Recenzje

Swąd, który zostaje na długo

I tu „Swąd” pokazuje swoje najmocniejsze oblicze – jako thriller społeczny, który obnaża mechanizmy działania służb, mediów i ludzkiej ciekawości podszytej sensacją. Pragnę zaznaczyć, że czytałem tę książkę z rosnącym niepokojem. Każdy rozdział dokładał kolejną cegłę do muru napięcia. Robert Ostaszewski, Bartosz Wojsa bardzo umiejętnie dawkują informacje, nie podają wszystkiego na tacy. Zmuszają czytelnika do myślenia, do łączenia faktów, do zadawania sobie pytań. Kto mówi prawdę? Komu można zaufać? Co zostało ukryte pod warstwą popiołu?

Niektóre historie atakują czytelnika bez ostrzeżenia. Wciągają od pierwszych stron, nie dając czasu na bezpieczny dystans, i od razu podpowiadają, że to nie będzie „kolejny kryminał do odhaczenia”. To opowieści, które wchodzą w głowę, w emocje, w myśli – i nie chcą ich opuścić. „Swąd” Roberta Ostaszewskiego i Bartosza Wojsy należy właśnie do tego typu lektur. Piszę to z pełnym przekonaniem: to książka, po której zamykasz okładkę i przez dłuższą chwilę po prostu siedzisz w ciszy, próbując poukładać w sobie wszystko, co właśnie się wydarzyło.

Bo „Swąd” to nie tylko tytuł ani zwykły zapach spalenizny unoszący się nad pogorzeliskiem. To woń tragedii, bólu i tajemnic, które uparcie nie chcą wyjść na światło dzienne. To ciężar, który czuć na każdej stronie – duszny, lepki, przytłaczający jak dym w płucach. A jednocześnie to jedna z tych książek, od których nie sposób się oderwać. Wciąga bez litości, zmusza do dalszej lektury, nawet gdy emocjonalnie robi się trudno. To historia, która nie pozwala czytać jej obojętnie i zostaje z czytelnikiem na długo po ostatniej stronie.

Punktem wyjścia jest tragedia, która łamie serce. Jastrzębie-Zdrój, górnicze miasto, gdzie wszyscy wszystko o sobie wiedzą – a przynajmniej tak im się wydaje. Pożar domu. Ginie matka i czworo dzieci. Przeżywa ojciec i najstarsza córka. Już samo to brzmi jak koszmar, od którego nie da się uciec. Warto tu jednak podkreślić, że Robert Ostaszewski i Bartosz Wojsa nie epatują tanim dramatyzmem, ale potrafią sprawić, że czujesz ten ból, ten chaos, to niedowierzanie. Sprawa trafia do młodego prokuratora Artura Rogalskiego. Towarzyszy mu policjantka z doświadczeniem, charakterem i bagażem przeszłych ran. Ich relacja, napięcia, różnice w podejściu do sprawy – to wszystko działa i nadaje historii autentyczności. Im dalej w las, tym gęstszy dym. Bo szybko okazuje się, że pożar nie był zwykłym nieszczęśliwym wypadkiem. Pojawiają się pytania, niedopowiedzenia, sprzeczne tropy. Do gry wchodzą dziennikarze, media, presja opinii publicznej.

I tu „Swąd” pokazuje swoje najmocniejsze oblicze – jako thriller społeczny, który obnaża mechanizmy działania służb, mediów i ludzkiej ciekawości podszytej sensacją. Pragnę zaznaczyć, że czytałem tę książkę z rosnącym niepokojem. Każdy rozdział dokładał kolejną cegłę do muru napięcia. Robert Ostaszewski, Bartosz Wojsa bardzo umiejętnie dawkują informacje, nie podają wszystkiego na tacy. Zmuszają czytelnika do myślenia, do łączenia faktów, do zadawania sobie pytań. Kto mówi prawdę? Komu można zaufać? Co zostało ukryte pod warstwą popiołu?

Zdecydowanie ogromnym atutem „Swądu” jest jego realizm. Emocjonalnie ta książka potrafi „przeczołgać czytelnika”, ale w tym najlepszym sensie. To „przeczołganie”, które czujesz po dobrej, intensywnej lekturze. Były momenty, gdy musiałem na chwilę odłożyć książkę, żeby złapać oddech. Były też takie, kiedy mówiłem sobie: „jeszcze jeden rozdział” – i kończyło się na pięciu.

Pragnę zaznaczyć, że styl autorów jest oszczędny, konkretny, bez zbędnych ozdobników. Tu każde słowo ma znaczenie. To idealnie pasuje do ciężaru tej historii. Nie ma patosu, jest prawda. Brutalna, nieprzyjemna, ale potrzebna. Dla mnie „Swąd” to książka, która zdecydowanie zasługuje na miejsce na półce NIK – Najlepszej Interesującej Książki. To kryminał, thriller i sensacja w jednym, ale przede wszystkim poruszająca opowieść o tragedii, odpowiedzialności i cienkiej granicy między prawdą a kłamstwem. Jeśli lubisz książki, które nie tylko trzymają w napięciu, ale też zostawiają ślad – sięgnij po tę książkę.

Książka pt. „Swąd” ukazała się nakładem HARDE Wydawnictwo

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…