Recenzje

Utonięcie? Samobójstwo? Morderstwo? Lew da nam odpowiedź!

Warto dodać, że czwarta część tego cyklu nie jest „żerowaniem” autorki na sukcesie wcześniejszych książek tej serii. Jest dowodem na to, że M.M. Perr posiada niewyczerpane pokłady kreatywności autorskiej, którą rozpisuje na kartach swych kryminałów. A ten, o którym traktuje niniejsza recenzja, jest kryminałem, który nasyci apetyty najbardziej wymagających miłośników gatunku. Bez dwóch zdań.

Czwarta część z udziałem podkomisarza Roberta Lwa to kolejny strzał w dziesiątkę w wykonaniu M.M. Perr, autorki, która doskonale wie, jak zaserwować swoim czytelnikom kryminalną dawkę mocnych wrażeń. To niezwykła czytelnicza przygoda, to wyjątkowe uczucie, gdy zasiada się do lektury takich książek, jakie pisze M.M. Perr. Dlatego też „Wicierz” to kolejny tytuł, który umieszczam na półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek, a tym samym autorka mocno usadawia się w czołówce najlepszych autorek kryminałów, które mrożą krew w żyłach.

Filip i Ula to małżeństwo z piętnastoletnim stażem. Z okazji kolejnej rocznicy ślubu Filip zafundował żonie oraz dzieciom wyjazd nad morze. Jeszcze wtedy nie wiedział, że będzie to najgorsza wyprawa, jaką mógł sprezentować swojej rodzinie. Jak się okazuje na brzegu morza, odkryli zwłoki młodej kobiety. Co takiego wydarzyło się w turystycznej miejscowości Wicierz? Dlaczego matka warszawskiego radnego utonęła?

Zaraz zaraz, a kto powiedział, że mowa o utonięciu. Nie można wykluczyć samobójstwa albo co gorsze morderstwa. I właśnie teraz do akcji wkracza niezastąpiony podkomisarz Robert Lew. W rozwikłaniu tej zagadki pomoże mu Jowita. A gdy dodam, że w toku postępowania wypłynie sprawa innego utonięcia, to sprawię, że jeszcze bardziej poczujecie chęć zatopienia się w tej lekturze. Czy zatem w Wicierzy mamy do czynienia z seryjnym mordercą? Kluczem do odpowiedzi na to pytanie, jest lektura czwartej części z udziałem podkomisarza Roberta Lwa, który musi walczyć z czasem, gdyż w turystycznej miejscowości dochodzi do kolejnego zniknięcia młodej wczasowiczki. Czy podkomisarz zdąży schwytać mordercę, zanim ten dokona swego dzieła? Przekonajcie się sami i sięgnijcie po „Wicierz”.

Warto dodać, że czwarta część tego cyklu nie jest „żerowaniem” autorki na sukcesie wcześniejszych książek tej serii. Jest dowodem na to, że M.M. Perr posiada niewyczerpane pokłady kreatywności autorskiej, którą rozpisuje na kartach swych kryminałów. A ten, o którym traktuje niniejsza recenzja, jest kryminałem, który nasyci apetyty najbardziej wymagających miłośników gatunku. Bez dwóch zdań. Wszak każde zdanie zapisane na kartach „Wicierzy” tworzy kryminalną intrygę, której rozwiązywanie to prawdziwa czytelnicza uczta. Zatem bez chwili wahania, bierzcie, ucztujcie i schwytajcie mordercę grasującego w turystycznej miejscowości.

Książka „Wicierz” ukazała się nakładem Wydawnictwa Prozami

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…