W sieci uzależnienia od cudów techniki
Niech „Przygoda Grzebcia” trafi do rąk wielu dzieci, aby poprzez lekturę tej bajki, wszczepili chęć do czytania i sięgania po książki. Niech książka Michała Borowskiego trafi również do rąk starszych czytelników, którzy dzięki temu otworzą swe oczy na problemy swych dzieci. Wreszcie niech ta historia, będzie dla nas nauką, nauczką, przestrogą – uświadomieniem istoty problemu, jakim jest sieć uzależnienia od dobrodziejstw cudów techniki.
Każdy z nas wie, że bajka nie tylko zapewnia radość dzieciom, lecz również niesie ze sobą morał, pouczenie. Zatem, czy bajka powinna być tylko dla dzieci? Pewnie wielu powie, że taki jest przecież jej cel. Lecz myślę sobie, że bajka nie powinna tak naprawdę pytać o wiek. I przytoczę tu przykład książki Michała Borowskiego, która owszem jest bajką, jednak nie tylko dla dzieci. „Przygoda Grzebcia” to lektura, która śmiało adresowana może być dla każdego czytelnika. Zwłaszcza że dotyka tematu na czasie. Niestety uzależnienie od dobrodziejstw technicznych cudeniek jest zmorą naszych czasów. Jest plagą, z którą toczymy nierówną walkę. Niech lektura tej książki będzie dla każdego z nas – młodych i tych starszych czytelników przestrogą przed wpadnięciem w szpony sieci i ratunkiem w wychodzeniu z uzależnienia.
Michał Borowski zaprasza nas do poznania historii, która rozgrywa się na planecie Śmiechałków. Pewnego dnia, gdy dochodzi do odkrycia tajemniczego znaleziska, życie mieszkańców zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni. To zaś pcha do uzależnienia, które wywołuje strach u najstarszego mieszkańca Śmiechałków. Przeczuwa on bowiem, to, co najgorsze – nadejście problemów związanych z nadużywaniem dobrodziejstw techniki. A znaleziony przedmiot kusi, tym, co oferuje – zabawą, przygodą, która swą tajemniczością przyciąga uwagę Grzebcia. Grzebcia, który nie spostrzegł się, kiedy wpadł w szpony uzależnienia. Uzależnienia, które nie tylko w tej bajce, ale również niestety w naszym prawdziwym świecie zbiera swe żniwa.
Uzależnienie od telefonów, gier komputerowych, Internetu, to obecnie problem, który dotyka wielu młodych ludzi. Ludzi, którzy nie widząc alternatyw na ciekawe spędzenie czasu, popadają w uzależnienie. Niech „Przygoda Grzebcia” trafi do rąk wielu dzieci, aby poprzez lekturę tej bajki, wszczepili chęć do czytania i sięgania po książki. Niech książka Michała Borowskiego trafi również do rąk starszych czytelników, którzy dzięki temu otworzą swe oczy na problemy swych dzieci. Wreszcie niech ta historia, będzie dla nas nauką, nauczką, przestrogą – uświadomieniem istoty problemu, jakim jest sieć uzależnienia od dobrodziejstw cudów techniki. Przerwijmy ją, zaczynając od rzeczy najdrobniejszych, od sięgnięcia po książkę Michała Borowskiego. To mały krok dla człowieka, ale wielki skok w walce z uzależnieniem od telefonów i gier komputerowych. Wszak nie od dziś wiadomo, że książka jest najlepszą alternatywą na wszelakie uzależnienia. Nawet jeśli czytanie jest uzależnieniem, to jest tym zdrowym, właściwym.
Książka „Przygoda Grzebcia” dostępna jest na Ridero