3 Szoty z Urszulą Jaksik
…Podróżowanie, to najpiękniejszy sposób na przekraczanie granic, w szerokim znaczeniu tego słowa. Poznajemy nie tylko nieznane nam kultury, zwyczaje, historię. Podziwiamy architekturę, sztukę, przyrodę, ale i odmienne przeżywanie naszej rzeczywistości. Poznajemy przede wszystkim siebie samych w nowych okolicznościach…
Czyt-NIK: W najnowszej powieści pt. „Tańczące żurawie” zabiera nas Pani w podróż do „Kraju Wschodzącego Słońca”. Czy zatem Japonia jest krajem najbliższym Pani sercu?
Urszula Jaksik: Nie. Japonia była moim marzeniem, fascynacją. Chciałam dotknąć ich kultury, która jest taka odmienna od naszej europejskiej. Z literatury, filmów docierały do mnie sceny takiej niesamowitej uważności, delikatności, piękna w postaci celebrowania rytuałów np. picia herbaty, przepięknych ogrodów, ikebany, bonsai. Szacunek do przyrody, do drugiego człowieka. Jednocześnie jest to kraj nowoczesny, dynamicznie się rozwijający, ich technologie wzbudzają podziw. Potrafią to pogodzić i to jest takie niesamowite. Japończycy są bardzo zdyscyplinowanym narodem, ale jak każdy naród mają też swoją ciemną stronę, o której uczestnik zorganizowanej wycieczki raczej się nie dowie. Sygnalizuję to w powieści, ale decyzję o ich zgłębieniu zostawiam czytelnikowi.
Czyt-NIK: Podróże kształcą, ale jak również wskazuje historia zapisana na kartach Pani powieści, ładują nasze życiowe akumulatory. Proszę zdradzić, jakie jest przesłanie płynące z tej historii?
Urszula Jaksik: Podróżowanie, to najpiękniejszy sposób na przekraczanie granic, w szerokim znaczeniu tego słowa. Poznajemy nie tylko nieznane nam kultury, zwyczaje, historię. Podziwiamy architekturę, sztukę, przyrodę, ale i odmienne przeżywanie naszej rzeczywistości. Poznajemy przede wszystkim siebie samych w nowych okolicznościach, testujemy swoją tolerancję, akceptację odmienności, swoją umiejętność przeżywania i radzenia sobie w sytuacjach nieprzewidywalnych. Nikt nie wraca z podróży taki sam. Żyjemy w czasach, gdy mamy otwarte granice, a to ma niebagatelny wpływ na nasz rozwój, poszerzanie horyzontów odnalezienie swojego ikigai, czyli powodu do życia.
Czyt-NIK: Joanna, Emilia, Łucja, Sandra, Michał, Hubert, Todzia – do której bohaterki, którego bohatera jest Pani najbliżej mentalnie?
Urszula Jaksik: Sugerując się metryką, powinna to być Łucja :-). Ale chciałam podkreślić, że na takiej turystycznej wycieczce spotykają się przypadkowe osoby, każda z bagażem własnych doświadczeń, oczekiwań i potrzeb. Myślę, że każdy czytelnik ma szansę utożsamić się z którymś z bohaterów, najbliższym mu mentalnie.
