Krzycki i Bałyś w opałach

Dzisiaj tj. 22 stycznia nakładem Wydawnictwa Marginesy ukazała się druga część trylogii pomorskiej czyli „Skowyt nocy”. Krzysztof Zajas nie oszczędza inspektora Andrzeja Krzyckiego. Ukazuje również moc przyjaźni między Krzyckim, a podkomisarzem Lucjanem Bałysiem. Przyjaźni tak silnej, zbudowanej na mocnych podwalinach, że zdawałoby się, że nic i nikt nie jest w stanie jej skruszyć. Każdy z nich skoczyłby w ogień, ratując z opałów. A trzeba przyznać, że Krzycki w tej części dostał solidne baty. Po zatruciu oparami cyjanowodoru trafił na OIOM. Zatrucie jest na tyle poważne, że nie potrafi on mówić, ani chodzić. Mężczyzna jest niczym bezwładna lalka, nie reagująca na żadne bodźce z zewnątrz. Na domiar złego doskwiera mu brak wsparcia ze strony Bałysia, bowiem został on porwany. Przetrzymywany w podziemnym bunkrze przez psychopatycznego prześladowcę, może jedynie liczyć na Krzyckiego, który sam jest w opałach. Czy siła przyjaźni i hartu ducha okażą się skuteczne w rozwiązaniu tak zawiłej sytuacji? Sytuacji, której powagę potęguje fakt, iż policja z nadmiaru obowiązków nie za bardzo może pomóc inspektorowi. Kto zatem może być dla niego wsparciem? Czy został zdany na własne siły? Do jakich kroków posunie się Krzycki by cało wyjść z problemów? Postanawia uciec ze szpitala, by ruszyć śladem zaginionego przyjaciela. Za główny cel obiera sobie kurs na odnalezienie go żywego. Lecz musi zachować wszelkie środki ostrożności, gdyż niczym cień czuje na swym karku, że jest prześladowany przez lokalną mafię. Krzysztof Zajas skroił solidny kawał kryminału przez duże K. Historia ta, to ogromny kaliber, który przestrzeli nasze emocje na wskroś, powodując, iż w naszych umysłach potęgować będzie uczucie odpływania „w ciemną podwodną czeluść”. Grzegorz Kalinowski napisał o tej książce, że „Krzysztof Zajas napisał thriller, po którym poważnie się zastanowisz, zanim wstąpisz do policji”. Słowa te doskonale ilustrują emocje zawarte w tej książce. A ja dodam więcej, że „Skowyt nocy” sprawi, że każdy z nas doceni pracę policji, która każdego dnia narażając swoje zdrowie i życie dba o poczucie bezpieczeństwa każdego z nas. Nie raz trafiają do szamba, w którym Lucjan Bałyś doświadczył piekła. „Skowyt nocy” jest niczym kilof, który rozłupie Wasze emocje na drobne kawałki zionące ogniem żarzącym Wasze czytelnicze żądze. Zatem zapalajcie się do czytania! Za egzemplarz recenzencki książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Marginesy https://marginesy.com.pl/

Dodaj komentarz