Czy przekroczysz próg tego domu?!

„Mroczna, trzymająca w napięciu debiutancka powieść Piotra Janusza Chmielewskiego elektryzuje do głębi. Sięga do dna dziecięcych wspomnień budzących strach przed upiorami siedzącymi w naszym umyśle. Wejdźcie do tego świata i pozwólcie, by „Mój dom” stał się Waszym domem. Pozwólcie, by lęk zadomowił się w Waszych umysłach. Ta powieść elektryzuje emocje, burząc spokój, budząc uśpione demony, a one zawładną Wami aż do ostatniej kropki. Dzięki niej oswobodzicie swoje lęki. Staniecie oko w oko z własnymi demonami. Będziecie przecierać oczy ze zdumienia, bo Timor magnus habet oculos! Jeśli lubicie się bać, koniecznie musicie przeczytać!!! Ona zawładnie Wami, a Wy nie będziecie w stanie rzucić się do ucieczki. Okładka książki przykuwa uwagę, przyciąga niczym magnes, a jej treść zniewala zmysły. Polecam. Oniemiałem!!!” Takie właśnie emocje targały mną podczas obcowania z powieścią „Mój Dom”. I myślę, że każdy miłośnik mrocznych klimatów szukający w powieści uczucia grozy, strachu znajdzie w tej książce to wszystko czego pragnie. Wszystkie zmysły zostaną sowicie nakarmione. A krew w Waszych żyłach wpierw wzburzy się niczym fale oceanu, by następnie zmrozić się niczym góra lodowa. Zatem otwierając tę powieść, wyrażasz zgodę na to, by demony zawładnęły Twoją duszą. Ten mocny i konkretny kawał solidnej grozy dawką niezapomnianych wrażeń powoduje, że całe nasze ciało przeszywają ciarki. Gęsia skórka na naszym ciele gwarantowana. Książka już od pierwszych stron wciąga, powodując chęć zajrzenia do pomieszczeń domu, za którego progiem czyhają niebezpieczeństwa. Opis jakim uraczył nas autor tej powieści potęguje uczucie strachu oraz równocześnie chęć zajrzenia tam. Jednak potęga trwogi nie zatrzyma naszej silnej potrzeby zerknięcia pod jego strzechę. Fabuła książki posiada w sobie to „coś” ten pierwiastek, który powoduje, że lgniemy do niej. Nieustannie podczas tej lektury towarzyszy nam uczucie grozy, które przenika nas na wskroś niczym mrok, który spowija opisywane miasteczko.

Piotr Janusz Chmielewski umiejętnie wprowadza nas w ten klimat, który poraża i przeraża. A my unieruchomieni w swoim fotelu oddajemy się lekturze, podczas której z wypiekami na twarzy stajemy się świadkami, a nawet uczestnikami wydarzeń mrożących krew w żyłach. Warto przekroczyć próg tego domu, gdyż dzięki temu doznajemy mocnych wrażeń, które namieszają w naszych umysłach. Tym debiutem autor wykazał się umiejętnościami stworzenia ciekawej i mrocznej historii. Myślę, że miłośnicy grozy odnajdą w tej książce cząstkę swoich czytelniczych pragnień, a Piotr Janusz Chmielewski będzie mógł uznać, swój debiut za udany. Trzeba przyznać, że autor sprawnie manewruje naszymi emocjami, powoduje, że pomimo uczucia lęku, strachu, podążamy za tą fabułą. I to właśnie w tym wszystkim jest piękne, magiczne, że z jednej strony boimy się, a z drugiej brniemy w to uczucie bez opamiętania. Racjonalność naszego umysłu nakazuje nam nie przekraczać progu tego domu. Jednakże ta aura tajemniczość przyciąga do siebie. Taki stan jest dowodem na to, iż styl i język pisarza umiejętnie zawładną naszym umysłem oraz zmysłami, które pragniemy zaspokoić. Książka ta budzi wiele emocji, pozostawia uczucie grozy na długo. Miejmy nadzieję, że nie będzie nam dane długo czekać na kolejną powieść Piotra Janusza Chmielewskiego. Myślę, że po lekturze debiutanckiej książki „Mój dom” każdy z nas zaprosi do swojego domu kolejne książki tego autora, by móc zagłębić się w ten wyjątkowy trwożny stan, który niczym błyskawica przeszywa nasze ciało, piorunując zmysły.

Dodaj komentarz