Jest wiele powodów, aby zaprosić tę książkę do swej domowej biblioteki. Ciekawa i umiejętnie poprowadzona fabuła, śledztwo, które nie mknie na złamanie karku, lecz powoli odkrywa kolejne karty, silne charaktery, to jedne z wielu powodów, aby poznać historię zapisaną na kartach debiutanckiego kryminału Anny Górnej.
Nie da się ukryć, że Czwarta Strona Kryminału ma nosa do mocnych i spektakularnych debiutów. Już tradycją jest, że każdego roku nakładem wydawnictwa ukazują się premiery, które szturmują listy bestsellerów. W 2020 roku Izabela Janiszewska. Rok 2021 przyniósł debiut Anny Rozenberg. 2022 rok należy do Anny Górnej, która zadebiutowała kryminalną powieścią „Kraina złotych kłamstw”.
Nie skłamię twierdząc, że tą książką autorka wpisuje się na listę Najlepszych Interesujących Książek. To zestawienie pokazuje, że kobiece pióro kryminalne ma się bardzo dobrze i fascynuje miłośników gatunku. Co takiego sprawiło, że „Kraina złotych kłamstw” jest książką godną polecenia? Niech ta recenzja będzie odpowiedzią na te pytanie.
Anna Górna zarysowała intrygującą historię. Zaprosiła nas do wzięcia udziału w śledztwie, w którym każdy szczegół ma znaczenie. A układanie go w jedną całość jest niczym układanie puzzli. Wymaga to skupienia oraz drobiazgowego sprawdzania każdego szczegółu.
Prywatny detektyw Piotr Sauser jako były policjant ma doświadczenie w prowadzeniu tego typu spraw. Dlatego możemy być pewni, że jesteśmy kompanami człowieka, który jak mało kto zna się na swej robocie. Ale po kolei.
Jest listopad 2004 roku. W angielskim hrabstwie West Sussex zaginęła Julie Pearson, dwudziestodwuletnia partnerka Jacka Harforda, wschodzącej gwiazdy kina. Mężczyzna jest w gronie podejrzanych o zaginięcie kobiety. Jednak śledczy nie są w stanie znaleźć dowodów obciążających Harforda. Mężczyzna chcąc zapomnieć o sprawie i odciąć się od sławy wyjeżdża do Zurychu. Jednak wszystko na to wskazuje, że nie będzie mu dane wieść spokojnego życia. W grudniu 2018 roku powracają demony z przeszłości. Jednak nie za sprawą zaginięcia Pearson. Choć ta sprawa może mieć wspólny mianownik z nowymi problemami Harforda. Jak się okazuje jego nowa partnerka znika bez śladu. Czy mężczyzna jest odpowiedzialny za zniknięcie kobiety? Czy może jednak ktoś robi wszystko, by zniszczyć jego życie? Wszak dwie podobne sprawy, w których podejrzanym jest gwiazdor kina, nie stawiają go w dobrym świetle. Dlatego też Jack Harford postanawia wziąć sprawy we własne ręce. Chcąc oczyścić się z zarzutów wynajmuje prywatnego detektywa Piotra Sauera. Pytanie tylko, czy ten krok jest próbą oczyszczenia się z zarzutów, czy też zrzuceniem odpowiedzialności za swoje grzechy?
Piotr Sauer zrobi wszystko, aby znaleźć odpowiedzi na te pytania. Jednak on sam boryka się z prywatnymi problemami. Po tym jak podpadł niewłaściwym ludziom, musiał uciec z Polski, by chronić swoją rodzinę. Wówczas obiecał swojej żonie, że zerwie z dotychczasowym życiem. Jednak prowadzenie sprawy Jacka Harforda sprawia, że detektyw łamie obietnice złożoną swojej żonie. Jak bardzo ta sprawa wpłynie na życie prywatne Sauera? Przekonajcie się sami i koniecznie sięgnijcie po „Krainę złotych kłamstw”.
Jest wiele powodów, aby zaprosić tę książkę do swej domowej biblioteki. Ciekawa i umiejętnie poprowadzona fabuła, śledztwo, które nie mknie na złamanie karku, lecz powoli odkrywa kolejne karty, silne charaktery, to jedne z wielu powodów, aby poznać historię zapisaną na kartach debiutanckiego kryminału Anny Górnej.
Bez wątpienia autorka mocno wbija się do świata polskiej literatury kryminalnej. Życzę Pani Annie oraz miłośnikom gatunku, aby zwojowała ten świat wieloma powieściami, na które z niecierpliwością czekam. Zdecydowanie polecam! Takie książki są niczym perła, dodająca wartości polskim kryminałom.
Książka „Kraina złotych kłamstw” ukazała się nakładem Wydawnictwa Czwarta Strona Kryminału
