Recenzje

Poznajcie historię szlacheckiego rodu von Eichhof

Z uczciwością na sercu zapewniam Was, że książka Moritza von Reichenbacha jest godna polecenia. Co też czynię! Nie chcę pisać, że postępuję szlachetnie, lecz nie w porządku byłoby, gdybym po przeczytaniu tej książki, nie głosił swym czytelnikom faktu, że tytuł, o którym mowa zasługuje na miano NIK – Najlepszej Interesującej Książki.

Czytanie książek jest nie tylko ogromną przyjemnością płynącą z poznawania historii zapisanych na ich kartach. Historii tych fikcyjnych, będących dziełem wymysłu autorek i autorów. Czy też prawdziwych, których poznawanie poszerza naszą wiedzę, nasze horyzonty. Od wieków wiadomo, że czytanie rozwija. Ma same korzyści. Zatem Drogi Polaku – Czytaj! A Czyt-NIK kierując się moralnymi względami, pragnie polecić Wam, to, co dobre – lekturę powieści „Eichhofowie. Romans szlachty Górnego Śląska”. I z uczciwością na sercu zapewniam Was, że książka Moritza von Reichenbacha jest godna polecenia. Co też czynię! Nie chcę pisać, że postępuję szlachetnie, lecz nie w porządku byłoby, gdybym po przeczytaniu tej książki, nie głosił swym czytelnikom faktu, że tytuł, o którym mowa zasługuje na miano NIK – Najlepszej Interesującej Książki.

Przyznam szczerze, że słowo „szlachetnie” nie padło tu bez przyczyny, gdyż Moritz von Reichenbach w książce „Eichhofowie. Romans szlachty Górnego Śląska” ukazuje nam historię szlacheckiego rodu von Eichhof. A my tym samym mamy niebywałą przyjemność podróży do czasów szlacheckich, aby poczuć na własnej skórze jej klimat. Poznając losy trzech braci, znajdziemy się na Górnym Śląsku. A dokładniej w bogatej posiadłości Eichhof. Trzej potomkowie szlacheckiego rodu, to trzy różne charaktery. To trzy różne historie. Historie, każdego z nich są intrygujące tak bardzo, że nie oderwiecie się od lektury. Tak bardzo scalamy się z losami Bernharda, Lothara i Waltera, że nie zorientujemy się, kiedy nasz zegar wskaże porę snu, czy też nasz kalendarz poinformuje nas o terminie ważnego zadania. Przepadniecie w odkyrwaniu tej historii.

Co ważne Moritz von Reichenbach kreśli losy bohaterów, którzy żyją w ciągłej presji wynikającej z oczekiwań rodu. Na ile ich życie jest ich własnym życiem, a na ile obrazem na modłę oczekiwań rodu? Bernhard żyje na rozdrożu, nie wie co wybrać – powinność wobec rodu, czy miłość względem narzeczonej Thei. Lothar zaś jest lekkoduchem, żyjącym na krawędzi, a spoglądające mu w oczy bankructwo nie stanowi większego problemu. Walter pragnie poświęcić się swej karierze lekarza, co stoi w opozycji względem oczekiwań jego ojca. Jak widać życie w szlacheckiej rodzinie nie zawsze jest usłane różami. Często wymusza na człowieku kroczenie drogą, z której pragnąłby zboczyć.

Proszę mi wierzyć, że to nie koniec emocji bowiem na kartach książki „Eichhofowie. Romans szlachty Górnego Śląska” poznamy również tajemniczą Madame Wronską. Znajdziemy się w Berlinie oraz na śląskich dworach. Zatem nie czekajcie ani chwili dłużej tylko sięgnijcie po powieść Moritza von Reichenbacha, autora, który pochodzi z wyższych sfer szlachty. Więc, kto inny potrafiłby przekazać czytelnikom ten szlachecki klimat?

Książka „Eichhofowie. Romans szlachty Górnego Śląska” ukazała się nakładem Wydawnictwa CM

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…