Recenzje

W poszukiwaniu „boskiego” wzoru

Autor miał świetny pomysł, wręcz niespotykany. Maciej Bienias przemyca wiele ciekawych matematycznych prawidłowości. Jednak nie czyni tego w sposób nurzący, zniechęcający, lecz doskonale przykuwa naszą uwagę. Dzięki temu niczym poszukiwacze dążymy do poznania boskiego wzorca budowy świata.

Matematyka królową nauk jest! I to jest fakt niezaprzeczalny! Dzięki niej możemy wyjaśnić wiele zjawisk. Możemy poznać otaczającą nas rzeczywistość. Wreszcie możemy ogarnąć otaczający nas świat.

Książka Macieja Bieniasa wzbudziła moją ciekawość. Tytuł przykuł moją uwagę, sprawiając, że poczułem chęć poznania „boskiego” wzoru. Czy taki istnieje? A jeśli tak, to jak wygląda? Jak go odkryto? Co z niego wynika?

Pytania dwoją się i troją. I choć nie jestem matematycznym orłem, a przedmiot ten zawsze był (i jest) moją piętą achillesową, postanowiłem poznać „Matematyczny wzór na istnienie Boga”. Sięgając po książkę Macieja Bieniasa obawiałem się, że znajdę w niej wiele skomplikowanych, niewytłumaczalnych dla mnie wzorów. Jednak co przepełniło mnie ogromną radością otrzymałem thriller, który sprawił, że matematyka stała się nieco bliższa memu sercu.

Autor miał świetny pomysł, wręcz niespotykany. Maciej Bienias przemyca wiele ciekawych matematycznych prawidłowości. Jednak nie czyni tego w sposób nurzący, zniechęcający, lecz doskonale przykuwa naszą uwagę. Dzięki temu niczym poszukiwacze dążymy do poznania boskiego wzorca budowy świata.

Autor zaprasza nas do świata Alexa, ambitnego wykładowcy. Mężczyzna pracując na wydziale matematyki, dąży do odkrycia tajemnicy zapisanej w liczbach pierwszych. Alex musi również poradzić sobie z powracającymi lękami o zbliżającej się śmierci. Przybierają one na sile w momencie przybliżania się do odkrycia owej tajemnicy. Czy Alex zdoła potwierdzić hipotezę Riemanna?

A jeśli dodam, że cienie przeszłości z życia mężczyzny dadzą o sobie znać, to tylko podsycę Waszą ciekawość. Jednak Alex nie jest jedynym bohaterem, którego poznajemy na kartach tej książki. Maciej Bienias wprowadził również do tej historii Marka, przyjaciela Alexa oraz postać jasnowidza, hipnotyzera. To sprawiło, że historia ta całościowo zyskała na wartości. Po przeczytaniu tej książki nie będę skrywał, że wywarła ona na mnie ogromnie wrażenie. Zaciekawiła, ukazała thriller z nieco innej strony, bardziej naukowej nie tracąc przy tym na psychologicznej warstwie.

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…