Jeśli na Hawaje, to tylko z Jackiem Londonem
„Opowieści hawajskie” to pierwsze polskie wydanie w oryginalnym układzie opowiadań. Każde z nich przyciąga czytelniczą uwagę. Każde z nich elektryzuje czytelnicze emocje. Każde z nich sprawia, że czytelnicze serce otrzymuje ogromną dawkę emocji, które pompują naszą krew z maksymalną siłą. A ta daje się we znaki z każdą przekładaną stroną.
Hawaje, to zakątek świata, w którym jeszcze nie byłem. Zaraz zaraz, przecież po przeczytaniu zbioru opowiadań Jacka Londona, mogę orzec wręcz przeciwnie, że Hawaje, to miejsce, które przecież odwiedziłem. Miejsce, które dzięki autorowi pozostawiło w mej pamięci wyjątkowe, niezapomniane wrażenia. Wrażenia, płynące z lektury sześciu opowiadań, które w 1912 roku spisał amerykański pisarz. Pisarz, który przepełniony miłością wobec hawajskiej kultury i zauroczony pięknem tegoż miejsca, ukazuje nam konflikt zarysowany pomiędzy rdzennymi mieszkańcami a wpływami cywilizacji wiejącej od zachodniej strony.
Warto podkreślić, że „Opowieści hawajskie” to pierwsze polskie wydanie w oryginalnym układzie opowiadań. Każde z nich przyciąga czytelniczą uwagę. Każde z nich elektryzuje czytelnicze emocje. Każde z nich sprawia, że czytelnicze serce otrzymuje ogromną dawkę emocji, które pompują naszą krew z maksymalną siłą. A ta daje się we znaki z każdą przekładaną stroną. To przecież jest sprawą pierwszorzędną podczas zasiadania do czytania. Zatem biorąc do rąk „Hawajskie opowieści”, macie pewność, że trzymacie w nich NIK – Najlepszą Interesującą Książkę.
„Dom dumy”, „Koolau Trędowaty”, „Good-bye, Jack”, „Aloha Oe”, „Chun ah Chun”, „Szeryf z Kona”, to wyjątkowe opowiadania, z których płynie ważny przekaz. Traktują one o walce o godność, niesprawiedliwości, czy też sprawach moralnych. Zatem każdy, kto pozna ich treść, weźmie również udział w rozważaniach na ważne, egzystencjalne tematy. Ostatnie siódme opowiadanie „Jack London o sobie” jest czymś w rodzaju autobiografii autora, który bawi, uczy, wychowuje. Bawi poprzez przygodę z jego twórczością. Uczy, ukazując życie na rajskiej wyspie. Wychowuje nas, poprzez uświadomienie czytelnika o ważności czytania i odkrywania tego, czego nie znajdziemy nigdzie indziej. Tylko w książkach. Zatem czytajcie rodacy!
„Opowieści hawajskie” to coś więcej niż książka. To znacznie więcej niż zbiór opowiadań. To kalejdoskop przemian społecznych i kulturowych, do jakich doszło na hawajskiej ziemi. To spojrzenie autora na przemiany, które mocno zapisały się w dziejach hawajskiej społeczności. Nie ukrywam, że czytając tę książkę, czułem się jakbym jednocześnie był na lekcji języka polskiego, historii i geografii. To wyjątkowe uczucie, które nasycało mój umysł. Umysł, który niczym gąbka chłonął to wszystko, co Jack London przekazać chciał w swym zbiorze opowiadań.
Książka „Opowieści hawajskie” ukazała się nakładem Wydawnictwa CM