Wstąpcie do watahy z Riverside
Moja czyt-NIKowa półka NIK – Najlepszych Interesujących Książek zyskuje na wartości. A to za sprawą kolejnej książki Anny Piwnickiej, autorki, która umie w fantasy. Fantastyczna przygoda czeka na każdego, kto weźmie do swych rąk „Heavy is the Crown. KING”. Na uwagę i docenienie zasługuje nie tylko historia zapisana przez autorkę, lecz również okładka tej książki „stworzona” przez Annę Piwnicką – „chapeau bas”.
Przyznam szczerze, że po przeczytaniu książki „Niebezpieczny kontrakt”, zapisałem sobie, aby bacznie obserwować zapowiedzi wydawnicze. Wiedziałem, że kolejna książka Anny Piwnickiej musi zagościć w mej domowej biblioteczce. I oto w dniu, w którym dowiedziałem się, że nowa książka autorki zawita do księgarń, zagospodarowałem sobie czas, aby sięgnąć po tę powieść. Zatem, gdy „Heavy is the Crown. KING” znalazła się w mych rękach, nic innego nie miało znaczenia. Liczyło się tylko to, aby odkrywać historię zapisaną na kartach pierwszej części cyklu „Riverside Knights”. Teraz wiem, że wybór tej książki był doskonałą decyzją, gdyż autorka zaprosiła mnie do watahy z Riverside. Również Ty Drogi Czytelniku poznaj Annę i wkrocz do świata, który nie da o sobie zapomnieć. Zdecydowanie polecam tę książkę wszystkim miłośnikom fantasy.
Anna Piwnicka zabiera nas do roku 2064. Otwierając tę powieść, możecie mieć pewność, że historia zawarta na jej kartach pochłonie Wasze emocje, które podgrzewane będą z każdym przełożeniem następnej strony. A proszę mi wierzyć przekładanie tych stron, będzie mechaniczną czynnością, ponieważ nie oderwiecie się od lektury. Nie będziecie chcieli wyjść ze świata, w którym znaleźliście się wraz z Anną. Dziewczyna była gotowa zrobić wszystko, aby wyrwać się z piekła, które zgotował jej ojciec. Gdy udało się jej dotrzeć do Riverside, czuła, że udało jej się odegnać demony z przeszłości. Niestety spokój był pozorny, gdyż okazuje się, że wszystko było iluzją, kłamstwem. Teraz zmuszona jest stanąć oko w oko z mroczną tajemniczą zagadką, której rozwiązywanie było drogą pełną niebezpieczeństw.
Pięćset osiemdziesiąt dwie strony tej powieści, to niezapomniana, czytelnicza przygoda zarysowana wyjątkowym stylem Anny Piwnickiej. Autorka nie tylko skomponowała intrygującą historię, lecz „ubrała” ją w szaty tajemniczości, która pcha nas ku magicznej przygodzie. Bez wątpienia „Heavy is the Crown. KING” to prawdziwa perełka dla miłośników Wilkołaków, więc jestem pewien, że będziecie czytać tę książkę nie tylko z wypiekami na twarzy, lecz również z ekscytacją sięgającą zenitu.
Jak bardzo spotkanie tajemniczego mężczyzny w barze, zmieni życie Anny? Czy wataha, do której wstąpi, będzie dla niej lekarstwem na demony z przeszłości? Jaką drogę będzie musiała przejść Anna, aby uciec od zła, które było piętnem jej dzieciństwa? Czy znajdzie w sobie na tyle sił, aby wyrwać się ze złych wspomnień? Przekonajcie się sami i już dziś sięgnijcie po pierwszą część cyklu „Riverside Knights”. Zapewniam Was, że nie oderwiecie się od lektury, dopóki nie poznacie historii Anny.
Moja czyt-NIKowa półka NIK – Najlepszych Interesujących Książek zyskuje na wartości. A to za sprawą kolejnej książki Anny Piwnickiej, autorki, która umie w fantasy. Fantastyczna przygoda czeka na każdego, kto weźmie do swych rąk „Heavy is the Crown. KING”. Na uwagę i docenienie zasługuje nie tylko historia zapisana przez autorkę, lecz również okładka tej książki „stworzona” przez Annę Piwnicką – „chapeau bas”.
Powieść „Heavy is the Crown. KING” ukazała się nakładem Wydawnictwa Amare