„INDY” – dodatek do „Powrotu Sowy” Macieja Zarańskiego jest niezwykłym zabiegiem Autora. Niezwykłym o tyle, że niezależnie od tego w jakiej kolejności będziemy się raczyć niniejszymi tytułami, zawarta w nich historia będzie miała różny obraz i wydźwięk. Ja rozpocząłem swoją przygodę z Adamem Sowińskim od „Powrotu Sowy”. Rozdział ósmy tej powieści zatytułowany „INDY” jest jedno stronnicowych komiksem. Zafascynowany wciągającą lekturą pomyślałem „hmm intrygujący pomysł, ciekawe połączenie, atrakcyjny miks książki z komiksem”. Nie zastanawiałem się jednak dłużej nad głębszą istotą tego zabiegu. Rok później do moich rąk wpada „INDY”, dzięki czemu zagadka ósmego rozdziału zostaje rozwiązana. „INDY” to prequel, opowiadający nam historię, która niejako wydarzyła się przed tym co poznajemy w „Powrocie Sowy”. Dzięki temu pewne wyobrażenia o tym co poznaliśmy wcześniej zmieniają swój kształt. Ciekaw jestem jaką miałyby formę, gdybym jednak poznał tę historię w odwrotnej kolejności. Wreszcie zastanawiam się również nad tym, czy Maciej Zarański wpadł na ten pomysł przed czy po napisaniu pierwszej części przygód. „INDY” to bardzo ciekawy dodatek, który niczym nie odbiega od pierwowzoru – podtrzymuje wysoki poziom zaciekawienia. Jest to trzydziesto jedno stronicowa książeczka, ale jakże bogata w wiele ważnych informacji zawierających szczegóły, które w zmienionym kontraście opisują nam całość historii. Dzięki tej lekturze poznajemy wiele ważnych faktów z życia Marka Kowalskiego, który dwa lata wcześniej nakłonił Sowińskiego do powrotu do Nowej Rudy. Tak sobie również myślę, że opisanie tak wciągającej historii, na tak niewielkiej ilości kartek, potwierdza umiejętność Macieja Zarańskiego do zaciekawienia nas fabułą, którą stworzył dzieląc się z nami w swoich książkach. Prequel zafascynował mnie głębią klimatu trzymającego w napięciu niczym dreszczowiec. Słowa w nim zawarte nie były tylko zwykłymi słowami, lecz były niezwykłym tekstem dającym emocje, które buzowały we mnie z ogromną siłą. Autor wręczając mi „INDY” podkreślił, że lektura dodatku wyjaśni kilka spraw i rzuci nowe światło na to co poznałem w „Powrocie Sowy”. Ok – zgadzam się, pokazała i wyjaśniła kilka spraw, ale nie ukrywam, że poprzez zakończenie zaostrzyła apetyt na tyle, że z niecierpliwością czekam na kolejną zapowiadaną część cyklu zatytułowaną „KAT”. Maciek podczas NISZY – Targów Książki Niezależnej i Artystycznej mówił „chce mi się pisać, jak psu szczekać”. Maćku szczekaj ile wlezie, a my czekamy na kolejne dzieło sygnowane Twoim nazwiskiem. Znając Twoją siłę przyciągania niezwykłością fabuły jestem pewien, że „KAT” będzie ścinał z nóg.
„INDY” czyli rozwiązanie zagadki ósmego rozdziału „Powrotu Sowy”.
„INDY” – dodatek do „Powrotu Sowy” Macieja Zarańskiego jest niezwykłym zabiegiem Autora. Niezwykłym o tyle, że niezależnie od tego w jakiej kolejności będziemy się raczyć niniejszymi tytułami, zawarta w nich historia będzie miała różny obraz i wydźwięk.
Tomasz Kosik
11 sierpnia 20182 min czytania
O autorze
Tomasz Kosik
Bytomianin, socjolog, doradca zawodowy i nauczyciel z drugą młodością zawodową. Niespełna po trzech dekadach powrócił do szkoły podstawowej, lecz tym razem po drugiej stronie biurka. Książki „uratowały mu życie”, dlatego dziś z życzliwością, humorem i sporą dozą entuzjazmu opowiada o nich na prowadzonym przez siebie profilu książkowym.