Recenzje

Taki kryminał to sztuka

Kryminał to nie tylko zbrodnia, to również zagadka, której rozwiązywanie dostarcza nam dodatkowych emocji. A tych w książce Agnieszki Krawczyk nie brakowało. Nie brakowało również odniesień do sztuki, co jeszcze bardziej dodaje tej powieści wartości.

Dotychczas miałem przyjemność poznać obyczajową stronę twórczości Agnieszki Krawczyk. Teraz gdy sięgnąłem po „Ciało” poznałem kryminalne oblicze pisarki. I muszę przyznać, że ta sztuka autorce się udała.

Nie tylko poprzez nawiązanie do sztuki, lecz również ze względu na zawiązanie zawiłej i intrygującej intrygi. Autorka doskonale połączyła tematykę sztuki z kryminałem.

A wszystko rozpoczyna się pod koniec lata, gdy na plaży nad Dunajem odnaleziono ludzką skórę. Trzeba przyznać, że to nietypowe znalezisko wstrząsnęło plażowiczami wypoczywającymi na Gansehaufel. Wydarzenie to zainteresowało Paulinę Weber, historyczkę sztuki na wiedeńskim uniwersytecie. Kobieta od lat interesuje się tematyką okrucieństwa w sztuce.

Wydarzenie to przypomina sytuację sprzed piętnastu lat. Były mąż Pauliny, Max Haas powraca wspomnieniami do sprawy, gdy z Wisły wyłowiono skórę zdjętą z ciała młodej kobiety. Czy te obie sprawy mogą się ze sobą łączyć?

Na prośbę wiedeńskiej policji do akcji wkracza Henryk Mach, specjalista zajmujący się psychopatycznymi zbrodniami. Kolejnym elementem podgrzewającym atmosferę jest otrzymanie przez Webera maila z zdjęciem wyłowionej nogi. Fotografia ta opatrzona została cytatem z Baudelaire’a.

Agnieszka Krawczyk wprowadziła dreszczyk niepewności związanej z finałem prowadzonej sprawy. Nie ukrywam, że nie prędko wpadłem na właściwy trop. A gdy już w końcowej scenie wszystkie sznurki zawiązały całościowy obraz fabuły byłem pełen podziwu, co do pomysłowości autorki w stworzeniu tej historii.

Kryminał to nie tylko zbrodnia, to również zagadka, której rozwiązywanie dostarcza nam dodatkowych emocji. A tych w książce Agnieszki Krawczyk nie brakowało. Nie brakowało również odniesień do sztuki, co jeszcze bardziej dodaje tej powieści wartości.

Autorka wykazała się nie tylko pomysłowością w skonstruowaniu makabrycznej zbrodni, lecz również dbałością o każdy szczegół zarysowanej historii. „Ciało” to kryminał, który polecam miłośnikom gatunku. Warto po niego sięgnąć i poczuć ciarki na całym ciele.

„Ciało” to wznowione i poprawione wydanie powieści, którą w 2017 roku autorka wydała pod pseudonimem Iga Horn. Żywię nadzieję, że Pani Agnieszka jeszcze nie raz uraczy nas kolejną powieścią kryminalną.

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Filia, Filia Mroczna Strona.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…