W ten kontrakt warto wejść
Ognista historia ukryta na kartach „Niebezpiecznego kontraktu” jest tą, którą powinien poznać każdy z Was. A już na pewno każdy czytelnik, który sięga po książki z nietuzinkowymi bohaterami oraz fabułą, której nie zapomni się wraz z odłożeniem powieść na półkę. Pewne jest to, że tę książkę warto odłożyć na półkę NIK – Najlepszych Interesujących Książek, z adnotacją „chcę więcej”. Zatem Pani Anno, proszę pisać, tworzyć. Czekam(y)!
Ostatnio na mapie NIK – Najlepszych Interesujących Książek odkryłem „Niebezpieczny kontrakt”. Po przeczytaniu opisu fabuły, (po)czułem, że to jest to. I tak właśnie było podczas lektury książki Anny Piwnickiej, która zabrała mnie w sam środek niebezpiecznej rozgrywki, która nie tylko rozpaliła Chicago, lecz również moje czytelnicze zmysły. Zmysły, które osiągnęły, to wszystko, co osiągnąć można podczas lektury NIK – czytelniczą ekstazę. A to wszystko na ponad sześciuset stronach powieści, w której wilkołaki i zmiennokształtni grają pierwsze skrzypce. Zatem jeśli w Waszym czytelniczym sercu rozbrzmiewa miłość do dark romance, gdzie intrygi i tajemnice to chleb powszedni, to koniecznie sięgnijcie po pierwszy tom serii ROSYJSKA RULETKA.
Madison Peterson to młoda i niezwykle piękna bohaterka tej powieści. Niestety uroda i młodość nie idą w parze z pomyślnością. Jak się okazuje jej przybrany ojciec, zmusza ją do zamążpójścia z Dmitrijem Rublowem, szefem bandy rosyjskiej Bratwy. Dziewczyna przystaje na to wymuszone małżeństwo, gdyż jest ono jedyną możliwością utrzymania relacji z młodszą siostrą.
To nie koniec emocji bowiem Dmitrij jest nie tylko wysoko postawionym w hierarchii struktur rosyjskiej mafii. Jest również wilkołakiem. Jestem przekonany, że ten fakt, jeszcze bardziej pobudzi Wasze czytelnicze apetyty, prowadzące Was ku lekturze „Niebezpiecznego kontraktu”. Czyt-NIK właśnie tak miał. I co najważniejsze otrzymał to czego pragnął. Ba! Nawet więcej, ponieważ przyznam szczerze, nie spodziewałem się, że Anna Piwnicka zaprosi mnie do tak gorącej i pochłaniające czytelniczej podróży, uczty, podczas której w pełni nasyciłem swój czytelniczy apetyt.

Fantastyczna czytelnicza uczta. Wilkołak i zmiennokształtni. Intrygująca historia, pełna tajemnic i walki o własne marzenia. Namiętność, która rozgrzewa czytelnicze zmysły do czerwoności. Niespodziewane zwroty akcji. Tempo, które nie pozwoli Wam oderwać się od lektury. Mógłbym tak długo wymieniać superlatywy płynące z lektury powieści „Niebezpieczny kontrakt”, lecz najlepiej będzie, jeśli sami sięgniecie po książkę Anny Piwnickiej i sami przekonacie się na własnej skórze, że historia ta nie tylko przyprawi Was o szybsze bicie serca, ale również o ciarki na całym ciele.
Nie ulega wątpliwości, że Anna Piwnicka zachwyciła mnie pisarską kreatywnością. Lecz nie tylko, ponieważ jednym jest wymyślić historię, a drugim przelać ją na papier. A to również udało się autorce, która doskonale wprowadziła na karty swej powieści, historię, która rozbudza, pobudza, daje kopa! Jest niczym mocna, czarna kawa, która nie tylko smakuje, lecz również dodaje energii. A bez wątpienia pierwsza część cyklu ROSYJSKA RULETKA rozpala.
Ognista historia ukryta na kartach „Niebezpiecznego kontraktu” jest tą, którą powinien poznać każdy z Was. A już na pewno każdy czytelnik, który sięga po książki z nietuzinkowymi bohaterami oraz fabułą, której nie zapomni się wraz z odłożeniem powieść na półkę. Pewne jest to, że tę książkę warto odłożyć na półkę NIK – Najlepszych Interesujących Książek, z adnotacją „chcę więcej”. Zatem Pani Anno, proszę pisać, tworzyć. Czekam(y)!
Książka „Niebezpieczny kontrakt” ukazała się nakładem Wydawnictwa Amare