3 Szoty z Aleksandrą Filą
…Zależało mi, by czytelnik poczuł się częścią tej opowieści, by mógł przeżywać ją razem z bohaterami i znajdować w ich emocjach coś osobistego – coś, co rezonuje z jego własnym doświadczeniem…
Czyt-NIK: Psychologia, filozofia i science fiction – to doskonałe połączenie ujęte w pierwszej części cyklu FREKWENCJA 350 pt. „Natura kryształu”. Proszę zdradzić, skąd zrodził się pomysł na taką „koalicję gatunkową” w Pani historii?
Aleksandra Fila: Pojawiła się zupełnie naturalnie, ponieważ wszystkie te obszary są mi bliskie. Psychologia – z racji wykonywanego zawodu, science fiction – bo wierzę w istnienie życia na innych planetach (w końcu dlaczego miałoby się ono narodzić tylko na Ziemi?), a także w istnienie cywilizacji bardziej rozwiniętych od naszej, nie tylko technologicznie, ale również emocjonalnie i duchowo. To nieco wbrew popularnemu obrazowi grabieżczych, bezwzględnych kosmitów – choć zapewne i tacy istnieją, dałam im zresztą miejsce w mojej książce.
A filozofia? Nigdy nie byłam szczególnie zainteresowana nią jako akademicką dziedziną. W tej książce chodzi raczej o refleksje o charakterze filozoficznym, które pojawiają się naturalnie w toku wydarzeń, jako efekt doświadczeń bohaterów. Pytania, które w naszej kulturze wydają się mieć oczywiste odpowiedzi, nagle przestają być oczywiste, gdy spojrzymy na nie z innej, pozaziemskiej perspektywy.
Za filozofię można też uznać spójny i głęboko ugruntowany system przekonań cywilizacji uldryjskiej – stale obecny w tle, czasem wysuwający się na pierwszy plan (mam nadzieję, że nie w sposób nachalny). Dla jednych może być to czysta kreacja autorki – planeta Uldri jako fantazja – ale myślę, że wielu czytelników odnajdzie tam znajome elementy, bliskie koncepcje czy nawet inspirację do własnych przemyśleń.
Czyt-NIK: „Natura kryształu” to pierwsza część cyklu FREKWENCJA 350. Choć tak naprawdę to nie jest pierwsze spotkanie z Korwettą i Robertem. Dlaczego?
Aleksandra Fila: Tak, wcześniej napisałam powieść „Rysy na tęczy”, w której przedstawiam wcześniejszą historię tych bohaterów – ich pochodzenie, wyzwania, z jakimi mierzyli się w młodości, oraz to, jak doszło do ich spotkania. Chciałam pokazać zarówno ich potencjał, jak i deficyty – oraz to, jak próbują sobie z nimi radzić. Nierzadko wymaga to odwagi, otwartości i konsekwencji.
W „Rysach na tęczy” znajduje się też pierwsze wprowadzenie do „filozofii uldryjskiej”, która przypomina nieco teorię schematów w psychologii, ale wychodzi znacznie dalej. Przez doświadczenia bohaterów pokazuję, jak głęboko zakorzenione przekonania kształtują ich rzeczywistość. Staram się też realistycznie ukazać, jak wielki opór i niezrozumienie może budzić taki „kosmiczny” punkt widzenia – nawet w ludziach żyjących w drugiej połowie XXI wieku.
Czyt-NIK: Fenomenalny styl autorki w ukazaniu historii. Umiejętne połączenie psychologii, filozofii i science fiction. Kreacje bohaterów, z którymi zaprzyjaźniamy się od pierwszych stron. Świat, do którego wkraczamy, otwierając tę książkę. Jakże realne opisy, które wzbogacają naszą wyobraźnię. Proszę odłożyć skromność na bok i podać kolejne powody, dla których warto sięgnąć po „Naturę kryształu”.
Aleksandra Fila: Wskazałabym przede wszystkim na psychologiczną wiarygodność postaci i dbałość o realistyczne ukazanie rzeczywistości – mimo że fabuła rozgrywa się w konwencji science fiction. Zależało mi, by czytelnik poczuł się częścią tej opowieści, by mógł przeżywać ją razem z bohaterami i znajdować w ich emocjach coś osobistego – coś, co rezonuje z jego własnym doświadczeniem.
To także opowieść o przekraczaniu granic – nie tylko tych między światami, ale przede wszystkim między ludźmi i w nich samych. Dla czytelników szukających niebanalnej refleksji i emocji, to będzie podróż, która zostaje w pamięci na długo.
