„Willa Pod Jemiołą” to wyjątkowa historia, utrzymana w świątecznym klimacie. Anna Szczęsna zadbała o to, aby rozgrzał on nasze serca, tworząc w naszej głowie wyjątkowe świąteczne obrazy. Natomiast historia Luizy Makowskiej pokazuje nam, że warto iść przez życie z podniesionym czołem, nawet gdy na naszej drodze pojawiają się niepowodzenia. Często jest tak, że są one zapowiedzią zmian… na lepsze!
W życiu, gdy wszystko się wali, gdy niepowodzenia spadają niczym śnieżna kula, warto mieć wiarę i nadzieję na lepsze dni. Nie poddawać się. A wiara i nadzieja dadzą nam siłę, aby stawić czoła życiowym problemom, niepowodzeniom. Historia Luizy Makowskiej jest dla nas akumulatorem dającym siłę do działania, gdy wszystko zdaje się układać przeciwko nam. Warto podkreślić, że „Willa Pod Jemiołą” to nie tylko powieść, która doda nam sił w trudach życia codziennego, lecz co ważne otuli nas świątecznym klimatem, który z każdym dniem coraz mocniej rozgrzewa nasze serca.
Luiza wręcz w jednej chwili traci pracę i zostaje porzucona przez swojego chłopaka Tobiasza. Utrata pracy nie wynika z jej błędu czy zaniedbań. To bardziej wynik działań jej szefowej. Z kolei decyzja Tobiasza o odejściu od Luizy podyktowana była jego poczuciem, że trwanie w takiej relacji nic im nie daje. Mężczyzna nie czuł, że Luiza poświęca się tej relacji. To nie ważne, że on sam, nie poświęcił jej uwagi, zostawiając ją „samą w najgorszym możliwym momencie, nie dając szansy na naprawę tego, co się zepsuło”. W jednym dniu życie kobiety zmieniło się o sto osiemdziesiąt stopni.
Nie ukrywam, że to, co wydarzyło się w życiu kobiety, trafiło w moje czułe struny. Moja empatyczność sprawiła, że poczułem ból Luizy, który przeżywała w wyniku życiowych problemów. To, co zaimponowało mi w jej postawie, to chęć walki o siebie, swoje życie, o radość i szczęście. Kobieta postanowiła bowiem wyjechać do starej willi, odziedziczonej przez jej ojca. Podczas kilku tygodni pobytu „w zabytkowym budynku pełnym tajemnic” dąży do odnalezienia życiowej harmonii, równowagi, która pozwoli jej na nowo mocno stąpać po ziemi. Tutaj też odkrywa tajemnicę rodzinną. Co ważne otwiera się na nowe znajomości. Pojawienie się w życiu nieznajomego mężczyzny, będzie początkiem wielu zmian w życiu Luizy. Czy niefortunne, pierwsze spotkanie z Gabrielem Szafrańskim będzie początkiem wielkiej, spełnionej miłości?
Pragnę podkreślić, że lektura książki „Willa Pod Jemiołą” to wyjątkowa historia, utrzymana w świątecznym klimacie. Anna Szczęsna zadbała o to, aby rozgrzał on nasze serca, tworząc w naszej głowie wyjątkowe świąteczne obrazy. Natomiast historia Luizy Makowskiej pokazuje nam, że warto iść przez życie z podniesionym czołem, nawet gdy na naszej drodze pojawiają się niepowodzenia. Często jest tak, że są one zapowiedzią zmian… na lepsze!
Powieść „Willa Pod Jemiołą” ukazała się nakładem Wydawnictwa Filia
