Recenzje

Anna Rozenberg trafia w punkt!

Anna Rozenberg stworzyła historię, która rozpala nasze emocje, a poznawanie każdego jej punktu gwarantuje ciarki na całym ciele. Autorka kreśli kryminalną intrygę z precyzją, dbałością o każdy jej szczegół. Jeśli chcecie przekonać się jakie emocje wywołuje pełnokrwisty kryminał, to „Punkty zapalne” doskonale Wam to uświadomią.

Anna Rozenberg ponownie trafiła w punkt! Za sprawą drugiego kryminału, zapala w czytelnikach emocje, które nie gasną jeszcze długo po zakończeniu lektury.

„Punkty zapalne” to kryminał, który udowadnia, że debiut autorki nie był dziełem przypadku, lecz Pani Anna tym dziełem potwierdza swój kunszt tworzenia. Tutaj wszystko jest idealne, zachwycające, wręcz zwalające z nóg.

Czytając tę książkę mogłem w pełni poczuć emocje jakie targały inspektorem Redfernem, wręcz mogłem postawić się w jego roli. A to za sprawą sugestywnego języka Anny Rozenberg. Autorka stworzyła bohatera silnego, bohatera z którym aż chcemy się utożsamiać. Silny charakter, mocna osobowość sprawiały, że nie kto inny, tylko on mógł poradzić sobie z tym wszystkim, co zgotowała mu autorka tej książki. A nam tym samym zgotowała atrakcyjną ucztę.

„Punkty zapalne” zabierają nas do Woking. To właśnie tutaj zaginęła Iza, córka polskiej imigrantki. Policja postawiona na nogi dąży do odnalezienia kilkuletniej dziewczynki. A sprawa nie jest łatwa. Brak jakiegokolwiek śladu nie ułatwia organom ścigania znalezienie punktu zaczepienia. Zwłaszcza, że upływający czas gra na ich niekorzyść.

Jednocześnie zostajemy wtajemniczeni w sprawę morderstwa, do którego doszło przy Monument Road. W jednym z pokoi znaleziono ciało Muztara Abbasiego i jego małżonki. Na domiar złego syn ofiar znika bez śladu. Czy mamy więc do czynienia z morderstwem na tle religijnym? Dlaczego małżeństwo musiało zginąć? Czy obie te sprawy można połączyć w jeden wątek?

Na te pytania odpowiedzi poszukiwać będziemy wraz z Redfernem. Lecz to nie koniec emocji. Te podgrzeją jego osobiste problemy bowiem po piętach depcze mu tajemniczy mężczyzna. Nie tylko inspektor jest w niebezpieczeństwie, lecz co gorsze jego najbliżsi.

Anna Rozenberg stworzyła historię, która rozpala nasze emocje, a poznawanie każdego jej punktu gwarantuje ciarki na całym ciele. Autorka kreśli kryminalną intrygę z precyzją, dbałością o każdy jej szczegół. Jeśli chcecie przekonać się jakie emocje wywołuje pełnokrwisty kryminał, to „Punkty zapalne” doskonale Wam to uświadomią. Sięgając po tę książkę musicie być świadomi, że Wasze obowiązki pójdą na boczny tor. A wy pędzić będziecie w poszukiwaniu odpowiedzi na nurtujące Was pytania.

Taki kryminał jest wart zapomnienia o otaczającym nas świecie. Ten kryminał wprowadzi Was do świata, z którego nie będziecie chcieli wyjść. A ja mam ogromna nadzieję, że ponownie będziemy mogli do niego wkroczyć i wraz z Redfrenem wziąć udział w kryminalnej zagadce, która zapiera dech w piersiach. Pani Anno proszę o więcej. W imieniu swoim i Pani czytelników.

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona Kryminału.

guest
1 Komentarz
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Marta
Gość
Marta
14 dni temu

Czuję się zachęcona. Lubię się wczuwać w sytuację bohaterów.

jeszcze chwilka…