Recenzje

Vendetta na roczniku ‘92

„W imię Ojca” to kawał solidnego kryminału. Thrillera, który trzyma w ciągłym napięciu. Nie chciałbym być w skórze osób skrywających mroczną tajemnicę sprzed lat. Chciałbym przeczytać kolejną taką książkę Łukasza Wachowskiego, który wykreował sceny mocno wpadające do czytelniczej psychiki, wyobraźni, która osiąga szczyty podczas odkrywania kolejnych wątków sprawy prowadzonej przez komisarz Marlenę Podgajną.

WOW! Mocne uderzenie w wykonaniu Łukasza Wachowskiego to solidny lewy sierpowy, godny mistrza boksu. Przekładając to na świat literatury, mogę oświadczyć, że autor uderzył w czytelnicze emocje z maksymalną siłą. Historię, którą zarysował, zapamiętacie już na zawsze. Jeśli zatem szukacie mocnego uderzenia, to możecie zaprzestać prób poszukiwań bowiem jest „W imię Ojca” książka, która nie pozwoli Wam zmrużyć oczu, dopóki nie odkryjecie mrocznej tajemnicy owianej wokół przyjaciół. Tajemnicy, której znakiem rozpoznawczym jest vendetta na roczniku’92. Kto jej dokonuje? Ile osób musi jeszcze zginąć, aby zadośćuczynić? Czyt-NIK już wie! Teraz Wasza kolej, abyście poznali historię stworzoną przez Łukasza Wachowskiego.

„W imię Ojca” to kawał solidnego kryminału. Thrillera, który trzyma w ciągłym napięciu. Nie chciałbym być w skórze osób skrywających mroczną tajemnicę sprzed lat. Chciałbym przeczytać kolejną taką książkę Łukasza Wachowskiego, który wykreował sceny mocno wpadające do czytelniczej psychiki, wyobraźni, która osiąga szczyty podczas odkrywania kolejnych wątków sprawy prowadzonej przez komisarz Marlenę Podgajną.

W pewnej spokojnej wsi doszło do makabrycznej zbrodni, która mąci dotychczasowy spokój mieszkańców. W chwili, gdy, odkryto w parafii ukrzyżowanego księdza, na każdego mieszkańca pada blady strach. Zwłaszcza że wszystko wskazuje na to, że to nie ostatni akt zbrodni. Poszlaki wskazują, że morderca uderzy raz jeszcze! Jak się okazuje podejrzenia komisarz są trafne. Morderca dąży do odwzorowania biblijnej sceny ukamienowania. Dlaczego? Przekonajcie się sami!

„W imię Ojca” to bez wątpienia lektura, która przysporzy Was o szybsze bicie serca. Z każdą przekładaną stroną napięcie nabierać będzie na sile. Wraz z komisarz Marleną Podgajną będziemy dążyć do natychmiastowego ujęcia mordercy. Odkrywając kolejne elementy tej morderczej i jakże tajemniczej układanki, uświadomimy sobie, że mianownikiem wspólnym jest fotografia seminarzystów z rocznika’92. Jaką mroczną tajemnicę odkryjecie, gdy po tę książkę sięgniecie? Nie zdradzę Wam tego, lecz zapewniam Was, że ciarki przeszyją Wasze ciało, gdy dotrzecie do finałowej odsłony. Bierzcie, czytajcie i odkrywajcie historię stworzoną przez Łukasza Wachowskiego.

Nie ukrywam, że „W imię Ojca” to tytuł dla czytelników o mocnych, stalowym nerwach. Dla każdego, kto łaknie mocnych wrażeń. Jeśli narzekacie na czytelniczą stagnację, to już dziś zasiądźcie do tej lektury. Pewne jest to, że podczas czytania doznacie czytelniczej ekscytacji. Eksplozja emocji gwarantowana. Dodam więcej, to lektura obowiązkowa dla wymagających czytelników kryminałów, thrillerów. Dla każdego czytelnika, który poszukuje historii przekraczających granic. Czy masz odwagę, by przekroczyć bramy tej historii? Jeśli pragniesz mocnych wrażeń, to odpowiedź nasuwa się sama. Czytajcie albo żałujcie!

Książka „W imię Ojca” ukazała się nakładem Wydawnictwa Novae Res

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…