Doskonały pomysł na historię, umiejętne jej zarysowanie, bohaterowie, intryga – to mocne punkty tego thrillera. Autorka trafiła w punkt moich czytelniczych oczekiwań. Jestem pewien, że nie jestem osamotniony w tej ocenie i każdy kto sięgnie po tę książkę będzie usatysfakcjonowany.
Zapiszcie sobie, że tytuł „Widmo przeszłości” jest książką, dla której warto zrobić pierwszeństwo na liście „książek do przeczytania”. Wybierając debiutancki thriller Anety Kisielewskiej Wasza teraźniejszość i przyszłość upłyną pod znakiem lektury, która mocno Wami wstrząśnie. Nie da o sobie zapomnieć, ponieważ to, co poznacie na kartach tej książki rozbrzmiewać będzie w Waszej pamięci już na zawsze. Takiej historii nie zapomina się wraz z zakończeniem lektury. Ona pozostawia echa w Waszej psychice. Czyt-NIK jest już po lekturze, a zachwyt, jaki potęgował we mnie podczas czytania, sprawia, że wyczekuję kolejnej książki Anety Kisielewskiej.
„Widmo przeszłości” to historia, która elektryzuje wszystkie zmysły. Poznając losy szesnastoletniej Klary moja ekscytacja, nabierała na sile. A z każdą przekładaną stroną czułem, że autorka zabiera mnie w mrożącą krew w żyłach podróż, która odkrywając mroczną historię. Historię, która zadaje pytania, jak poradzi sobie bohaterka - w teraźniejszości oraz przyszłości. A ta rysuje się ciągłą niepewnością o to, co przyniesie kolejny dzień.
Pewnego sobotniego ranka, Klara, budząc się po imprezie, orientuje się, że została sama. Jej rodzice i młodsza siostra zniknęli bez śladu. Co gorsze nie wracają tego i następnego dnia. Każdy kolejny dzień jest wyczekiwaniem, jest spoglądaniem na drzwi z nadzieję, że uchylą się, a jej najbliżsi powrócą. Niestety nic takiego się nie dzieje. Za to w psychice Klary tworzą się różne mroczne wizje, przepełniające ją strachem i niepewnością. Co stało się z jej najbliższymi? Dlaczego zaginęli? Dlaczego Klara została sama? Pytania dwoją się i troją, a poszukiwanie odpowiedzi zagwarantuje Wam prawdziwy rollercoaster emocji. Emocji, które nabierają na sile.
Szesnaście lat po traumatycznych wydarzeniach w życiu Klary, demony przeszłości powracają ze zdwojoną siłą. Brak najbliższych pozostawił ślad w psychice kobiety. Co gorsze po latach uderza niczym piorun. Kobieta wiedzie poukładane życie, wraz z mężem Michałem wychowuje córeczkę Antosię. Niestety do tego pozornego spokoju, wkrada się niepewność i strach, ponieważ w rocznicę zaginięcia rodziców i siostry, w życiu kobiety pojawia się „demon sprzed lat”. Przed domem zauważa obserwującego ją mężczyznę. Czy jednak jest to wymysłem jej poranionej psychiki? Kim jest tajemniczy mężczyzna? Dlaczego dał o sobie znać? Czy wie coś o zaginięciu jej najbliższych? Warto się tego dowiedzieć i sięgnąć po „Widmo przeszłości”.
Aneta Kisielewska zasługuje na najwyższe noty, na słowa uznania. Taki debiut jest wyrazem doskonałej kreatywności twórczej pisarki. Jest doskonałym prognostykiem na przyszłość. Jestem przekonany, że po takim debiucie, kolejne książki autorki to tylko kwestia czasu. Najbliższa przyszłość dla twórczości Pani Anety rysuje się w doskonałych barwach. A Czyt-NIK umieszczając debiutancki thriller „Widmo przeszłości” na półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek robi obok tego tytułu, miejsce na kolejne. Bo jestem ciekaw, jaką nową historię zarysuje dla nas debiutująca w bardzo dobrym stylu Aneta Kisielewska.
Doskonały pomysł na historię, umiejętne jej zarysowanie, bohaterowie, intryga – to mocne punkty tego thrillera. Autorka trafiła w punkt moich czytelniczych oczekiwań. Jestem pewien, że nie jestem osamotniony w tej ocenie i każdy kto sięgnie po tę książkę będzie usatysfakcjonowany. Dlatego też z czystym sercem zachęcam Was do lektury. I pamiętajcie, że historia, którą poznacie, pozostanie z Wami już na zawsze. Zdecydowanie polecam.
Książka „Widmo przeszłości” ukazała się nakładem Wydawnictwa Zysk i S-ka

