Roberto Santiago uzależnia!

Roberto Santiago dotychczas znany w rodzimej Hiszpanii z powieści dla dzieci i młodzieży, dał się poznać z nowej strony solidną dawką literatury dla dorosłych czytelników. I to w jakim stylu! Dziewięćset dziewięćdziesiąt stron trzymającej w napięciu fabuły uzależnia najbardziej wytrawnego i wymagającego miłośnika thrillerów. Wciąga niczym huragan, zwala z nóg uderzając w najczulsze czytelnicze struny. Inteligentnie skonstruowana historia, podana w wykwintnie skrojonej formie jest niebiańską ucztą, w której doznajemy czytelniczego orgazmu. Główna bohaterka Ana uzależnia nas swoją osobowością. Choć sama zmaga się ze swoimi słabościami, staje w walce z gigantem przedzierając się mrocznymi korytarzami świata hazardu. Choć nie raz życie daję jej solidne baty, jej hard ducha i niezłomność charakteru są motorem napędowym, niejako paliwem uruchamiającym w niej pokłady nieograniczonej energii, by stanąć w szranki z potężnym koncernem z branży gier liczbowych. Roberto Santiago nie tylko serwuje nam kawał trzymającej w napięciu powieści, lecz również rozkłada na czynniki pierwsze zachowania ludzi dotkniętych nałogami. Na pierwszy plan wysuwa się uzależnienie od hazardu, które powoduje wiele rodzinnych tragedii. Brat Any, Alejandro pewnego dnia prosi swoją siostrę o pomoc. Koniecznie sięgnijcie po ten tytuł, by przekonać się ile zła niesie ze sobą ten nałóg.

Autor nie przechodzi również obojętnie wokół problemu dotyczącego uzależnienia od leków, alkoholu i seksu. Z kolei z tymi słabościami walczy Ana Tramel zdolna prawniczka, o którą przed laty biły się najpotężniejsze kancelarie prawnicze. Tak mieszanka połączoną z determinacją Any w walce z potężną machiną, daje nam świetną i wciągającą lekturę, która wyryje się w naszej pamięci po wsze czasy. Tytułowa bohaterka to twarda kobieta, która nie jednokrotnie upadając podnosi się, by stawić czoła otaczającej ją rzeczywistości. Nawet jeśli z każdej strony spadają kamienie, a ciosy zadawane są przez osoby z najbliższego otoczenia, Ana nie przelęknie się, lecz z pełną determinacją będzie przeć do przodu, by osiągnąć wytyczony cel. Czy jej się uda? Przekonajcie się sami. Zapewniam, będziecie oczarowani. Jedno jest pewne pomysłowość prawniczki spowoduje, że będziecie przecierać oczy ze zdziwienia, a w Waszych myślach kołatać będą słowa „cóż za kobieta!”. Jeden telefon brata przewraca życie Any o sto osiemdziesiąt stopni, a nam zapewnia wiele niezapomnianych emocji oraz gwarancję świetnej lektury. Dodatkowym atutem powieści jest wprowadzenie tematyki prawniczej. Jednak umiejętności pisarskie Autora sprawiają, iż brniemy przez nie z łatwością i przyjemnością obcowania z literaturą wysokich lotów. A jeśli już wzbijamy się na wyżyny, to śmiem twierdzić, iż taki talent zaprowadzi Roberto Santiago na szczyty list bestsellerów. „Ana” trzyma w napięciu, a Wy łapcie tę powieść w swoje dłonie, niech ta książka Was pochłonie!

Dodaj komentarz