Mistrzowski finał „Trylogii Białego Miasta”

„Władcy czasu” to fenomenalne zwieńczenie finału baskijskiej serii pod tytułem „Trylogia Białego Miasta”. Dzisiaj nakładem Wydawnictwa Muza książka trafiła do księgarń. Kontynuacja thrillera trzyma nas w kleszczach, ściskając tak mocno, iż zapiera dech w piersiach. Gwarantuje Wam, że Eva Garcia Saenz De Urturi zgotowała nam historię, która wzburza wzniecając ogniste emocje rozpalające niczym hutniczy piec. Fabuła rozgrzewa zawiłą intrygą. „Cisza białego miasta” oraz „Rytuał wody” elektryzują, lecz „Władcy czasu” potęgują doznania sprawiając, iż historia, którą przeżywamy zawładnie naszym umysłem. Ponownie wracamy do Vitorii i wczuwamy się w niepowtarzalny jej klimat. Chłoniemy go pełną piersią, w pełni odczuwając emocje, jakie towarzyszyły Krakenowi w rozwiązywaniu zagadki zabójstw. Morderca dokonując zbrodni kieruje się opisami zawartymi w powieści „Władcy czasu”, która wydana została przez nieznanego autora ukrywającego się pod pseudonimem Diego Veilaz. Ofiara otruta zostaje proszkiem z hiszpańskiej muchy. Dwie siostry zostają zamurowane żywcem. Trzeba przyznać, iż mordercy nie brakuje „fantazji” w dokonywaniu morderstw. Jeśli dodamy, że kolejna ofiara zostaje zatopiona w rzece, w zamkniętej beczce razem z psem, kotem, żmiją i kogutem, to włos jeży się na głowie, a ciarki przebiegają po całym ciele. By dotrzeć do sprawcy tych czynów Kraken dociera do wieży Nograro. Czy stanie na wysokości zadania i schwyta mordercę, zanim ten dokona kolejnych aktów? Niejednokrotnie będzie musiał zastanowić się, gdzie leży fikcja literacka, a gdzie prawdziwa historia.  Jak się okazuje będzie on musiał nie tylko stanąć z nim twarzą w twarz, lecz również zmierzyć się z własną przeszłością, która zawarta jest również w powieści „Władca czasu”.

Eva Garcia Saenz De Urturi nie tylko dostarcza nam kryminalnych emocji okraszonych nutą thrillera. Zapewnia nam lekturę z pogranicza powieści historycznej. Poznajemy historię dwunastowiecznej Vitorii  I myślę, że ta seria trafi do współczesnej historii, jako jedna z najbardziej rozchwytywanych. Jedyny żal, to fakt, iż jest to tylko trylogia. Należy mieć jedynie nadzieję, iż Autorka podejmie decyzję, by z trylogii przeobrazić ten cykl w tetralogię. Dzięki temu będziemy mogli ponownie doznać przyjemności zatopienia się w książce, która pozostawi trwały ślad w naszej pamięci. Autorka uzależniła mnie od swej twórczości, tak bardzo, że moje czytelnicze rządze domagają się kolejnych losów Krakena! Pomysłowość Pisarki nie zna granic, zatem należy żywić nadzieję, iż ożywi swój pisarski pokład talentu, rozlewając go na kolejną część baskijskiej serii. Za egzemplarz recenzencki książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Muza https://muza.com.pl/

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments