Początki Emila Stompora
Aleksander Sowa uderza mocnym kalibrem. Wszak jak na policjanta przystało solidny przytup, to w powieściach kryminalnych rzecz pożądana. A w rzeczy samej pierwsza część serii astronomicznej zwala z nóg realizmem oraz językiem, którym autor tworzy tę kryminalną historię.
Pierwszy raz z twórczością Aleksandra Sowy spotkałem się podczas lektury książki „Znamię Ryby”. To siódma część cyklu z Emilem Stomporem w roli głównej. To kryminał, który tak bardzo mnie zaintrygował, że musiałem sięgnąć po pierwszą część tego cyklu pt. „Gwiazdy Oriona”. Bez wątpienia to książka, która zachwyci wszystkich miłośników gatunku. To powieść milicyjno-policyjna inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Co więcej, autor tej książki jest policjantem, dlatego też historia poznawana podczas lektury mocno trafia do naszej wyobraźni. Czyt-NIK jest już po lekturze i zachęca Was do tego, abyście również sięgnęli po „Gwiazdy Oriona”.
Aleksander Sowa uderza mocnym kalibrem. Wszak jak na policjanta przystało solidny przytup, to w powieściach kryminalnych rzecz pożądana. A w rzeczy samej pierwsza część serii astronomicznej zwala z nóg realizmem oraz językiem, którym autor tworzy tę kryminalną historię. Historię, która uświadamia nam, że zbrodnia ma niejedną twarz. A na mej twarzy pojawił się grymas zaciekawienia, gdy już na pierwszej stronie tegoż kryminału pojawiła się informacja, że pewien jegomość „wsłuchiwał się w odgłos jej kroków przy akompaniamencie dźwięków Bytomia” – mojego miasta. Zatem poziom mej czytelniczej ciekawości osiągnął maksymalne wskazania. Co ważne owy poziom nie malał, lecz utrzymywał się na najwyższym punkcie mej czytelniczej skali. A to za sprawą doskonale poprowadzonej fabuły.
„Gwiazdy Oriona” to zaproszenie do rozwiązania kryminalnej zagadki, która sieje spustoszenie wśród mieszkańców Śląska i Zagłębia. Schyłek PRL-u to nie tylko zapowiedź zmian geopolitycznych, lecz jak okazuje się w tej historii natężenie strachu. A ten podsycają kolejne wieści o brutalnych morderstwach. Niestety milicja rozkłada ręce, a nowa rzeczywistość w III Rzeczypospolitej nie napawa optymizmem na schwytanie seryjnego mordercy. Sprawa tajemniczych zabójstw nabiera politycznego wymiaru, gdy jedną z ofiar jest siostrzenica premiera. Wówczas powołana zostaje specjalna grupa operacyjna. I tu poznajemy Emila Stompora, można rzec kultowego już bohatera polskiej literatury kryminalnej. Przecież już siedem kryminałów stało się jego udziałem.
Nie ukrywam, że pierwsza część tego cyklu jest mocnym uderzeniem. I tak jak jej siódma odsłona, tak i ta „inauguracyjna” trzyma poziom kryminałów z górnej półki. Dlatego bez chwili wahania „Gwiazdy Oriona” oraz „Znamię Ryby” trafiają na zaszczytną półkę NIK – Najlepszych Interesujących Książek. A gdyby tak, Emil Stompor trafił na afisze filmowe. To dopiero by było! A jeśli nie było Wam dane poznać tegoż bohatera, to czym prędzej sięgajcie po książki Aleksandra Sowy. Zdecydowanie polecam!
Książka „Gwiazdy Oriona” ukazała się nakładem Wydawnictwa Lira