3 Szoty z Ewą Olchową
…zdecydowałam się na tą formę wydawniczą i dystrybucyjną, gdyż chciałam jak najlepiej zadbać o każdy proces wydawniczy moich książek, w które wierzę całym sercem. Do tej pory samodzielnie sprzedałam przeszło 25 tysięcy książek w wersji papierowej, jak i e-booku…
Czyt-NIK: Czytelnicy zachwycają się historią Rose Campbell. Czy tworząc pierwsze rysy tej bohaterki, tej historii, sądziła Pani, że spotka się ona z tak dobrym odbiorem czytelników?
Ewa Olchowa: Może to zabrzmi zbyt pewnie, ale tak. Od początku uważałam, że z taką bohaterką każdy z łatwością się utożsami. Ktoś, kto ma dobre serce i głęboko zakorzenione poczucie sprawiedliwości nie może być źle odebrany. Chciałabym, abyśmy w swoim życiu potrafili bronić tego, co słuszne, stawać za życiem, bo to jest najwyższe dobro i aby naszym fundamentem była miłość do siebie i bliźniego.
Czyt-NIK: SAGA ZRODZONA powinna znaleźć się w domowym biblioteczkach miłośników fantasy, którzy uwielbiają czytać NIK – Najlepsze Interesujące Książki. Proszę zdradzić, gdzie można znaleźć Pani powieści?
Ewa Olchowa: W związku z tym, że jestem self-publischerem i sama wydaję swoją twórczość, to moje książki można znaleźć jedynie na mojej autorskiej stronie www.ewaolchowa.com
Zdecydowałam się na tą formę wydawniczą i dystrybucyjną, gdyż chciałam jak najlepiej zadbać o każdy proces wydawniczy moich książek, w które wierzę całym sercem.
Do tej pory samodzielnie sprzedałam przeszło 25 tysięcy książek w wersji papierowej, jak i e-booku.
Czyt-NIK: „Pod opieką Luminatów” to trzecia część SAGI ZRODZONA. Co najważniejsze, nie ostatnia. Na skrzydełku przeczytać możemy zapowiedź czwartej części pt. „Przemiana Rose”. Proszę zdradzić, kiedy Rose ponownie zawita do serc miłośników fantasty?
Ewa Olchowa: Premiera czwartej części jeszcze nie została przeze mnie dokładnie określona, a to ze względów zdrowotnych mojego syna, który od sierpnia 2021 roku walczy z guzem mózgu. Moim wielkim marzeniem jest, aby „Przemiana Rose” ukazała się na koniec 2025 roku, ale czas pokaże.
