Sekret, który przetrwał wojenną ciszę
Pragnę podkreślić, że nie da się przejść obojętnie obok twórczości Anny Stuart. Piękno jej słowa, precyzja w budowaniu emocji i umiejętność rysowania historii, które zostają w sercu na zawsze, sprawiają, że „Strażniczka berlińskiego zoo” to książka, którą chcę polecać każdemu. To opowieść pełna czułości, odwagi i wzruszeń – historia, która zasługuje na NIK – Najlepszą Interesującą Książkę. Jeśli szukacie książki, która wciąga, porusza i zostawia ślad na całe życie – sięgnijcie po nią. Naprawdę warto.
Już od pierwszych stron lektura powieści pt. „Strażniczka berlińskiego zoo”, sprawiła, że poczułem, iż trzymam w rękach coś wyjątkowego. To książka, która nie tylko wciąga w swój świat, ale wręcz wnika w serce czytelnika i zostaje w nim na zawsze. Historia Adelaide i jej maleńkiej siostrzyczki porusza tak głęboko, że nie sposób pozostać obojętnym. Czułem bezradność wobec okrucieństwa wojny, a jednocześnie ogromny zachwyt nad tym, jak mocno ludzka dobroć i odwaga potrafią świecić w najciemniejszych czasach. Katharina Heinroth, strażniczka zoo, staje się symbolem tego, co w człowieku najpiękniejsze – miłości, poświęcenia i odwagi, która nie zna granic.
Bez wątpienia jest to zasługą Anny Stuart, autorki, która zdecydowanie posiada dar opowiadania historii poruszających najczulsze struny naszych emocji. Adelaide i jej nowo narodzona siostrzyczka, sieroty z Berlina 1943 roku, już w pierwszych chwilach zmuszają czytelnika do zmierzenia się z okrucieństwem wojny. Ale Stuart robi coś niezwykłego, równocześnie pokazuje, jak potężna potrafi być dobroć i odwaga. Katharina Heinroth, strażniczka zoo, bez wątpienia jest bohaterką, której siła, ciepło i determinacja sprawiają, że wierzymy w ludzi, nawet gdy świat wali się na naszych oczach.
Anna Stuart pokazuje, że tajemnice mogą zmieniać życie, a jednocześnie budować więzi, które trwają całe dekady. Czytając, zastanawiałem się: „co bym zrobił na jej miejscu? Czy też potrafiłbym dochować takiego sekretu?” A gdy akcja przenosi się do Berlina 2019 roku i spotykamy Bethan oraz Adę, serce bije szybciej z ciekawości i napięcia. Każde ich spotkanie, każda rozmowa jest subtelna, a jednocześnie wypełniona emocjami tak realnymi, że czuć ich obecność, jakbyśmy siedzieli obok nich. To bez wątpienia zasługa mistrzowskiego poprowadzenia narracji – historia powoli odsłania tajemnicę, a czytelnik razem z bohaterami odkrywa kolejne warstwy ludzkiego losu, który jest piękny, boleśnie prawdziwy i pełen wzruszeń.
Pragnę podkreślić, że nie da się przejść obojętnie obok twórczości Anny Stuart. Piękno jej słowa, precyzja w budowaniu emocji i umiejętność rysowania historii, które zostają w sercu na zawsze, sprawiają, że „Strażniczka berlińskiego zoo” to książka, którą chcę polecać każdemu. To opowieść pełna czułości, odwagi i wzruszeń – historia, która zasługuje na NIK – Najlepszą Interesującą Książkę. Jeśli szukacie książki, która wciąga, porusza i zostawia ślad na całe życie – sięgnijcie po nią. Naprawdę warto. Anna Stuart. Jej słowa są jak pociągnięcia pędzla, które malują emocje w Twojej duszy. Każda strona – piękno, ból, wzruszenie. Historia, która zostaje. Na zawsze. „Strażniczka berlińskiego zoo” to powieść, która wciągnie, poruszy, zatrzyma oddech. To jest ona. To trzeba przeczytać. Teraz.
Książka pt. „Strażniczka berlińskiego zoo” ukazała się nakładem Wydawnictwa Bukowy Las