3 Szoty z Edytą M. Matejko
…Chciałabym bardzo, aby kontynuacja ujrzała światło dzienne. Zależy mi, aby moi bohaterowie rozwijali się wraz z powieścią, odkrywali swoje pragnienia oraz wewnętrzne dylematy, popełniali błędy i uczyli się na nich, albo i nie….
Czyt-NIK: Skąd wzięła się inspiracja do osadzenia akcji „Krwi pogromców” we Wrocławiu i innych realnych miejscach, takich jak Praga czy Sankt Gallen?
Edyta M. Matejko: Wrocław to moje ukochane miasto, za którym czasami tęsknię, więc w pewnej mierze ta decyzja podszyta była nostalgią. Ale nie tylko. Kiedyś zadałam sobie pytanie: dlaczego, skoro fabuła powieści urban fantasy może toczyć się w Chicago, Kennewick, Oxfordzie czy Londynie, nie mogłaby we Wrocławiu czy Książu?
Kilka lat temu Sankt Gallen zrobiło na mnie olbrzymie wrażenie i wówczas pomyślałam, że najstarsza, nieprzerwanie działająca biblioteka monastyczna Europy zasługuje na bardzo specyficznych mieszkańców. Tak zrodził się pomysł umieszczenia tam siedziby zakonu.
A Praga? Jest piękna, jest niedaleko i przed wiekami miała polityczne powiązania z Dolnym Śląskiem.
Czyt-NIK: „Krew pogromców” to Pani debiut – jakie emocje towarzyszyły Pani podczas wydawania pierwszej książki i oczekiwania na reakcje czytelników?
Edyta M. Matejko: Przede wszystkim poczucie nierealności. Do tej pory, ponad trzy tygodnie po premierze, nie do końca do mnie dociera, że to naprawdę się dzieje.
Ta historia żyła we mnie przez kilka lat. Bardzo mi zależy, aby każdy Czytelnik znalazł w niej to, czego szuka w powieściach.
Czyt-NIK: Jakie wyzwania stawia przed Panią kontynuacja cyklu „Cienie” i czy możemy spodziewać się dalszego pogłębiania mrocznego uniwersum Wrocławia i Dolnego Śląska?
Edyta M. Matejko: Chciałabym bardzo, aby kontynuacja ujrzała światło dzienne. Zależy mi, aby moi bohaterowie rozwijali się wraz z powieścią, odkrywali swoje pragnienia oraz wewnętrzne dylematy, popełniali błędy i uczyli się na nich, albo i nie…. Ważnym zagadnieniem w pierwszej części były dla mnie wolność, konieczność i odpowiedzialność. Teraz chciałabym skupić się na zaufaniu, lojalności oraz konsekwencjach wyborów. Interesuje mnie, jak bohaterowie poradzą sobie w sytuacjach, w których nie da się podjąć właściwej decyzji, a z konsekwencjami tej złej trzeba żyć.
Pozostaniemy we Wrocławiu, Książu i Sankt Gallen, a także odwiedzimy opactwo w Lubiążu.