Sandra Podleska stworzyła historię, która swym urokiem dotyka naszej wrażliwości, wprowadzając nas w iście świąteczny klimat. Styl, w jakim autorka to uczyniła, pozwala nam zrelaksować się, odpocząć od zgiełku codzienności, by wprowadzić się w piękny świąteczny klimat. Pisarka słowem rysuje obrazy, które w naszej wyobraźni pozostawiają cudowne wspomnienia.
„Piernik z wróżbą”, „Lecznica na Pomorzu”, „Altanka pod magnolią” to trzy wcześniejsze powieści Sandry Podleskiej, które oczarowały czytelnicze serca czytelników. Również Czyt-NIK nie może wyjść z zachwytu po lekturze tych książek. Tym razem autorka zaprasza nas do Jodłowego Zagajnika, w którym świąteczna aura otula nas swoją mocą, nie pozwalając oderwać się od lektury. Piękna, magnetyczna okładka to preludium do poznania zachwycającej historii, którą warto poznać, i dać się jej porwać.
„Zima w Jodłowym Zagajniku” zabiera nas do magicznego miejsca, którego urok rozpościera się w naszym sercu i pamięci. Bo nie sposób zapomnieć historii Ingi, a piękno tegoż miejsca łącząc elegancję z przytulnością rysuje w naszej wyobraźni widoki zapierające dech w piersiach. Murowany kominek, w którym czuć trzaskający ogień rozpala nasze serca, przywołując na myśl cudowne wspomnienia świątecznych chwil.
W świecie Ingi nie ma miejsca na spontaniczność. Wszystko musi być poukładane zgodnie z jej porządkiem i perfekcyjnym podejściem do życia. Dziewczyna od najmłodszych lat pomaga swej matce w prowadzeniu pensjonatu położonym w Beskidzie Żywieckim. Inga ma jednak inne plany na swoje życie. Nie widzi siebie w roli prowadzącej Jodłowy Zagajnik. Jej aspiracje skierowane są ku studiom związanym z prawem. Nie chce być zwykłą „kelnereczką” z niewielkiej górskiej miejscowości. Dlatego też zamierza przenieść się do Krakowa, co nie spotyka się z aprobatą jej matki, która pragnie, aby Inga została kierowniczką pensjonatu.
Czy dziewczyna ugnie się dążeniom matki i znajdzie w tej roli swoją życiową szansę? A co z aspiracjami związanymi z prawem? Czy jednak dziewczyna zawalczy o siebie, o swoje marzenia? Koniecznie sięgnijcie po „Zimę w Jodłowym Zagajniku” i poznajcie odpowiedzi na te pytania. Zdecydowanie lektura tej książki da Wam coś znacznie więcej! Piękną historię, której nie zapomnicie wraz z odłożeniem książki na półkę NIK – Najlepszych Interesujących Książek.
Historię podgrzeje pojawienie się Nataniela. W okresie poprzedzającym święta Bożego Narodzenia w pensjonacie pojawi się nowy pracownik. Jego sarkastyczne podejście do życia stoi w sprzeczności do postawy Ingi. Czy jednak znajdą oni swój wspólny język? A może ich relacja będzie pełna spięć i nieporozumień? Hmmm, chociaż nie od dziś wiadomo, że w miłości przeciwieństwa lubią się przyciągać. Jeśli zaś o przyciąganie chodzi, to nie tylko piękna okładka skupi Wasz wzrok, lecz przede wszystkim historia za nią ukryta, odkryje w Waszych sercach wielkie pokłady zachwytu, sprawiając, że ta historia uniesie Wasze emocje na wyżyny. Zwłaszcza że wydarzenia sprzed lat, będą miały ogromne znaczenie na teraźniejszość. Zatem już teraz sięgnijcie po „Zimę w Jodłowym Zagajniku”.
Warto dodać, że Sandra Podleska stworzyła historię, która swym urokiem dotyka naszej wrażliwości, wprowadzając nas w iście świąteczny klimat. Styl, w jakim autorka to uczyniła, pozwala nam zrelaksować się, odpocząć od zgiełku codzienności, by wprowadzić się w piękny świąteczny klimat. Pisarka słowem rysuje obrazy, które w naszej wyobraźni pozostawiają cudowne wspomnienia.
Książka „Zima w Jodłowym Zagajniku” ukazała się nakładem Wydawnictwa Filia
