Recenzje

Drugie spotkanie z rodziną Wierzbickich

Pragnę podkreślić, że „Wilczy księżyc” to powieść, która nie tylko porusza do łez, lecz również sprawia, że uśmiech pojawi się na twarzy. Co ważne autorka swym stylem potrafi wywołać w nas wiele emocji, które dają radość, smutek, nostalgię. I właśnie to jest piękne w literaturze, że potrafi wyzwolić w nas wiele różnych emocji. A bez wątpienia Pani Katarzynie się to udało.

„Wilczy księżyc” to drugie spotkanie z kobietami z rodziny Wierzbickich. To historia, w której Katarzyna Ryrych uświadamia nam, że upór w dążeniu do wyznaczonego celu dodaje sił, którymi można wręcz przenosić góry. A my sięgając po tę książkę, przenosimy się do świata, którego nie będziemy chcieli opuścić. Jeszcze długo po zakończeniu lektury, będziemy wracać wspomnieniami do historii zapisanej na kartach drugiej części sagi „Kobiety z rodziny Wierzbickich”.

Najnowsza powieść autorki chwyta za serce. To niezwykle wzruszająca historia o sile, która zostaje wystawiona na próbę w najgorszym, najtrudniejszym czasie. W czasie wojny. I nie da się ukryć, że bohaterzy „Wilczego księżyca” wykazują się ogromną siłą, determinacją, odwagą, której można pozazdrościć. Choć przyznam szczerze, że nie chciałbym żyć w ich czasach, aby wobec mojej odwagi powiedzieć – sprawdzam! Natomiast jeśli chcecie sprawdzić, czy moje słowa zachwytu wobec książki Katarzyny Ryrych są prawdziwe, to zdecydowanie zachęcam Was, abyście sprawdzili! Zapewniam Was, że tak samo jak, ja będziecie zadowoleni z lektury książki, którą warto umieścić na półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek.

Fabuła tej części sagi zabiera nas w lata 1918-1944. Niestety wojenna rzeczywistość nie omija również Białego Dworu, miejsca, w którym schronienie znajdzie każdy potrzebujący. Jeśli Wasze czytelnicze serce potrzebuje emocjonującej lektury, to bez wątpienia „Wilczy księżyc” jest właśnie dla Was. Na kartach tej historii poznajemy wielu bohaterów, doświadczamy wiele emocjonujących chwil.

Nie ukrywam, że historia Dyzi mocno zapadła mi w pamięć – jej charakter, siła, odwaga, nieugiętość zasługują na uznanie. I przyznam szczerze, że nieraz zazdrościłem jej tego hartu ducha. Natomiast historia Urszuli wstrząsnęła mną do głębi. Poznając ją, czułem, że moje serce drga niesione napływem poruszających emocji. A jeśli zaś o Annę Majorską chodzi, to przyznam szczerze, że byłem ciekaw, jaką tajemnicę skrywa? Czy Wy również jesteście ciekawi? Myślę, że tak – dlatego też czym prędzej zasiądźcie do lektury najnowszej powieści Katarzyny Ryrych.

Pragnę podkreślić, że „Wilczy księżyc” to powieść, która nie tylko porusza do łez, lecz również sprawia, że uśmiech pojawi się na twarzy. Co ważne autorka swym stylem potrafi wywołać w nas wiele emocji, które dają radość, smutek, nostalgię. I właśnie to jest piękne w literaturze, że potrafi wyzwolić w nas wiele różnych emocji. A bez wątpienia Pani Katarzynie się to udało. Za co z całego serca dziękuję. I z niecierpliwością czekam na kolejną trzecią część sagi „Kobiety z rodziny Wierzbickich”.

Książka „Wilczy księżyc” ukazała się nakładem Wydawnictwa Prószyński i S-ka

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…