstwie, życie jednak napisało dla niej inny scenariusz. Bardziej bolesny, ale też prawdziwszy. A w tle – namiętności, które palą, i wybory, które kosztują.

Nie ukrywam: jestem zachwycony twórczością autorki. Jej styl opowiadania historii działa na mnie jak emocjonalny magnes – przyciąga, nie puszcza, zmusza do przeżywania wszystkiego razem z bohaterami. To pisanie sercem, bez fałszu, bez udawania. „Dzikie serca” to zdecydowanie powieść, która dodaje wartości czyt-NIKowej półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek. To powieść dla tych, którzy kochają historie z duszą, z historią w tle i z bohaterami, którzy są z krwi, kości i emocji. Jeśli szukasz książki, która Cię poruszy, wzruszy i zostawi z uczuciem, że właśnie przeżyłeś coś ważnego – to koniecznie zaproś tę powieść do swego czytelniczego serca.

Zdecydowanie polecam Książka pt. „Dzikie serca” ukazała się nakładem Wydawnictwa Replika

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…