Recenzje

Juan Gómez-Jurado, geniusz światowej literatury prosto z Hiszpanii

Juan Gómez-Jurado nie bał się wymierzyć największego działa, sprawiając, że „Todo Arde. Wszystko płonie” nie jest zwykłą książką, jest książką niezwykłą – arcydziełem, najwyższej próby! Jurado tworząc tę historię, użył największego kalibru o maksymalnej sile rażenia. Sile, która rozsadza nasze czytelnicze emocje od środka, serwując naszemu sercu doznania, których (s)tworzenia pozazdrościłyby największe nazwiska światowej literatury.

Pierwsza część nowej serii TODO ARDE utrzymanej w uniwersum REINA ROJA potwierdza geniusz Juana Gómeza-Jurado. „Todo Arde. Wszystko płonie” to kolejne arcydzieło, dziennikarza, który dał poznać się światu niebywałą umiejętnością łączenia wyrazów. Wyrazów, których szyk tworzy kryminały z górnej półki. I to już ósma książka tego pisarza, która na czyt-NIKowej półce zajmuje zaszczytne miejsce w loży NIK – Najlepszych Interesujących Książek. Oczywiście z adnotacją „powrócić do lektury na emeryturze”. A póki co przychodzę do Was z recenzją wspomnianej książki, by za chwil parę sięgnąć po drugą część cyklu TODO ARDE.

Jednak wracając do „Todo Arde. Wszystko płonie” pragnę nadmienić, że moje czytelnicze emocje wręcz płonęły niesione akcją, która rozegrała się na kartach tejże książki. Eksplozja emocji gwarantowana! Macie to pewne jak w banku! Juan Gómez-Jurado nie bał się wymierzyć największego działa, sprawiając, że „Todo Arde. Wszystko płonie” nie jest zwykłą książką, jest książką niezwykłą – arcydziełem, najwyższej próby! Jurado tworząc tę historię, użył największego kalibru o maksymalnej sile rażenia. Sile, która rozsadza nasze czytelnicze emocje od środka, serwując naszemu sercu doznania, których (s)tworzenia pozazdrościłyby największe nazwiska światowej literatury. Zatem mogę śmiało dodać, że pierwsza część TODO ARDE w uniwersum REINA ROJA jest arcydziełem. A cała seria może bez kompleksów konkurować z innymi seriami, które zapisały się w literackiej historii naszego globu. Ba, wielu innych mogłoby popaść w kompleksy, po przeczytaniu powieści hiszpańskiego pisarza.

„Todo Arde. Wszystko płonie” to historia trzech kobiet, które nie boją się niczego. A to dlatego, że nie mają już nic do stracenia. Wszystko, co miały – to straciły. Teraz są bezwzględne, zdesperowane, nieobliczalne! Są żądne zemsty!!! Zemsty, do której wybuchu wystarczy jedna, mała iskra. A ta sprawi, że akcja nabierać będzie tempa z każdą przekładaną stroną. Dlatego też nie przekładajcie lektury tej książki na potem. Lepiej przełóżcie inne palące sprawy, na rzecz dzieła Juana Gómeza-Jurado.

Aura, Mari Paz, Sere – do czego zdolne są trzy kobiety, które wręcz kipią chęcią zemsty? Czy chciałbyś stanąć im naprzeciw? Pewnie nie. Lepiej będzie stanąć z nimi ramię w ramię, by odkryć historię z ich udziałem. Historię, która pompować będzie Waszą czytelniczą krew w ekspresowym tempie. To zaś sprawi eksplozję emocji, które niczym wulkaniczna lawa rozleją się w Waszych czytelniczych żyłach. Jeśli macie w sobie zew miłośnika kryminałów z górnej półki, to już dziś sięgnijcie po „Todo Arde. Wszystko płonie”. To kryminał podany na złotej tacy. Tacy, która wręcz płonie pod naporem siły i mocy, jaka drzemie na kartach kolejnej książki hiszpańskiego pisarza, którą Czyt-NIK miał przyjemność przeczytać i zrecenzować, aby zapewnić Was, że warto sięgnąć po tę książkę. Zaręczam, że warto!

Książka „Todo Arde. Wszystko płonie” ukazała się nakładem Wydawnictwa SQN

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…