MARIA DEE w akcji!
Urban fantasy w doskonałym wydaniu. Historia, która zasługuje nie tylko na czytelnicze, lecz również filmowe uznanie. Wiecie, co mam na myśli?! I nie tylko Czyt-NIK myśli, że Anna Szumacher zasługuje na laury. Za wyjątkowy styl czarowania czytelnika! Za kreatywność w tworzeniu świata, jego historii i bohaterów! Za odwagę w elektryzowaniu czytelniczych zmysłów. Zmysłów spragniony kolejnych książek pisarki.
„W cieniu aniołów” to moje drugie spotkanie z twórczością Anny Szumacher. To druga część wyjątkowego CYKLU MARIA DEE. Sięgając po ten tytuł, spotkacie się z bohaterką, która trafi do samego piekła, lecz proszę mi wierzyć, to dopiero początek jej problemów. Gdy otworzycie się na lekturę tej książki, będziecie świadkami wyjątkowych wydarzeń. Weźmiecie udział w podróży, która już na zawsze pozostanie w Waszej pamięci. Będziecie podróżować od Alaski aż po Kalifornię. A już po lekturze tej książki, ważne jest to, aby zawędrowała ona na półkę NIK – Najlepszych Interesujących Książek.
Czy Maria Dee zdoła pozbyć się Kindreda? Jeśli tak, to jaką cenę będzie musiała zapłacić? Czy będzie mogła liczyć na wsparcie bliskich jej osób? A może w finałowej odsłonie odwrócą się od niej? Ważne jest to, abyście to właśnie Wy, nie odwrócili swej czytelniczej uwagi od tej fantastycznej serii, która zapewni Wam wysyp emocji. Emocji, które doprowadzą Was do czytelniczej temperatury wrzenia. Bądźcie zatem pewni, że dopóki MARIA DEE jest w akcji, wszystko może się zdarzyć. A wszystko to, czego doznacie podczas lektury „W cieniu aniołów” nie pójdzie w cień, lecz już na trwałe zapisze się w Waszej czytelniczej pamięci, zdobywając szczególne miejsce w Waszym czytelniczym sercu.
A Czyt-NIK nie ukrywa, że wziął sobie do serca twórczość Anny Szumacher, która ponownie zaserwowała mi kawał solidnej lektury, aplikując wyjątkowe emocje, napełniając moje czytelnicze zmysły dawką mocnych wrażeń. To przecież jest sprawą poszukiwaną, zawsze, gdy sięgamy po NIK. I nikt mi nie powie, że „W cieniu aniołów” jak, i „W pożyczonym czasie” to książki, na które nie warto zwracać swej uwagi. Bo warto! Jeśli tego jeszcze nie zrobiliście, to na co do diaska czekacie! Bierzcie i czytajcie! Zdecydowanie polecam!
Urban fantasy w doskonałym wydaniu. Historia, która zasługuje nie tylko na czytelnicze, lecz również filmowe uznanie. Wiecie, co mam na myśli?! I nie tylko Czyt-NIK myśli, że Anna Szumacher zasługuje na laury. Za wyjątkowy styl czarowania czytelnika! Za kreatywność w tworzeniu świata, jego historii i bohaterów! Za odwagę w elektryzowaniu czytelniczych zmysłów. Zmysłów spragniony kolejnych książek pisarki. Kolejnej historii z Marią Dee w roli głównej. Myślę, że nie jestem odosobniony w mych oczekiwaniach. Jest nas wielu!
Fenomenalnie poprowadzona historia, która zasysa czytelniczą uwagę już od pierwszych stron. I nie puszcza aż do ostatniej. Ba trzyma jeszcze dłużej, ponieważ już po odłożeniu tej powieści nadal w myślach pozostajemy w świecie stworzonym przez Annę Szumacher. Świetna robota! Doskonała lektura! Ok, kończę już to wychwalanie – teraz czas na czytanie. To oczywiście odnosi się do czytelników, którzy jeszcze nie sięgnęli po CYKL MARIA DEE. Ci, którzy mieli już tę przyjemność, niech tak jak Czyt-NIK zerkają w zapowiedzi wydawnicze w oczekiwaniu na kolejne dzieło Pani Anny.
Książka „W cieniu aniołów” ukazała się nakładem Wydawnictwa IX
