To, co charakterystyczne dla twórczości Remigiusza Mroza również widoczne jest w jego najnowszej książce. Budowanie napięcia, żonglowanie wydarzeniami oraz podjęcie ciekawego tematu związanego z nazistowskim planem budowy broni jądrowej to mocny punkt „Projektu Riese”.
„Projekt Riese” to nowa książka najpopularniejszego polskiego pisarza. Choć początkowo tytuł książki miał być inny, to nie ulega wątpliwości, że niezależnie od tytułu, Remigiusz Mróz zaserwował nam kolejną wciągającą historię. Historię, która długo kiełkowała w jego umyśle. Nabierała różnych kształtów. A obecna rzeczywistość dodała tej fabule wątku związanego z pandemią SARS-CoV2.
Choć głównym wątkiem tej historii są fakty dotyczące projektu nazistowskich Niemiec. Projektu o którym jeszcze wiele nie wiemy. A ja przyznam szczerze, że nie wiedziałem, że Remigiusz Mróz tak bardzo mnie zaskoczy. Sięgając po „Projekt Riese” liczyłem na kryminał, thriller, czy nawet sensację. A prawdziwą sensacją było dla mnie to, że każda kolejna przekładana strona uświadamiała mnie, że otrzymałem doskonałą fantastykę. To kolejny dowód na to, że autor potrafi odnaleźć się również w tym gatunku.
Remigiusz Mróz zaprasza nas do poznania historii podziemnego miasta, będącego fabryką, w której pracowano nad bronią jądrową. Dziś to miejsce jest atrakcją turystyczną w Górach Sowich. I właśnie to miejsce postanawia odwiedzić piątka bohaterów. Niestety podczas wyprawy dochodzi do trzęsienia, w wyniku którego zostają oni odcięci od świata. Nie mają jednak pojęcia, że w tym samym czasie na ziemi dochodzi do wybuchu pandemii. Jak się okazuje, ich sytuacja może sprawić, że tylko oni przetrwają ten kataklizm. Jaką zastaną rzeczywistość, gdy wyjdą na powierzchnię? Czy zdołają się uratować?
To, co charakterystyczne dla twórczości Remigiusza Mroza również widoczne jest w jego najnowszej książce. Budowanie napięcia, żonglowanie wydarzeniami oraz podjęcie ciekawego tematu związanego z nazistowskim planem budowy broni jądrowej to mocny punkt „Projektu Riese”. Ta książka to obowiązkowa lektura dla miłośników Remigiusza Mroza. Ale i nie tylko. Jeśli uwielbiacie fantastykę, i chętnie sięgacie po książki z tematem zagłady, to nie możecie ominąć również tej książki w swych czytelniczych planach. Autor miał doskonały plan, który fenomenalnie rozpisał na czterystu siedemdziesięciu stronach. Co tu dużo pisać, tę książkę warto przeczytać. Zdecydowanie polecam!
Książka „Projekt Riese” ukazała się nakładem Wydawnictwa Filia Filia Mroczna Strona.
